Miniblog: Żałoba czy lenistwo?
Pamiętam swoje zaskoczenie, gdy w dniu 10 kwietnia opuściłem uczelnię – wszystkie ulice miały już biało-czerwone flagi z czarną wstążką. Byłem pod wrażeniem prędkości z jaką udało się to zorganizować.
Minęło już trochę czasu a flagi nadal sobie wiszą w najlepsze. Dla mnie wiszące flagi kojarzą się z czymś co ma znaczenie dla naszego narodu. Może są o tyle wyjątkowe, bo są wywieszane stosunkowo rzadko i na krótki okres czasu?
Z tego też powodu zapytuję (bo chyba jestem nie w temacie) – nadal mamy żałobę? A może stan ten wywodzi się z jakiejś tradycji? Osobiście obstawiam, że nikomu nie chce się posprzątać po sobie. Podobnie jak po wszelkiej maści kampaniach politycznych (czyt. wybory).
Jest to symboliczny przekaz: “Nam to powiewa”.
lenistwo – przecież zaraz znowu trzeba wywiesić – pewnie i tak w wielu miejscach pozostanie kir, ale to już wisi
Jak muzzy: po co ściągać, skoro na 1,2,3 maja znowu trzeba będzie wywiesić? Ale ten kir to mogliby ściągnąć
a po co maja je zdejmowac, jak za pare dni znow trzeba wspiac sie i je zawiedzic?
Skleroza ;] Chyba na 3 stronach zapomniałem zdjąć, ostatnią zdejmowałem bodaj przedwczoraj.
Erm, jeśli na fladze nie ma kiru to w czym widzisz problem bo nie rozumiem?
Krupier: a nie ma? Bo ja go widzę na każdej wywieszonej fladze. Poza tym to tak jak mówiłem – flagi na ulicach w takiej liczbie wiszą wtedy kiedy (IMHO) dzieje się coś ważnego. Nadal coś takiego się wydarza w tym kraju?
Całość strasznie się wyciąga i sprawia, że myślę źle o służbach odpowiedzialnych za to ;p
No nie wiem, u nas zdarzają się pojedyncze flagi z kirem, ale dziś widziałem u kogoś na działce elegancko powiewającą flagę na szczycie masztu. Bez kiru oczywiście.
Nie widzę w tym nic złego, ba całym sercem popieram. Nie wywieszajmy flag tylko z okazji świąt!
Ja mialam swoja wywieszona do chwili az ostatnie ciala wrocily do kraju. To bylo wlasciwe. W poniedzialek u nas byly uroczystosci pogrzebowe sp. Korwety. Po tym wszystkie flagi zniknely. Ale sama zauwazylam ze jeszcze gdzie niegdzie wisza pojedyncze flagi z kirem. Pewnie przez zapomnienie,jak tu niektorzy pisali.
Nie wiem czy jeszcze funkcjonuje, ale kiedyś (zdaje się) był przepis, że flagę można wieszać tylko w święta państwowe i z okazji ważnych dla kraju wydarzeń.
To prawda. Chociaz jesli ktos ma “prywatna flage lub maszt” to chyba moze sam decydowac. Podobnie jest za granica. Tam nawet z okazji malych swiat ludzie wywieszaja flagi.
Nie solidaryzujemy się z Brazylią, w której zginęło dwustu ludzi pod zwałami błota, oraz z Tybetem, gdzie zginęło ponad 1300 ludzi, a drugie tyle zostało zranionych?
Prawda, wszystko jakby nagle zniknęło. Wpis na portalu traktujący o tym “Gdy emocje już opadną”