Po dramatycznych doświadczeniach III wojny światowej ludzie starają się zabezpieczyć przed kolejnymi zagrożeniami. Powstaje idealne państwo Libria, którego obywatele mają być wolni od emocji mogących wywoływać konflikty i wojny. W tym celu muszą codziennie zażywać porcję leku zwanego prozium. Za odmowę jego przyjęcia grozi śmierć. Porządku w kraju pilnują tzw. klerycy. Jeden z nich agent John Preston, tropi tych, którzy unikają brania prozium. Gdy pewnego dnia on sam pominie jedną porcję otworzą mu się oczy na nowy świat.
Dzisiaj na TVP 1 o 22.40 leci w/w film. Już go kilka razy oglądałem, ale zrobię to jeszcze raz. Mnie osobiście bardzo się podobał i polecam go innym :)
Już Pixelx pisał o tym klipie, jednak nie mogłem się powstrzymać. Poza samym filmem, który jest majstersztykiem chciałem jedynie zwrócić uwagę na to jak wiele odniesień do świata rzeczywistego w tym jest.
Nie, nie chodzi o dzieci bawiące się w przedszkolu etc.. Chodzi o to, co te dzieci robią. Powiedziałbym, że to jest dokładne powtórzenie sytuacji, które miały miejsce zaraz po 9/11 tylko, że są przedstawione w nieco innym świetle.
Już nie mogę się doczekać na wydanie płyty "Elect the Dead", bo widzę, że będzie warto jej posłuchać.
Tak wiem, to jest na wykopie, ale naprawdę nie mogłem się powstrzymać. Jest to film, który w bardzo ciekawy sposób przedstawia Buddyzm.
Obejrzałem wszystkie pięć odcinków (a właściwie jeden film, podzielony na 9 części ~9 minut każda). Myślę, że jeśli masz chwilkę czasu i nie należysz do religijnych ignorantów to możesz sobie obejrzeć. Streszczając to, mogę powiedzieć, że jest to opis wrażeń pewnego antropologa, który poza sztywnymi definicjami stara się na własnej skórze odkryć czym jest buddyzm.
W dalszej części będzie film, a jeśli nie chce Ci się wchodzić na mojego bloga to zapraszam tutaj.
Tym razem mamy panów wyglądem (i zachowaniem) przypominających Immortal. W tym wypadku zespół różni się tym, że w teledysku członkowie zespołu z dendrytycznym wręcz zachwytem patrzą na roślinki...
Oglądając ten zespół można stworzyć prosty przepis na bycie mrocznym:
morda wymalowana koniecznie w stylu Kissa
wykrzywione grymasy twarzy, które mają świadczyć o przewlekłym bólu lewego jądra
koniecznie pieszczochy z dwumetrowymi kolcami
KONIECZNIe czarne długie włosy, jeśli mają inny kolor to koniecznie trzeba je przefarbować
odwrócony krzyżyk na czarnym (a jakimże innym) torsie, gesty w stylu ave satan
oczywiście zamiast normalnego wzroku coś koniecznie psychodelicznego, aby efekt był lepszy warto się zaćpać i wkręcić filma, że demony gonią
Na końcu oczywiście film (instruktażowy), prezentujący mroczny zespół:
Tym razem nieco inaczej. Ktoś miał pomysła i podłożył nieco inny soundtrack do teledysków dwóch zespołów black metalowych };-). Efekt jest taki, że początek totalnie rozbraja, a niestety później już nie ma się z czego śmiać. Mimo wszystko polecam obejrzenie chociażby 1 minuty każdego z tych klipów :)
Ten kawałek zagrany (jak nazwa wskazuje) podczas Hurricane Festival jest sporo przedłużony. Wydaje mi się, że ten dodatkowy tekst to z jakiejś innej piosenki jest. Ma ktoś pojęcie jakiej (o ile w ogóle oczywiście)? :)
Gdy w 2001 roku Studio Gonzo wyprodukowało anime na podstawie ukazującej się od 1997 r. popularnej mangi Hellsing autorstwa Kouty Hirano, z miejsca dostało się "pod ostrzał" legionu fanów za daleko idące zmiany, dotyczące niektórych postaci (zwłaszcza Victorii), oraz "spłycenie" fabuły. Zanosi się na to, że ktoś postanowił to poprawić!
Faktycznie nowy Hellsing jest o wiele lepszy. Póki co obejrzałem dwa odcinki, które znacznie wychodzą poza standardowe ramy czasowe anime. Każdy odcinek trwa ok. 50 minut, a przedstawione historie będą znane dla tych co oglądali poprzednią serię. Tym razem wiele się zmieniło. Wiele rzeczy się wyjaśnia, a przede wszystkim nie przedstawiono Seles Victorii jako nieudacznej wampirzycy. Od samego początku Seles wymiata ;-)
Co mogę jeszcze dodać? Jest bardziej krwawo, lepsza grafika (tudzież "kreska"). Fabuła jest o wiele ciekawsza, poza tym dochodzi (póki co niewyjaśniony jeszcze) motyw z nazistami. W nowej serii zostaną wykorzystane także pewne elementy z Hellsing: The Dawn (czyli prequela, którego akcja toczy się w Warszawie, w 1944 roku).
Znakomite wrażenie robi również muzyka, zwłaszcza końcowa chóralno-orkiestrowa kompozycja Gradus Vita, wykonywana przez Warszawską Orkiestrę Filharmoniczną, znaną z zaangażowania w produkcję kilku już anime.
Każdego dnia obserwujesz świat. Dochodzisz do jednego wniosku - świat gnije. Gnije dlatego, że ludzie są bezkarni. Nagle przypadkowo znajdujesz notes. Napisane jest w nim "Osoba której imię zapiszesz umrze". Z początku nie dowierzasz temu i olewasz sprawę. Jednak coś nie daje spokoju, a może faktycznie ten notes ma jakąś moc? Przecież spróbowanie nic nie szkodzi. Wybierasz starannie osobę, przestępcę. Jego śmierć będzie wybawieniem dla innych. Znalazłeś, zapisałeś imię. Po 40 sekundach ta osoba umiera, a ty zaczynasz wierzyć w moc notesa. Postanawiasz z jego pomocą zmienić świat. Nie... nie zmienić, planujesz stworzyć nowy świat. Świat bez przestępstw, pełen dobra i miłości. Ty będziesz jego bogiem, jedyną osobą, która pozostała ostatnim pojebem do zabicia...
Przed chwilką obejrzałem pierwszy odcinek. Seria zapowiada się ciekawie, ale z drugiej strony zastanawiam się co takiego może się wydarzyć, że całość zajmuje aż 37 odcinków :)
Bardzo zabawny film. Coś w stylu takich dawnych musicali o typach chcących stworzyć dream rock band. Naprawdę fajne i warte obejrzenia. Można się nie źle odprężyć :)
Poza tym zespół Tenacious D naprawdę istnieje i muszę przyznać, że ich granie podoba mi się :)
Poszukuję jakiegoś anime do oglądania na wakacje. Coś w stylu "Samurai Champloo", "Full Metal Alchemist", "Afro Samurai". Znacie coś wartego oglądania ? :)
Oto lista polecanych anime (przekreślone uznaję jako obejrzane):
No to postaram się część z was oświecić:). Wokalista i tekściarz zespołu zarazem, jest nauczycielem języka polskiego... Więc nie dziwię się, że powstał ten utwór, bo tu chodzi jednak o "jakieś" przesłanie. Jakie? Chyba wiecie:) Pozdrawiam!
Tak, polonista skomponował piosenkę, której głównym przesłaniem jest... No właśnie co nim jest? Praktycznie non stop można usłyszeć ten sam zestaw słów, tylko różnie intonowane itd...
Czy jest sens? IMO absolutnie go brak. Jeśli faktycznie jest tak, jak wyjaśnił to RastaPunkPL to obawiam się, że coraz gorzej jest z ludźmi... Dlaczego? Bo to niczego nie pokazuje! Chce pokazać, że nie samymi przekleństwami żyje polak, to niech skomponuje coś bez ich użycia...
Prowokacja? Myślę, że tak - ostatnio tylko takie coś ma szansę się wybić..
W styczniu 2006 roku scenarzysta i reżyser w jednej osobie, Eli Roth, przyprawił o zimny dreszcz emocji widzów na całym świecie przedstawiając swój ociekający krwią, przerażający obraz "HOSTEL".
Hmm niech no ja sięgnę pamięcią do części pierwszej... A tak, już mam. Połowa filmu to sex, drugs & again. Potem nagle nie wiedzieć co, nie wiedzieć gdzie i główni bohaterowie znajdują się w obcym miejscu. Cała "groza" jest budowana na masakrycznych obrazach, które swoją bezsensownością wcale nie przerażają, a jedynie potrafią obrzydzić.
Totalny brak zrozumienia o co chodzi sprawia, że cały film zastanawiam się "osssooochozziii?" zamiast zająć się "przestraszaniem"... Mam słabe nerwy, ale ten film ani trochę nie wzbudzał we mnie strachu. W przeciwnieństwie do "Piły", która również potrafiła obrzydzić życie "Hostel" mnie nawet niczym nie zainteresował. Jak dla mnie totalne dno i kicha...
Dlaczego piszę, skoro tytuł notki sugeruje, że będę się rozpisywał o sequelu ? Gdy widziałem reklamę w telewizji stwierdziłem, że to będzie to samo gówno i tylko się lekko uśmiechnąłem słysząc tekst "najlepszy horror roku". Horror? W jakim momencie pytam się?
Wbrew pozorom autor notki nie pozjadał wszystkich umysłów. Swój osąd wydał tylko i wyłącznie na podstawie pierwszej części i śmiem twierdzić, że druga raczej w ogóle się nie będzie różnić..
Już dawniej pisałem o serii Neon Genesis Evangelion. Dzisiaj obejrzałem "The end of Evangelion" będący (z tego co mi wiadomo) tym właściwym zakończeniem. Wcześniej serię zakończono jakąś rozmową Shinji-Shinji, z której nic nie wyniosłem...
Podobnie było i tym razem. Zakończenie było tak jasne, że jedynie wiem troszkę więcej o aniołach. A poza tym znowu pytania, pytania i jeszcze raz pytania...
Czy Shinji nadal jest prawiczkiem? Jeśli nim nie jest to z kim stracił dziewictwo, czyżby z Rei? A może z rudowłosą lalką, a być może z panią opiekunko-policjantko-mamuśką ?
Masz wyłączone Java-Script, aby korzystać z pełnych (hehe dumnie brzmi) możliwości strony proszę włączyć obsługę JS
radmen's weblog - online
Jeśli nie odpowiadam, to znaczy, że mnie nie ma
Miniblog
PayPal - szybkie pytanko
Niestety na stronach PayPal nie udało mi się znaleźć zadowalającej odpowiedzi wiec pytam. Chcę wziąć udział w aukcji eBay, gdzie płatność jest via w/w PayPal. Na moim koncie nie mam aktualnie żadnych środków, jednak jest ono powiązane z moją kartą debetową. Czy jest taka możliwość, że PayPalem zrobię przelew, a ten automatycznie obciąży moją kartę? A jeśli nie to jak to mogę rozwiązać? Problem dość pilny, bo w sumie to dzisiaj ta aukcja kończy się jutro i raczej do tego czasu nie będę miał tam żadnej kasy..
Parę dni temu kupiłem sobie mały zapasik Yerba Mate z yerbamatestore.pl. Wybrałem dwie różne odmiany ("Pajarito" i "Cruz de Malta"). Co mogę powiedzieć ? Toż to jakaś kpina. Ta druga niby super mocna, a po 2h od wypicia chce mi się spać. Co ciekawe, te dwie odmiany + "Rosamonte", smakują IMHO tak samo. Skoro w smaku to samo to jaka różnica? Chyba sobie podaruję dalsze zakupy tych 'ziółek'..