Wiosna, ponownie
Wraz z pierwszymi, udanymi, próbami przebicia się promieni słonecznych przypomniał mi się wpis z dawnych lat. Czy teraz będzie podobnie? Na widok słońca duch się we mnie ożywił nieco. Zaraz potem wspomnienia dały o sobie znać i ponownie trafiłem na dołek emocjonalny.
Te dołki są już coraz rzadsze, może wraz z nowymi promieniami słońca opuszczą mnie w zupełności?
Zauważyłem, że praktyki medytacyjne sprawiają, że lepiej rozumiem to co się dzieje. Dzięki nim znajduję wewnętrzny spokój. Niestety opuszczenie choćby jednej z nich sprawia, że powolutku ta wewnętrzna harmonia ulega rozpadowi.
Nie bez powodu medytacje trzeba powtarzać. Im dłużej się je praktykuje to osiągnięte szczęście również trwa dłużej. W pewnym momencie po prostu przestanie zanikać.
Komentarze (e467716)
quest
Wątek o małżeństwie zdjąłeś, bo nie było chętnych?
radmen
qest: nic nie zmieniałem..
Zal
Wiosna -> Słońce -> Serotonina -> Brak depresji sezonowej. Na mnie to działa ;]
Zresztą związek między niedoborem w produkcji serotoniny a skłonnością do samobójstw zaobserwowano już w 1979: