Miniblog: czego nauczyłem się w tym semestrze
Ano tego, że często można zupełnie olać przedmiot, a i tak się go zaliczy. Weźmy taką matematykę dyskretną. Były kolokwia, było zaliczenie. Na żadne z nich się nie uczyłem. Tak szczerze mówiąc było to celowe - czas poświęciłem na naukę fizyki.
W zadaniach oddawałem odpowiedzi tylko na to co w ogóle kojarzyłem i pamiętałem z poprzednich lat. Mimo mojego przekonania, że nie zaliczę okazało się, że dostałem 3 :D
Pewnie trzeba też uwzględnić fakt, że obniżono próg do 40% :P
Komentarze (e466129)
Zal
Jeżeli to był jeden z nich to ja się wcale nie dziwię wyniku :D Kiedyś napisałem historię o tym, jak to szansa jedna na milion sprawdza się w dziewięciu przypadkach na dziesięć i też zaliczyłem ;>
wzs
A szkoda, MD to z calych studiów IMHO najciekawsza i najprzydatniejsza z matematyka dla informatyka.
A tak poza tym to... chyba standard ;) W niedziele cala noc gralem w CoD`a zamiast sie uczyc, a i tak na 4.5 egzamin zaliczony ;)