Miniblog: GNU Privacy Guard cz. 2
Już raz pisałem o moim postanowieniu dotyczącym korzystania z GPG. Dzisiaj w końcu wrzuciłem swój klucz na serwer. Przez jakiś czas wahałem się czy tak zrobić. Muszę przyznać, że dla mnie proces zarządzania kluczami, oraz obsługa samego GPG jest raczej skomplikowana.
W każdym bądź razie, jeśli ktoś jest zainteresowany wrzucam adres linki do mojego klucza na publicznych serwerach:
Dlaczego się wahałeś? :]
Zal: bo momentami się gubię po prostu w tym co jest od czego. Filozofię mniej więcej załapałem. Natomiast detale techniczne jeszcze nie, pewnie stąd to wahanie. Póki co chyba za mało korzystam z tego GPG, dlatego nie mam wprawy
@radmen: Rozumiem. Ja na początku też miałem spore problemy z ogarnięciem całości. W sumie ważne są tylko dwie zasady na początku – nie ujawniać nikomu klucza prywatnego i nie podpisywać kluczy osób, których się na oczy nie widziało
Całą resztę można przetrawić później.
Witamy po ciemnej stronie mocy
.