Wyniki maturki

Dodano 29 CZE 2007 roku o godzinie 16:28:09

No, już po. Odebrałem świadectwo, okazało się, że Roman nie musiał się za mną wstawić, czyli ZDAŁEM!

Cóż mogę powiedzieć? Nie wymiatam tak jak uczniowie liceów z dużych miast. Generalnie to jestem taki przeciętniak, ale nie narzekam. W porównaniu do matury próbnej wyniki były lepsze poza matematyką. W wypadku tego przedmiotu mam dokładnie tyle samo co wcześniej... No cóż, nalepszy wynik to nie jest, ale biorąc pod uwagę moje nastroje po wyjściu z tej prawdziwej matury to jakoś poszło.

Jestem natomiast zadowolony z angielskiego. Na próbnej miałem ~60%, a na tej właściwej maturze poprawa wyniosła ~30%...

Hmm z takim wynikiem mam szanse się dostać. Może nie mam co liczyć na rewelacje, ale się okaże. Jestem zadowolony (głównie z powodu angola), chociaż matma mogła wyjść lepiej..

Jutro wyniki matur..

Dodano 28 CZE 2007 roku o godzinie 22:40:43

Taak... Jutro wielka wyprawa do mojej szkoły po odbiór świadectwa maturalnego..

Zaczynam czuć stresa. Na prawdę nieźle sie zaczynam denerwować. Ponoć na pomorzu polski poszedł bardzo, źle i właśnie boję się, że mogę oblać na polskim... Wiem, że z matmy nie będzie rewelacyjny wynik, ale gdyby dało choćby 40% to i tak byłoby dobrze...

Ech pozostaje czekanie do jutra...

Ciekawe przemyślenie dot. Mac'a i produktów Apple

Dodano 27 CZE 2007 roku o godzinie 11:19:40

Tak sobie pomyślałem, że gdybym był jednym z twórców Apple to miałbym chyba niekończący się orgazm. Nie ze względu na to, że tyle firma zarabia, a z tego powodu, że tak wiele osób chce chociaż upodobnić swoje zabawki do tych robionych przez Apple... ;-]

Nowy psiak - Saba ;p

Dodano 25 CZE 2007 roku o godzinie 18:36:19

Dzisiaj odebraliśmy (no dobra, kupiliśmy) nowego pieska - labradora Sabę. ;-)

Saba ma coś co się zwie "skazą", także kupiliśmy ją naprawdę za małe pieniądze. Ta skaza to umaszczenie. Nie znam się dokładnie na tym, ale z tego co mi wiadomo to labradory powinny mieć jednolite umaszczenie, a nasza Saba jest czarno-biała. Bardzo fajne połączenie ;-)

Jak będę miał aparat to napewno porobię jej kilka fotek i wstawię ;-)

Jestem szczęśliwy...

Dodano 24 CZE 2007 roku o godzinie 02:08:30

... po prostu jestem szczęśliwy ^^

Wszyscy tu ciągle o wakacjach..

Dodano 22 CZE 2007 roku o godzinie 21:47:42

A ja powiem, że wakacje bez zajęcia do po prostu wielka nuda... Owszem można się obijać tydzień, dwa, ale po miesiącu nic nierobienia człowiek ma dość i chce się czymś zająć..

masz coś do rasistów?

Dodano 10 CZE 2007 roku o godzinie 16:54:46

- Masz coś do rasistów?
- A pan do murzynów?

Gall Anonim

AFAIR rzecz się działa w Gdańsku, a wszystko o naszywkę "Muzyka przeciwko rasizmowi" ...

Krótko o miejscowych "metalach"

Dodano 07 CZE 2007 roku o godzinie 10:01:39

Większość moich znajomych (czyli tych co słuchają metalu - dop. radmen) nie lubi, ale słucha Behemotha tylko dla tego, że są metalami i tak trzeba.

popKorn

Słowa przytoczone dość luźno, ponieważ nie do końca pamiętam ich dosłownie, ale sens zachowałem zgodnie z oryginalną wypowiedzią.

Boże Ciało

Dodano 06 CZE 2007 roku o godzinie 22:18:22

Specjalnie z okazji jutrzejszego święta idę rano do kościoła, w celu ominięcia parady zwanej procesją...

Żeby było zabawniej to będzie pierwszy raz, przynajmniej, od miesiąca kiedy obudzę się zaraz po godzinie 6.00. W tym czasie ogolę się, może coś zjem i wypiję kawę, żeby przypadkiem nie przysnąć. Wybieram się razem z wujkiem, który już jutro wraca do domu..

Wprawdzie taka procesja niekoniecznie musi być zła i nudna. Pamiętam jak dwa lata temu na samym końcu szedł taki pijaczek. Facet obił się o każdy płot jaki spotkał po drodze ^^

PS. Cholera, prawie napisałem "Z pecjalnie"... Wstyd mi za siebie :-(

Dzisiejsza atmosfera coś nie ta

Dodano 05 CZE 2007 roku o godzinie 21:41:18

Rzadko się zdarza, że trafia mnie taki dzień jak dzisiejszy. Dzisiaj była planowana "wycieczka", a dokładniej mówiąc odwiedzenie dawno nie widzianych krewnych, tym bardziej, że jechał z nami wujek z Świnoujścia. Na dobry początek dnia coś mi się we śnie ubzdurało, że oni pojechali beze mnie, a to ja miałem być kierowcą. Budzę się zniechęcony... a nie jednak jeszcze są.

Ok, to czas w drogę. Trafiamy w końcu na jakieś zadupia, tam były test czy nasze Seicento zda test off-roadowy. Jakoś dało radę, luzik jesteśmy na miejscu. Teraz zaczynają się jakieś dziwne rzeczy. W cieniu od razu jest mi zimno, na słońcu za ciepło. Co wstanę to jakoś mnie muli, ale cholera siedzieć też mi się nie chce o_0...

Dno

Dodano 22 MAJ 2007 roku o godzinie 23:11:08

Zwycięstwo tworzy wrogość, pokonany trwa w bólu. Ludzie pełni pokoju żyją szczęśliwie, odrzucając i zwycięstwo, i porażkę.

Ja czuję się zarówno jak zwycięzca, jak i przegrany...

Zasada #9

Dodano 22 MAJ 2007 roku o godzinie 22:37:46

Nie przez wydawanie arbitralnych osądów człowiek staje się prawym, człowiek mądry bada zarówno to, co złe, jak i to, co dobre.

Gdy ktoś nie ocenia innych w sposób arbitralny, lecz wydaje bezstronne osądy w oparciu o prawdę, to taki rozumny człowiek jest strażnikiem prawa i zwany jest prawym.

Dhammapada

Być herosem

Dodano 17 MAJ 2007 roku o godzinie 22:19:25

Jestem właśnie pod wpływem filmu "Herosi", którego seria rozpoczęła się dzisiaj na TVP1. Wraz z tym filmem przypomniała mi się masa refleksji. Refleksji związanych właśnie z czymś tak nienormalnym, że uważamy to za niemożliwe, wręcz szalone i głupie...

Mam na myśli to co czyni nas wyjątkowymi. W filmie był pewien japończyk. Facet zafascynowany komiksami, oraz postaciami posiadającymi jakiś dar. Ja będąc gówniarzem oglądałem (znienawidzonego, nie wiedzieć czemu, przez wielu) Dragonballa. Niby to głupie, ale gdyby tak mieć chociaży jedną z tych mocy, jakie miały postacie z tego anime. Pomijając "kamechame", ale np. latanie. Albo niewiarygodną prędkość, wytrzymałość itd...

Zasada #8

Dodano 07 MAJ 2007 roku o godzinie 23:59:35

Lepsza kwaśna prawda, niż słodkie kłamstwo.

A tak dokładniej to liczy się tylko prawda, chociaż naprawdę ciężko ją znaleźć...

Religijny Terroryzm

Dodano 07 MAJ 2007 roku o godzinie 19:48:42

- dzisiaj jest naborzeństwo dla maturzystów, mógłbyś iść...
- mamo, nie mam ochoty
- ale dlaczego?
- nie czuję potrzeby aby iść na coś takiego
- ja chcę, żebyś poszedł. Ksiądz to robi za darmo, dla Was, dla Waszego dobra...
- mamo, naprawdę nie czuję potrzeby
- zrób to dla mnie...

Zrobiłem, poszedłem. Nie chciałem aby moja mama pomyślała, że mam ją w dupie, przecież tak nie jest...

Równowaga

Dodano 06 MAJ 2007 roku o godzinie 22:52:18

Dla mnie istnieje równowaga w świecie. Można to określić jako powszechnie znane Yin i Yang, które wcale nie oznacza dobra i zła.

In order to gain anything one must sacrifice something of the same value - Rule of Aquivalent Trade(Fullmetal Alchemist)

Odpoczynek przed kolejną maturą...

Dodano 05 MAJ 2007 roku o godzinie 23:04:43

Dzisiaj był mój oczekiwany od dłuższego czasu wyjazd do Słupska na partyjkę pokera z rodzinką.

Gra, jak to gra, toczyła się różnie. Na początku całkiem fajnie, a później praktycznie wszystko przegrywałem. Mając nawet dobre karty (choćby takie jak trójeczka asów) przegrywałem to. Jak to mój ojciec mówi, karta mi nie żarła ;-]

Gdy stwierdziłem, że nie ma większego sensu dalej grać odpuściałem sobie grę i zacząłem się obijać po mieszkaniu. Chwilkę później dorwał mnie mały dzieciak, który zaoferował grę w bączka. Gierka polega na tym, że stoimy w pewnej odległości od ściany i rzucamy monetą. Ten, który rzuci bliżej ściany wygrywa i zgarnia obie monety. Bardzo mnie zdziwiła reakcja młodego gdy powiedziałem mu, że nie zamierzam rzucać złotówkami (lub nawet dwoma złociszami)... Gówniarz dostał od wujka troszkę kasy, ale były to głównie złotówki i koniecznie chciał nimi grać, za nic nie chciał ich rozmieniać. Był cholernie pewien, że wygra (i właściwie tak się stało) dlatego chciał abym dużo kasy przegrał...

Wniosek: pieniądz potrafi zepsuć...

Wbrew przesądom

Dodano 02 MAJ 2007 roku o godzinie 21:23:34

Jestem ZŁY! Jak wiadomo nie wolno ścinać włosów od 100dniówki aż do matury. Ponoć to przynosi pecha podczas tej matury. Wszem i wobec ogłaszam, że mając głęboko w dupie poważaniu taki przesąd dzisiaj po raz drugi zgoliłem łepetynę i muszę przyznać, że czuję się świetnie ;-]

Poza tym w ogóle mam gdzieś przesądy, szkoda życia na nie...

Już pożegnania nadszedł czas

Dodano 30 KWI 2007 roku o godzinie 21:41:49

Nie wcale nie myślę o porzuceniu joggera. Wprawdzie w piątek był mój ostatni dzień lekcji w LO, to dopiero dzisiaj był uroczyste zakończenie i rozdanie świadectw.

Cała uroczystość długa, przedstawienie króciutkie, czasami zabawne, ale generalnie bez pomysłu wykonane. A poza tym to fajnie było widzieć moją klasę... Szkoda, że większości z tych ludzi nawet nie zdąrzyłem powiedzieć "narazie", bo w oka mgnieniu po prostu zniknęli.

Jedynym moim pomysłem na to co się z nimi stało to chęć szybkiego wyskoczenia na piwo. No cóż szkoda, że tak się stało. Troszkę mnie teraz śmieszą ich opisy na gg, że już żałują, że to koniec liceum...

Co ja zrobiłem po uroczystości? Załatwiłem kilka spraw związanych ze szkołą, poszedłem z moją paczką na pizzę, a potem pojechałem razem z Izą do niej. Dzisiaj mija miesiąc jak jesteśmy razem ;-)

Mądrości Yody

Dodano 29 KWI 2007 roku o godzinie 17:10:47

„Do or do not. There is no try.”