There's no ego. No bad energy.
Playing For Change Band Live Trailer
Wraz z poznawaniem nauk buddyjskich zainteresował mnie temat ego. Można się natknąć na wypowiedzi ludzi (niekoniecznie związanych z buddyzmem), którzy nawiązują do ego. Pomimo różnic w określeniu problemu podstawowy sens wydaje się być ten sam - ego jest przyczyną wszystkich problemów pojawiających się w relacjach ludzkich.
Pierwszą przyczyną gniewu jest ego, czyli silne przywiązanie do siebie. Tam gdzie jest "ja", jest także "moje", "moje rzeczy", "moja rodzina", cały świat jest ze mną związany. Nawet wróg jest "moim" wrogiem.
Gyaltrul Rinpocze - Jak pracować z gniewem
Sprawa tyczy się wyborów. Nie idę na nie. Poczta Polska się nie wyrobiła, nie otrzymałem glejtu. Nie pojadę specjalnie do domu, bo mi się nie opłaca. Prawdopodobnie i tak będzie druga tura, wtedy pewnie już pójdę.
W każdym bądź razie gdy gdzieś na FB zostawiłem komentarz na ten temat to zaraz była odpowiedź "tylko potem nie narzekaj, że się nie podoba". Dlaczego nie mogę narzekać? Bo nie głosowałem? A gdybym głosował na Cthulhu, a wygra ktoś inny to dlaczego nie mogę narzekać? Hm, a może mógłbym narzekać na złą władzę wtedy gdyby mój faworyt wygrał?
Troszkę tego nie kumam. Nie idę na wybory z takiej czy innej przyczyny i już mi nie wolno wyrażać swojego zdania?
Znając życie zawsze znajdzie się okazja do narzekania. Nawet na kandydata, na którego się głosowało.
Acha, to nie jest tak, że zupełnie bojkotuję te wybory. Po prostu mam raczej małe możliwości aby tym razem się wybrać. Wcześniej chodziłem, w przyszłości też zamierzam. Mimo wszystko uważam to za swój obowiązek.
Tak sobie czytam newsa o kolejnej zagładzie świata i znowu czytam o scenariuszu, w którym padną wszelkie urządzenia elektryczne. Wieelki dramat i katastrofa. Owszem, wiele krytycznych urządzeń przestanie działać. Pewnie z tego też powodu zginie jakaś liczba osób (co pewnie będzie można nazwać "statystyką").
Pytanie tylko czy jesteśmy aż tak bardzo uzależnieni od technologii że jej brak spowoduje totalną apokalipsę? IMHO mocno przesadzony scenariusz i zwyczajne sianie paniki. Na pewno będzie spory regres w ogólnym rozwoju ludzkości, ale wątpię aby to można było określić mianem apokalipsy.
Myśl druga związana z tym newsem - gdyby tak się stało to może ludzie przestaliby myśleć w kategoriach "odbudowa będzie kosztować 2bln $", a zjednoczyli by się w celu odbudowania tego co stracono? Jak zwykle odezwała się moja romantyczna strona idealisty.
Na początku mocno się zdziwiłem. Ponoć po dezaktywacji konta należało odczekać 2 miesiące aby w pełni konto zostało skasowane (odczekać w sensie, że nie logować się na nie). Co ciekawe tak się nie stało. Albo ja coś źle zapamiętałem, albo coś się zmieniło. Po półrocznej (o ile i nie dłuższej) absencji konto się zachowało.
Wracając do tematu, konto ponownie aktywowałem. Na początek dlatego, że jest mi po prostu potrzebne do celów zawodowych (wykorzystanie API FB). Poza tym tak jak już raz wspomniałem skorzystam sobie z tego czegoś jako odpowiednika OpenID.
Pomijając to muszę przyznać, że teraz Twarzoksiążka wydaje się być mniej obładowana treścią niż dawniej. W sumie nawet potrafię się w tym ogarnąć itd. Panel ustawień prywatności (który uchodzi za przerażający) był dość prosty do ogarnięcia - wystarczyło wszędzie zaznaczyć "tylko dla znajomych", a reszty danych nie wypełniać ;)
Póki co ciężko mi powiedzieć, czy zostanę tam na dłużej. Jakoś nie czuję klimatów Facebooka, z resztą nie raz o tym pisałem.
Z wielu rejonów Polski, a zwłaszcza z miejsc na terenach dotkniętych w ostatnim okresie ulewnymi deszczami i burzami, otrzymujemy od licznych osób niepokojące sygnały. Według tych - pokrywających się ze sobą informacji - wszystkie one mówią o pojawianiu się co pewien czas samolotów pozostawiających za sobą dziwne smugi na niebie. Według naocznych świadków samoloty te widoczne były w tych rejonach polskiej przestrzeni powietrznej, w których - wkrótce po ich przelocie - powstawały niespodziewanie potężne chmury deszczowe i niebawem występowały nadzwyczaj obfite opady - pisze na stronie internetowej biura prasowego Jasnej Góry o. Stanisław Tomoń,
Gazeta.pl - Pytania z Jasnej Góry. Czy powodzie w Polsce powodują tajemnicze samoloty?
Igranie z chmurami na polskim niebie?
I'll just leave this here.

Pomyślałem sobie o tym jak bardzo nie znoszę swojej uczelni i przypomniał mi się tekst, który przewija się na wielu memach - haters gonna hate. Taak, to wyjątkowo pasuje do mnie. Do tej pory nie specjalnie mogłem skumać o co chodzi z tym tekstem..