Słowem wstępu, a zarazem nawiązując do wcześniejszej notki musiałem chwilkę powalczyć z tym, żeby odpalić ten modem pod Linuksem. Podczas lektury wyników z googla naczytałem się o różnych sposobach typu usb_modeswitch. Tak naprawdę okazały się zbędne. Ten problem można rozwiązać na dwa sposoby.
wvdial
Osobiście wydaje mi się, że jest to najwygodniejsza opcja. Wystarczy prosty config (niżej zamieszczam), oraz jeszcze prostszy skrypt w bashu, który jest odpowiedzialny za połączenie i rozłączenie i to wszystko. Rozłączanie jest tym bardziej zabawne (jak dla mnie), ponieważ wystarczy ubić proces wvdial, a ten (wyłapując odpowiedni sygnał) wszystko ładnie po sobie posprząta.
Muszę jeszcze dodać, że aby wszystko działało muszę tworzyć ręcznie interfejs ppp, poleceniem "mknod /dev/ppp c 108 0".
Niestety wvdial służy tylko i wyłącznie do ustanawiania połączeń. Modem ma nieco większe możliwości (chociażby wysyłanie/odbieranie smsów, książka adresowa, no ale pewnie to zasługa karty sim w środku :)), których w ten sposób nie obsłużymy. Z drugiej jednak strony nie wiem czy to jest specjalnie do czegoś potrzebne.
Tym razem obeszło się bez siedmiogodzinnego siedzenie i zastanawiania się jak to odpalić pod Linuksem. Żałuję, że od samego początku nie miałem zainstalowanego programu wvdial, ale w wypadku Huawei e169 podziałał również umtsmon (chociaż w tym drugim musiałem chwilkę w opcjach grzebać i ponadto ręcznie ustawiać zmienna LANG, bo inaczej ani rusz). Aktualnie necior śmiga, nie narzekam. Wydaje mi się jednak, że te 5GB coś szybko zużyję..
Zgłaszam się do Was braci z prośbą o pomoc. Zmieniłem mieszkanie i niestety nie mam dostępu do neta. W okolicy jest masa sieci zabezpieczonych głównie WEPem i chciałbym to wykorzystać. Niestety problem jest taki, że moja karta WiFi (jakiś Broadcom) nie wspiera trybu monitoringu.
Z tego też powodu chciałbym sobie zakupić jakąś kartę WiFi na PCMCIA, która taki tryb wspiera. Myślałem oczywiście o czymś opartym na Atherosie, ale za bardzo nie mam pojęcia co wybrać. Dodam tylko, że chcę żeby ta karta działała pod Linuksem, oraz żeby nie kosztowała kosmicznych sum. Podejrzewam, że karty na tych chipsetach są wspierane przez Linuksa, ale chcę mieć pewność.
Kupiłem sobie Guild Wars. Ponoć na nowym WINE śmiga, aż miło. Ponoć Cedega tez daje sobie radę. Oczywiście przez to, że mam ATI Radeona ani jedno, ani drugie nie daje rady tego odpalić. Natomiast stare (bo z 2007 roku) CXOffice, bez większych problemów odpaliło tą grę.
Wprawdzie bez efektów, ale mogę pograć. Jedyny myk polegał na tym, że dla butelki z Guild Wars ustawiłem tryb odpalenia w oknie. Podobne zabiegi na WINE/Cedega nie przyniosły żadnych rezultatów.
To nie jest pierwszy raz kiedy ani Wine, ani magiczna Cedega nie dają sobie rady, a stary wysłużony CXOffice bez problemów sobie radzi. Poza tym to się wkurzyłem i wyznaczam sobie dzisiaj mały fragment dysku na partycję na Windowsa.
Człowiek też ma ochotę czasami pograć ;/
Jakby nie istniało coś takiego jak Flash. Może panowie z onetu muszą zobaczyć stronki takie jak YouTube czy cuś? BTW. Wytłumaczy mi ktoś co powinienem wcisnąć? :F
No i znowu to samo. Za każdym odpaleniem nowego FF3 dostaję komunikat, że nie może otworzyć strony. Powód? Włączony tryb offline, który zawsze się włącza po restarcie. Po raz kolejny przechodzę do cięższego FF2, który mi nie robi takich jaj. Tyle jeśli chodzi o testowanie kolejnej wersji nowego Liska.
Inaczej - Peach Project. Projekt mający na celu stworzenie filmu za pomocą Blendera. Film już można pobrać. Po jego obejrzeniu mam jednak dwie zasadnicze uwagi.
fabuła w sumie cienka
graficzna realizacja również bez rewelacji
Spodziewałem się czegoś lepszego. Owszem grafika jest ładna, zadbano o szczegóły itd, ale zapomniano o tym, żeby olśnić jakimkolwiek efektem. Niestety nie jestem przekonany co do możliwości Blendera (jako zwykły śmiertelnik), a ten film miał je niby przedstawić.
Wydaje mi się, że ciekawsze efekty prezentował projekt Elephants Dream. Niestety fabuła była na równie słabym poziomie..
Wczoraj stwierdziłem, że spróbuję sobie na wirtualnej maszynie odpalić Windowsa. W zasadzie chciałem sprawdzić jak mój laptop sobie poradzi z tym zadaniem. Do tego celu posłużyłem się programem VirtualBox, z którego korzystałem już wcześniej.
Po doinstalowaniu "Guest Additions" dostałem nową opcję do okienka z wirtualnym komputerem. Było to mianowicie "Seamless mode" - opcja, która sprawia, że wirtualny system niejako "integruje" się z desktopem. Efekt dość ciekawy, chociaż pod moim KDE wygląda to mało "uadnie" :).
Zadowalający efekt przyniosło połączenie tego trybu w menadżerze Openbox, który standardowo nie posiada swojego własnego taskbara.
Takie połączenie (screen1, screen2) może przynieść całkiem dobre rezultaty. Całość zależy oczywiście od tego do czego nam taki Windows jest potrzebny. Mnie osobiście może się przydać choćby do tego, żeby sprawdzić czy strony, które robię działają prawidłowo pod IE. Nie ma co się oszukiwać, IEs4Linux nie spełnia moich oczekiwań. Emulowany IE6 nie działa tak samo jak oryginał odpalony pod Windowsem.
Niestety wadą, a właściwie rzeczą oczywistą i mało możliwą do naprawienia, jest to, że aplikacje odpalone na Linuksie nie pokażą się w taskbarze Windowsa :)
Gnome jest dziwny, zwłaszcza wtedy gdy mam zmieniać globalnie jakieś ustawienia
GDM bez opcji "console login" strasznie ssie
O dziwo mając zestaw GDM+Gnome nie mogłem przełączać się na inne tty - zło
O dziwo xorg.conf w nowym Ubuntu jest okrutnie ubogi
Firefox3 koniecznie chce działać w trybie offline
Całość chyba działa szybciej
Ot tyle. Nie testowałem, nie tuningowałem. Właściwie czysta instalacja, do tego skonfigurowanie neostrady oraz wrzucenie Firefoksa 2, żeby nie wkurzał trybem offline. Ja właściwie i tak nie będę korzystał z tego komputera, jedynie ojciec.
Szkoda, że od razu nie ściągnąłem obrazu Kubuntu 8.04. I tak instalowałem KDE, bo GNOME strasznie mnie irytował. Jednak centrum sterowania KDE jest zdecydowanie lepsze.
A co tam. Pobrałem sobie paczuszkę z AUR. Odpaliłem nowego FF i oczywiście dostałem komunikat, że jakieś 90% moich wtyczek jest niekompatybilnych. No dobra, twórców Liska nie mam co winić, fajnie będzie jeśli twórcy tych wtyczek szybko wezmą się do roboty..
Na pierwszy rzut oka poirytowała mnie ikonka przy wyszukiwarce. W zależności od przeglądanej strony jej tło się zmieniało przez co całość wyglądała co najmniej nieciekawie. Poza tym denerwuje mnie spory pasek z URLami, które program stara się dopasować do tego co wpisujemy w pasku adresu.
Widać również pewne kwiatki związane z integracją ze środowiskami graficznymi. Czasami jest tak, że pod zakładką widzę jakiś pasek, a zwłaszcza w panelu administracyjnym..
Gdzieś, kiedyś czytałem, że wtyczki dla ff3 będą się instalowały bez konieczności restartu programu. Wydaje mi się nawet, że dawniej tak było. Niestety na chwilę obecną tak nie jest co sprawiło, że troszkę się zawiodłem.. Problem jest też z tym, że na chwilę obecną nie ma AdBlocka, bez niego nie mam ochoty przeglądać neta. Ponoć można zrobić jakieś obejście, ale ja tak nie chcę ;-)
Na szczęście druga wtyczka, niezbędna dla mnie - firebug w wersji beta działa również na FF3, niestety jest jeden problem - konsola JS coś nie chce najlepiej działać.
Poza tym to wszystko działa dość szybko, nawet niektóre strony które na FF 2.0.13 chodzą troszkę topornie to na FF3 chodzą całkiem szybko. Myślę, że po rozwiązaniu problemów, o których napisałem będę mógł spokojnie przesiąść się na nowego Lisa.
Poniżej wrzucam dwa obrazki, żeby było jasne o czym pisałem (sorry za bałagan w tej notce, nie chce mi się jej za bardzo redagować ;p)
Dzisiaj przyszedł do mnie znajomy. Przyszedł z dwoma laptopami i kablem ethernetowym. Jeden laptop miał Vistę, drugi XPka. Chodziło o to, że nie szło stworzyć lokalnej sieci. Spędziłem jakieś 2 godziny. Wiecie co udało mi się w tym czasie zrobić ? Jedynie tyle, że kompy połączyłem bezprzewodowo, ale udostępnianie na żadnym z nich nie działało..
Co więcej, okazało się, że zajebistość Visty nie pozwala na tworzenie sieci kablowych. W XPku było coś takiego jak "stwórz sieć domową". W Viście jest jedynie odpowiednik dla sieci bezprzewodowych... Żeby było zabawniej oba kompy po podłączeniu kabelka wykrywały siebie, z tym, że XP twierdził, że nie ma dostępu natomiast Vista ubolewała o jakiś problemach i zalecała odłączenia kabla (sic!?).
W ogóle stwierdziłem, że na chuj temu systemowi (mówię teraz o Viście) coś takiego jak "napraw problem", kiedy to gówno pomyśli chwile i stwierdzi, że nic nie potrafi. Faktycznie, naprawdę to nic nie potrafi...
Gdyby ktoś się czepiał, próbowałem stworzyć tą sieć ze strony XPka, niestety ten z kolei miał jakieś bóle związane z sieciówką (że coś jest be). Po prostu brak mi słów.
Co ciekawe, gdy już są problemy to po prostu dupa zbita. Nie byłem w stanie ani trochę się rozeznać z tych systemowych errorów.. Mówią Linux straszny bo terminal. Ja przynajmniej wiem co go wtedy boli (zazwyczaj pokaże błędy, które łatwo można zrozumieć/wyszukać). Windows (przynajmniej Vista) jak pokaże błąd to albo się ciąć albo do serwisu od razu biegać. Ja pewnie jako ZU robiłbym to drugie nader często..
Nie wiem dlaczego, ale Irssi instalowane z binarki nie działało. Nie było żadnych komunikatów błędu, nic. Niestety paczka z AUR nie udało mi się skompilować własnej paczki z powodu starej wersji pakietu perl.
Co ciekawe, wymagana wersja perla jest cały czas w repo testing, dlatego podarowałem sobie jego instalację. Niestety brak Irssi bardzo mnie bolał i koniecznie chciałem je mieć. Okazuje się, że drobna modyfikacja PKGBUILDa pomogła.
Jeśli masz ten sam problem ściągnij ten PKGBUILD, a później w konsoli:
makepkg
# pacman -A irssi-0.8.12-3-i686.pkg.tar.gz
Dziw nastał. Wielu twierdzi, że Firefox trzymał webdeveloperów dzięki wtyczkom takim jak "Firebug". Dzisiaj znajomy podrzucił mi ciekawego linka do części developerskiej Opery. (PS, żeby było zabawniej to jest wiadomość z 2006 roku, dziwne, że wcześniej o tym nie słyszałem)
Mamy do czynienia z czymś na wzór skryptozakładki, która pozwala na przeglądanie drzewa DOM, wraz z jego modyfikacją i możliwością podejrzenia zmian. Chwilkę się pobawiłem tą zabawką i muszę przyznać, że mamy coś podobnego do Firebug'a. Ten dodatek, choć bardzo fajny (pozwala dodatkowo modyfikować Cookies + nagłówki HTTP), ma pewne dziwne i mało wygodne rozwiązania.
Znudził mnie ten serwis, oraz wszelkie śledzenie tego co niby-przyjaciele (bez urazy do tych co mnie mieli w znajomych) robią... Mikroblogging póki co nie jest dla mnie.
Z tej wspaniałej okazji chciałem nawet nagrać jakiś filmik (ku pamięci), ale był problem ze znalezieniem odpowiedniego programu do nagrywania tego co się dzieje na pulpicie. Xvidcap miał problem z odpowiednim FPSem, a RecordMyDesktop po prostu zamula komputer na maksa. W związku z tym zrobiłem skrypt, który walnął co sekundę 36 zrzutów ekranu, a potem sposobem Tomasza Karbownickiego złączyłem te screen'y do kupy :)
Efekt tego (bez żadnych zmian - kdenlive się sypie) można zobaczyć na YT.
Co zrobić jeśli wszelki możliwy soft służący do połączenia z WiFi nawala ?
NetworkManager nie chce się odpalać, Wicd nie chce się połączyć. Próba ręcznego połączenia też nie przechodzi.
Coś jeszcze? Ano, podejrzewam, że DHCP nie chce przydzielić mi IP, ale nie wiem dlaczego. Od kilku miesięcy nie było żadnych zmian w ustawieniach, żadnego update'u w/w softu, a jednak nie mogę się połączyć (choć wcześniej wszystko działało).
Jakieś rady? Jeśli nic nie pomoże instaluje Windowsa, z żalem, ale zrobię to, bo już nie wyrabiam..
PS. u kumpla, który też ma Archa dzisiaj już net nie wstał również..
Dzisiaj miałem wyjątkowo przykrą sytuację w moim Archu. Mianowicie daemon networkmanager się nie uruchamiał i połączenie z Internetem po prostu nawalało.
Jeśli masz podobny problem polecam instalację wicd, mnie to tyłek uratowało...
Co tutaj wiele mówić. Widelands, gra wzorowana na Settlers 2, umywa się do pierwowzoru i nie warto jej nawet instalować.
Mógłbym powiedzieć, że Widelands jest nowszą grą, ale grafika jest kiepska (tak ta dosowa z 1996 roku jest lepsza). Grywalności nie ma, ponieważ trzeba zgadywać do czego służą poszczególne budynki, bo nie ma ich opisu, itd...
Jeśli ktoś myśli jeszcze nad starymi dobrymi gierkami to naprawdę nie interesujcie się tymi kopiami wzorowanymi na Settlers2, lepiej zainstalować oryginał.
BTW, gra działa również pod Linuksem, lecz nie poprzez Wine, a DOSBOX ;-]
Mam już dość! Coraz bardziej i porządniej wkurzają mnie sterowniki ATI, które są prawdopodobnie winne wywalaniu "artefaktów" na mój monitor. Zwykły screenshot ekranu nic nie dawał, także dorwałem się do cyfrówki kumpla i walnąłem dwie fotki.
Może ktoś ma jakiś pomysł jak zaradzić czemuś takiemu? Zapomniałem dodać, że te artefakty pokazują się w zupełnie losowych momentach, czasami w ogóle, czasami ciągle...
PS. Restart X-ów usuwa ten problem. Problem w tym ile można X-y restartować ? :>
Moja ostatnia frustracja związana z Archem minęła na drugi dzień. Arch urzekł mnie swoją prędkością, oraz wbrew pozorom prostocie konfiguracji. Właściwie mogę powiedzieć, że najważniejsze już zrobiłem i system wydaje się być zdatny do dalszego użytku.
Teraz pozostaje mi odzyskać całą utraconą kolekcję muzyczną, oraz rozwiązać kilka mniej ważnych problemów technicznych:
Skype działa, ale jakoś nie mogę rozmawiać - rozmówca mnie nie słyszy. Sprawdzałem mikrofon działa (tj. słyszę siebie w głośnikach [jeśli to można nazwać działaniem...]). Podobny problem miałem pod moim Ubuntu, ale nie udało mi się go rozwiązać...
Mam jakieś dziwne problemy z MySQL - klient mysql łączy się z "localhost", ale z "127.0.0.1" już nie chce. Zend Studio natomiast w ogóle nie ma dostępu do bazy
Bateria ciutkę krócej trzyma (ok 2h), niby chciałem zrobić rekompilację kernela przy pomocy PKGBUILDa, ale na końcu okazało się, że paczka niby jest zainstalowana (a właścwie nie mam pojęcia czy przy tym procesie nastąpiła jej instalacja). Właściwie to kernel teraz mam najnowszy i, chyba, poprawnie skonfigurowany kernel o0
Zainstalować stery dla ATI
Sprawdzić, czy się jakoś nie da zrobić tak, że po kliknięciu scrollem na folder Konqueror otworzy go w nowej zakładce, a nie w nowy oknie (w Kubuntu od razu to działało)
Chciałbym się pozbyć lapsus-aplet, bo mi paskudzi traya, ale muszę znaleźć jakiś zamiennik, tak żebym mógł korzystać z przycisków funkcyjnych...
Doinstalować resztę softu/wtyczek do ff
A i najważniejsze: kodeki do filmów! Niby mam zainstalowaną paczkę "codecs","vlc", ale filmów nadal nie mogę normalnie oglądać! ;/
Gdyby ktoś wiedział jak pomóc, chętnie skorzystam z tej pomocy ;-)
Masz wyłączone Java-Script, aby korzystać z pełnych (hehe dumnie brzmi) możliwości strony proszę włączyć obsługę JS
radmen's weblog - online
Miniblog
PSP- pytania nooba
Hej :) Mam spory problem. Zakupiłem sobie PSP (te starsze) i chce zainstalować na nim PSPKVM. Mam najnowszy firmware, ale tak naprawdę nie wiem czy na nim uda mi się cokolwiek zainstalować. Czy ktoś mógłby mnie oświecić co powinienem zrobić, aby móc zainstalować własne aplikacje ?
Ktoś tutaj raz pisał o nowym firmware, ale niestety nie mogę nic znaleźć :/ Pomoże ktoś ? :)
Od pewnej chwili zamierzałem się szarpnąć na małe zmiany w szablonie. Żadnych rewelacji. W sumie jedyna ciekawa rzecz to lekkie podciągnięcie znajomości css3. Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem składni nowego CSS'a. Aktualnie moja najbardziej zaawansowana regułka to (taak, małe wrażenie robi, wiem o tym:P ):
#navbar > h2[id] ~ div { }
Ogółem to możliwości robią spore wrażenie. Szkoda tylko, że w mojej pracy muszę patrzeć na wszelkie inne przeglądarki... Na szczęście na blogasku mam to gdzieś, dlatego nie będę patrzeć na to jak IE będzie to interpretowało :P
No właśnie. Dlaczego przez serwis nasza-klasa dowiaduję się kto z moich znajomych hajtnął się był ? Oni przeca, w większości wypadków, są w moim wieku, a tak im się spieszy?
A tak na serio to naprawdę dowiaduję się o tego typu rzeczach przez naszą klasę..