Technologia coraz bardziej wkracza w nasze życie. To co dawniej wydawało się niemożliwe dzisiaj jest już faktem. Oczywiście wszystko w imię polepszenia naszego życia. Zastanawia mnie jedno - kiedy my ludzie zatracimy naszą własną naturę na rzecz technologii? Innymi słowy - czy nadejdzie moment kiedy stworzymy swój własny Matrix i nie będziemy chcieli opuszczać jego realiów?
Tłumy mnie przerażają. Jest to zwykła tłuszcza ludzi, którzy mają wszystko gdzieś. Interesuje ich tylko ich własne zdanie, ignorując to co inni myślą. Często zachowują się irracjonalnie idąc za krzykiem osoby wystarczająco haryzmatycznej. Tłum mnie przeraża. Ignoruje wszystko wokół siebie, a gdy się zaangażuje to jego krzyki są osobistym wyrażeniem myśli wypowiedzianej przez lidera..
Wpis z cyklu głęboko skrywanych myśli ujawnianych po odpowiedniej dawce alkoholu.
Dzisiaj miałem niebywałą okazję jazdy na łyżwach. Tak, to był mój pierwszy raz i nie, nie nauczyłem się najważniejszego - lekcji spadania. Jakoś nie wywaliłem się ani razu, chociaż ciężko powiedzieć, że jechałem z gracją.
Ze względu na mój stopień wtajemniczenia wybrałem miejsce oblegane głównie przez dzieci, ale dzięki temu udało mi się załapać jakieś podstawy. Jeszcze parę razy na specjalnym placu i będę śmigał ::)
Do samego wyjścia podchodziłem sceptycznie. Całość brałem bardziej na ambicję, a skoro jeździć nie umiałem to byłem przekonany, że dam dupy. Na szczęście, dzięki mojej Kobiecie poszedłem i nie żałuję. Bawiłem się przednio i mam ochotę na więcej :) Być może już nie w tym sezonie, ale w następnym na pewno się wybiorę.
Dzisiaj skończyłem czytać kolejną część serii Dziedzictwo (gwoli ścisłości trzecią, która wcześniej miała być ostatnią). Ta książka i ostatni tydzień z mojego życia przekonały mnie do jednego - człowiek nie jest stały w swoich przekonaniach. Ba, co więcej już w trakcie wypowiadania swojego osądu potrafi nagle zmienić zdanie.