Przepraszam, jaki temat miała ta debata?
premier Donald Tusk
To durne z pozoru pytanie sprawiło, że nieco zmieniłem pogląd na temat słuszności tej debaty. Nie chcę kwestionować wiedzy ludzi po "stronie" internetu. Odniosłem natomiast wrażenie, że ta całość była farsą.
"Przedstawiciele" sieci raczej nie chcieli zadawać pytań. Woleli przedstawiać swoje uwagi, obawy na temat proponowanych zmian. Tylko niewielu próbowało zadać jakieś pytania (często nawet słuszne). Pomijając to nasi przedstawiciele tak naprawdę przedstawiali jedynie swoje spojrzenie na sprawę. Jakoś zabrakło mi tych zapowiadanych pytań internautów.
Premier z kolei sprawiał czasami wrażenie bycia lepiej przygotowanym do dyskusji. Czy odpowiadał sensownie na całość? Nie wiem. Momentami odnosiłem wrażenie, że po prostu miał lepsze argumenty. Poza tym mówił otwarcie na co się zgadza, na co nie, oraz o czym może podyskutować.
Strasznie irytowała mnie obsługa kamer. To smsy, dzwonki telefonów, szepty. Strasznie przeszkadzali.
Moim zdaniem tej debaty mogło nie być. Nie postaraliśmy się. Zmian raczej nie będzie.
- Anna Cugier-Kotka została pobita i brutalnie obrażona. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że to była sprawa polityczna. Nie wiem, czy to było zlecenie, ale na pewno było to wydarzenie skandaliczne - powiedział podczas konferencji prasowej Jarosław Kaczyński.
Pobicie aktorki ze spotu PiS było na zlecenie? - Wp.pl
Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić, aby ktoś zlecał wpierdol biednej aktorce. Z resztą gdyby to była "sprawa polityczna" to pewnie i inni aktorzy niedługo oberwą.
Nie wiem jak Wy, ale ja ostatnio odnoszę wrażenie, że Kaczyński chce wywołać w nas jakieś paranoje. Podobnie było z mistycznym kryzysem. Gadanie, które ma nas poważenie zaniepokoić i sprawić, że będziemy bardziej podatni na kolejne absurdalne sugestie.
Ps. "sprawa polityczna" może i tak, ale bardziej prawdopodobne, że jej "organizatorami" są fanatyczni przeciwnicy PiSu, lub fanatyczni zwolennicy PO, a nie któraś z partii..
Ma głowa sobie pomyślała, że mógłbym w przyszłości być wójtem. Ot takim co by starał się wiochę rozwinąć (bo mowa o moim Chmielnie) oraz wszystkie wiochy z gminy rozwinąć.
Do tego stworzyłbym (tudzież zatrudnił) grono ludzi, którzy pomogli by mi w tym. Poprzedni (w sumie aktualny) wójt jest strażakiem, to ja jako programista z analitycznym mi podejściem upakowałbym właściwych ludzi na właściwe miejsca. Oni by mi pomagali, a ja ludziom bym pomagał i ja byłbym szczęśliwy i wszyscy inni również by byli.
A ponieważ wizja ma czysto romantyczna jest miałbym miecz, którym ukróciłbym biurokrację, tarczę, którą osłaniałbym przed durnymi przepisami oraz mą świtę niczym rycerzy okrągłego stołu }:>
Uwaga, autor (czyli ja) nie jest wojującym ateistą. Nie lubi po prostu gdy pewne instytucje religijne wciskają wszędzie gdzie popadnie swoje łapska.
Gdy widzę kolejne komentarze w stylu ostatniego tekstu bp Pieronka - "Jeśli ktoś chce mieć wojnę, to będzie ją miał na własne życzenie." to naprawdę chciałbym aby ktoś w końcu powiedział stanowcze dość i jednoznacznie wyznaczył zasięg wpływów Polskiego Kościoła.
Rozumiem, że temat trudny, a czas może niewłaściwy. Kaczyński twierdzi, że nie teraz o eutanazji bo mamy (mistyczny z lekką nutką dekadencji) kryzys, który jest już ciągle i wszędzie (nawet dzisiaj na sali go miałem, skubany nie pozwolił kilku osobom grać). Rozumiem, że Kościół jako moralny przewodnik wielu polaków (tak - 90%) ma prawo wypowiadać się w tych kwestiach. Ale co do cholery ma znaczyć "chce wojnę, to będzie ją miał"? Jakieś agitacje polityczne? Ja się na to nie godzę!
Miejsce Kościoła nie jest w polityce. Niech zbawia dusze, a nie naród. Kiedyś pełnił dwie funkcje naraz, może chce wrócić do starych dobrych czasów (niczym imperialne zapędy Rosji). To było dawniej. Teraz IMHO wara hierarchom od polityki. Wasze miejsce jest gdzie indziej.
Jak wiadomo poseł Palikot na swoim blogu zrobił ciekawą relację z konwentu PiSu. Jedni mówią, że prawda inni (szczególnie z otoczenia PiSu), że nie. Oczywiście nie mógł się przecisnąć przez bramki itd, ale jak sam Palikot napisał - jedni pożyczali drugim swoje identyfikatory aby wejść.
Najbardziej rozbawiła mnie wypowiedź posła Cymańskiego, który nawet przy tej okazji musiał wpakować w tarapaty bogu winny (w tej sytuacji) 'kryzys'.
W opinii posła PiS, Tusk pozwala na harce Palikotowi, a powinien mu powiedzieć: - Janusz, daj sobie spokój, Teraz jest kryzys. Przestań bluźnić.
Ów kryzys nas zniszczy. Nawet za sto lat będą dzieci straszyć kryzysem, który nadciągnie i zjednoczy wszystkich we wspaniałej walce nie z kim innym jak z owym biednym kryzysem..
Więcej o wyczynach Palikota w artykule na onecie.
Były minister sprawiedliwości wyraził nadzieję, że obrona złoży w tej sprawie apelację. - Wyrok nie powinien być aż tak surowy, zmieniający życie i kwalifikujący oskarżonych jako przestępców. Dla ludzi, którzy nigdy nie łamali prawa i działali w określonych warunkach, kara więzienia jest niszcząca, dla ich przyszłego życia i najbliższych - powiedział Ziobro.
A o co się rozchodzi? O sprawę linczu we Włodowej. Szanowny pan prokurator-wannabe (tak, wiem że skończył aplikację i zdał egzamin) stwierdził, że ci co zabili faceta są tak naprawdę niewinni i powinni zostać ułaskawieni.
Rozumiem, że dla tych ludzi ukaranie faceta (którego pewnie nie przypadkiem zabili) było wymierzeniem kary, ale to nie zwalnia ich teraz z odpowiedzialności za morderstwo. Ziobro może sobie szczekać do woli, ale jeśli prezydent ułaskawi to ten precedens da jawne przyzwolenie na lincz, ponieważ jeśli będzie wykonany na kimś "strasznym" to winni nie poniosą odpowiedzialności za swoje czyny.
Więcej w artykule na gazeta.pl (i zapewne nie tylko tam).
no to zaczynamy:
- PO ssie
- PiS ssie, nadal bardziej niż PO
- PSL z każdym się układa i każdemu pomoże
- o lewicy to coś niewiele, czy oni jeszcze istnieją?
PO mnie wkurza gadulstwem, a ciągłym brakiem konkretnych działań. PiS mnie wkurza swoim krzykactwem i równie małą, konkretną, aktywnością. O PSL i Lewicy nie będę nawet mówił, bo po prostu nie ma za bardzo o czym. Tak jakby tych partii nie było..
Jeśli w następnych wyborach (nie ważne czy parlamentarnych, czy prezydenckich) znajdzie się ktoś, kto powie, że nie będzie się zajmował lustracją, nie będzie ciągle wracał do tematów z czasu upadku PRL to ta osoba może liczyć na mój głos. Dlaczego? Parafrazując słowa pewnej książki (cholera nie pamiętam tylko jakiej), 'jesteśmy tak zapatrzeni na swoich przodków, że nie robimy nic innego'. Oczywiście Pan Wałęsa i cała jego banda ludzików z Solidarności nie są naszymi przodkami, ale ciągle wracamy do przeszłości, czy to kłócąc się o nią czy też podziwiając ją, a nic nie robiąc odnośnie przyszłości.
Tyle.
Zacznę od toreb. Ostatnio w Gdańsku widzę coraz więcej osób z taką fajną torbą "eko". Zrobiona z materiałów przyjaznych środowisku itd. Fajnie, naprawdę fajnie. Cała inicjatywa mi się podoba i miło widzieć coraz więcej osób z tą torbą. Mimo tej fajności jest dla mnie jeden (jak to mówi szef) "myk". Ludzie kupują/biorą (nawet nie wiem czy za free, czy nie) te torby z jednego powodu. Ja bym go nazwał próbą zadowolenia własnego ego, że są niby ekologiczni i dbają o przyrodę. Owszem, dzięki temu dbają o przyrodę, ale pewnie cała reszta dotycząca jej ochrony ich serdecznie wali i tyle.
Odnoszę wrażenie, że podobnie jest z Tybetem. Osobiście ubolewam, że taka spuścizna duchowa może zostać zniszczona przez Chiny. Od dawna mówię, że jeśli płacze się z powodu cierpienia ludzi w kraju x to niech równocześnie płacze za wszystkich tych co cierpią w Afryce/Brazylii i całej reszcie świata. Teraz płaczemy nad Tybetem. Świat głosi wielkie hasła o tym, że trzeba zmienić dyktaturę w Chinach, zbojkotować olimpiadę. Problem w tym, że to tak naprawdę nic nie da. Nic nie da z prostego względu, my wiemy, że to jest złe i trzeba coś zrobić. Problem jest taki, że propaganda w Chinach działa na tyle sprawnie, że Chińczycy są przekonani, że Tybet chce należeć do tego kraju, a wszelkie zamieszki to sprawka Dalajlamy. My sobie możemy krzyczeć, możemy próbować zwrócić uwagę całego świata. To i tak niczego nie zmieni. To naród chiński musi zrozumieć, że trzeba podjąć działania i obalić dotychczasową władzę.
Możemy sobie podbudować nasze ego okrzykami o wolność Tybetu. Mnie osobiście zależy na tym, aby ten region pozostał wraz z całym swoim dobytkiem. Niestety nie przyłączę się do głośnych demonstracji. Nie zrobię tego choćby z tego względu, że musiałbym również iść walczyć o prawa człowieka w Afryce, musiałbym walczyć o uznanie mordu na Ormianach przez Turcję jako ludobójstwo (Turcja zaprzecza temu, żeby dopuściła się czegoś takiego). Ogółem musiałbym jednocześnie walczyć o każdego człowieka, któremu źle się dzieje. Inaczej okażę się hipokrytą, próbując ratować jednych, a o losie innych zapominać i go olewać...
Może dość subiektywnie, ale IMHO wszystko zaczęło się od pewnego króla, który musiał się podlizać, aby rządzić w Polsce..
Jak w tytule. Czym jest "michnikowszczyzm", "michnikowizm" (czy jak to się tam pisze) ?
Pytam się konkretnie. Żądam konkretnych wyjaśnień i potwierdzeń swojej teorii.
Nie będę ukrywać, głosowałem na LiD do sejmu, a do senatu dwa głosy poszły na PO i trzeci na LiD.
Pierwsze wyniki już są, nie ukrywam, że jestem wyjątkowo zadowolony tym wynikiem.
Nowopowstająca Partia ĘĄ roczpoczyna kampanię wyborczą. Inauguracja odbędzie się w najbliższą środę, a pierwszym kandydatem na posła będzie Ędward Ącki, znany niegdyś jako Szymon Majewski.
Prezentacja Ędwarda Ąckiego - głównego kandydata Partii ĘĄ do Sejmu - nastąpi w środę, 22 sierpnia o godz. 15.00 w Warszawie na skrzyżowaniu ulic Marszałkowskiej i Królewskiej (obok pawilonów handlowych). Spotkanie poprowadzą Szefowa Sztabu Wyborczego Partii ĘĄ oraz Osobisty Asystent Ędwarda Ąckiego - Ądrzej.
W czasie spotkania partia zaprezentuje też logo, hasło i billboard wyborczy - oraz swój program.
tvn24.pl
Szymon Majewski nie daje o sobie zapomnieć. Nawet jeśli to jest jakiś z jego (durnych) kawałów, to w kraju takiego absurdu IMHO lepsze jest to, niż to co się aktualnie dzieje...
Czytam sobie wiadomości RSS... koalicja się rozpada! Koalicja jednak pozostanie. Koalicja bez leppera. LiS stawia warunki. Kaczyński: nie damy im się! Niedługo wybory!
Jeszcze gdzieś w środku Rospuda i kaszanka gotowa. Jedyne co mi pozostaje to wciśnięcie w/w buttona, żeby pozbyć się informacji o nieprzeczytanym ścierwie...
Jestem już szczerze znudzony tym gównem. Pewnie za parę dni i tak się okaże, że w Polsce wybuchnie kolejna wielka afera (pewnie nefrytowy cesarz z Pałacu Kultury poskromił Dariusza Michalczewskiego swoim buchającym oddechem) i nagle wszyscy zapomną o magicznych problamach w rządzie i będą się zastanawiać jakim cudem Nefrytowy Cesarz puścił taki oddech, skoro jest z nefrytu i nie potrafi otworzyć swojej mordy...
BTW, znacie brzydkie słowo na "K"? Nie?
Michał Kamiński, stwierdza, że był wstrząśnięty publikacją "Wprost", ale "z dużą ulgą" przyjął zaprzeczenia ojca dyrektora, że to powiedział. - Ja rozumiem słowa ojca dyrektora jako dementi. Gdyby to, co cytuje "Wprost", było prawdą, byłoby to czymś niesłychanym. Tym bardziej że nigdy w życiu nie słyszałem, by pani prezydentowa opowiadała się za eutanazją. Ojciec dyrektor mówi jednak o prowokacji, a więc o manipulacji jego słowami. I ja to przyjmuję jako dobrą monetę - stwierdza kamiński.
TVN24.pl
"Ciemnej materii wciąż więcej, więcej. Och co to będzie, co to będzie..."
Szkoda, że w tym kraju biedna prawica musi naprawiać wszystko to co zrobiła/zniszczyła lewica. Bo przecież lewica to czyste zło, nawet po ponad 10 latach zniszczenia komunizmu. W końcu to oni będą chcieli ponownie wprowadzić komunizm i dyktature szatana...
PS. jeśli wywiąże się jakaś dyskusja, nie biorę w niej udziału..
- Wałęsa doszedł do władzy z ideą doprowadzenia do końca rewolucji "Solidarności". Najpierw wsparł się na najbardziej radykalnej części społeczeństwa, przede wszystkim na antykomunistach, a następnie swoją władzę oparł na dawnych tajnych służbach komunistycznych - stwierdził prezydent
- A więc to on zdradził? - dopytywał francuski dziennikarz.
- Oczywiście, że on. (...) Opierając się na opozycji przekonał byłych komunistów, że oni są najlepsi, aby rządzić. Tak już zdarzyło się w historii, to nic nowego, ale trudno uznać to za wierność ideałom "Solidarności" - odparł prezydent.
TVN24
To kto teraz jest "be"? Bo ja już kurwa naprawdę nie wiem. Najpierw Kwaśniewski, bo komuch, a teraz Wałęsa bo to on nas z komunizmu wyzwolił? WTF?...
Nazwanie Wałęsy zdrajcą pozostawiam po prostu bez komentarza, ci ludzie nie zasługują na żaden szacunek...
A dziennikarze niech nadal siedzą podczas zadawania pytań kaczorkom.
Ktoś się naprawdę wkurzył. Na stronie referendum2007.org można pobrać druk, do składania podpisów o przeprowadzenie referendum w sprawie:
- Odwołania z urzędu Prezydenta RP
- Rozwiązania parlamentu RP V kadencji
Czy takie coś ma szanse? Zobaczymy, poczekamy, może faktycznie polacy postanowią coś w tej sprawie zrobić... Skoro jest tyle słów krytyki to może czas najwyższy coś z tym zrobić?
Dzisiaj na wykopie czytałem o tym, że sprawa lekarza Mirosława G. miała kryptonim "Mengele", wg tvn24.pl jest inaczej.
Sprawa doktora Mirosława G. prowadzona przez Centralne Biuro Antykorupcyjne ma kryptonim "Bazalt" – dowiedział się tvn24.pl ze źródła w CBA. "Mengele" odnosi się do materiałów nt. śmierci pacjentów.
Cały artykuł można przeczytać na stronie tvn24.pl
Już nie raz słyszałem ogrom słów krytyki. Teraz chcę usłyszeć, od zwolenników co dobrego uczynił PiS. Nie pytam się o teletubisie, oraz nową definicję tolerancji. Mam na myśli co NAPRAWDĘ dobrego stworzył PiS, o ile coś takiego stworzył...
Nie ma wspólnych cech? Ja myślę, że są :-) Mniej więcej wiadomo kim są aryjczycy. Jest to marzenie Hitlera o genetycznie czystej rasie "panów" itd... Hitler robił wszystko aby zadbać jak najbardziej o czystość rasową, ale sam nie był aryjczykiem. Poza tym tak tępił żydów, a sam był pochodzenia żydowskiego...
Z lustracją jest nieco podobnie. Kaczory, a właściwie cały PiS, tak trąbią o lustracji. Ale jakoś nasi przywódcy nie lustrują siebie, a innych tym chętniej lustrują...
Przypadek?