Lenovo Ideapad y530
Mój Asus chyba umiera. Aby nie kusić losu wolałem się jakoś zabezpieczyć i tak oto zakupiłem w/w laptopa. Bajerów raczej nie ma, ale aż taki zły też nie jest. O czym warto wspomnieć?
- zasilacz jest tak samo kiepski jak ten Asusa – krótki kabel, jakoś łatwo się rozłącza..
- w Archu defaultowy kernel się wywala, natomiast drugi typu “fallback” działa bez problemów..
- zestaw głośników 4.1 gra całkiem nieźle, szkoda tylko, że jakoś pod Linuksem nie chcą wszystkie grać..
- zauważyłem, że na panelu dotykowym odstaje kawałek plastiku, już teraz zaczyna się coś “odpinać”
- całość wydaje się solidna, chociaż odnoszę wrażenie, że kiedyś odchylę monitor na tyle energicznie, że wyłamię go z zawiasów..
- klawiatura czasami nie nadąża za moim tempem pisania – gubią mi się literki
- wifi i grafika została postawiona bez żadnych problemów – tego się nie spodziewałem
- tacka CD z powodzeniem mogłaby robić za podstawkę na kubek – wyjątkowo solidny element
Póki co to tyle. Nie mam czasu aby bardziej się nim zająć. Czeka mnie jeszcze przeniesienie danych ze starego sprzętu, dopiero wtedy przesiądę się definitywnie na nową maszynkę.