Archive | June, 2010

Miniblog: Zapomniany Agile

Wydaje mi się, że w Polsce agile jest jakimś tabu. Na studiach mam przedmiot zwany “Inżynieria oprogramowania”. Pani doktor skupiła się jedynie na tradycyjnych metodach, o agile mówiąc tyle, że istnieje (choć miała poświęcić temu więcej czasu). Podobnie z różnymi wykładami na konferencjach. Ostatni przykład Infoshare i wykład pt. “Kiedy na twardo a kiedy na miękko – porównanie skuteczności stosowania tradycyjnych metodyk zarządzania TPM i podejścia zwinnego Agile.”. Tam również poświęcono 90% czasu na omówienie tradycyjnych metod i jedynie wspomniano o zwinnych metodach.

Czy u nas to jest jakiś temat zakazany, a może jest na tyle nieatrakcyjny, że nie warto o tym wspominać? Rozumiem, że obie metody mają swoje “za” i “przeciw”. Zastanawia mnie jedynie to dlaczego poświęca się tyle czasu na tradycyjne metodyki, a zwinne się hm.. pomija?

Przyczyna powodzi jest już znana

Z wielu rejonów Polski, a zwłaszcza z miejsc na terenach dotkniętych w ostatnim okresie ulewnymi deszczami i burzami, otrzymujemy od licznych osób niepokojące sygnały. Według tych – pokrywających się ze sobą informacji – wszystkie one mówią o pojawianiu się co pewien czas samolotów pozostawiających za sobą dziwne smugi na niebie. Według naocznych świadków samoloty te widoczne były w tych rejonach polskiej przestrzeni powietrznej, w których – wkrótce po ich przelocie – powstawały niespodziewanie potężne chmury deszczowe i niebawem występowały nadzwyczaj obfite opady – pisze na stronie internetowej biura prasowego Jasnej Góry o. Stanisław Tomoń,

Gazeta.pl – Pytania z Jasnej Góry. Czy powodzie w Polsce powodują tajemnicze samoloty?

Igranie z chmurami na polskim niebie?

I’ll just leave this here.

Study = Fail

Study = fail

Pomyślałem sobie o tym jak bardzo nie znoszę swojej uczelni i przypomniał mi się tekst, który przewija się na wielu memach – haters gonna hate. Taak, to wyjątkowo pasuje do mnie. Do tej pory nie specjalnie mogłem skumać o co chodzi z tym tekstem..

Miniblog: Morskie szwędo zapędy

Moczyć nogi mimo braku słońca i ogólnego mrozu – fajowe. Założyć skarpety na nogi uwalone piaskiem, oraz wskoczyć w buty – mega relaksujące. Iść boso przez plażę na której nikogo nie ma – bezcenne.

W sumie już dawno nie łaziłem sobie nad morzem. Brak dobrej pogody jest nawet fajny, można mieć cały pas piachu tylko dla siebie.