Dzień 24 grudnia rozpocząłem od stwierdzenia, że kaca mam. Co gorsza musiałem zebrać się i w przeciągu kilku godzin dojechać do domu, aby pomóc w przygotowaniach do Wigilii. Intensywna wiara w rychłe wytrzeźwienie przyniosła rezultaty i tak po jakiś trzech godzinach czułem się wyjątkowo dobrze. Podejrzewam, że kac był rezultatem mieszania trunków, a nie całonocnego picia. Owe mieszanie trwało zaledwie do godziny 22, także stawiam na to, że mój żołądek nie wywiązał się ze swoich obowiązków.
Reszta dnia była zupełnie nijaka. Pół dnia zawoziłem jakieś rzeczy, później zabrałem się za mycie samochodu, aż tu nagle wybiła godzina kolacji. Tym razem kolacja wyjątkowo skromna, choć takie lubię najbardziej.
Dzień 25 grudnia z powodzeniem można wyłączyć ze świątecznej tradycji. Tego dnia zostałem ojcem chrzestnym mojego siostrzeńca, natomiast reszta dnia to była "uczta" z okazji tego chrztu.
Muszę przyznać, że sam chrzest był dość zabawny. Część kościelna wydawała mi się bardzo chaotyczna, nie mówiąc o tym, że w zasadzie nikt nie wiedział co ma robić :) Mimo poważnej roli nie czułem się specjalnie zestresowany, co w sumie i dobrze. Po co się niepotrzebnie denerwować.
W zasadzie mam pewien sentyment do tego zespołu. Wszystko dzięki umiejętności połączenia elementów orkiestry symfonicznej i metalu, czyli mieszanki znanej jako power/symphonic metal.
Niedawno dowiedziałem się o wydaniu nowego albumu. Podobnie jak wcześniej jestem zachwycony nagraniami. Podobnie jak wcześniej można wyczuć pewną schematyczność zespołu. W większości nagrań jest "moralizatorski głos", czyli jakieś wstawki mówione, które mają chyba służyć jako tło. Do tego można po chwili słuchania wyczuć, że większość fragmentów jest tak naprawdę grana w taki sam sposób.
Mnie to nie przeszkadza za bardzo z paru względów. Obecność chóru jest zdecydowanie większa, dzięki czemu można poczuć moc połączonych głosów. Do tego dochodzą świetne wstawki instrumentów klasycznych dzięki którym całość nabiera "powagi", a wręcz "potęgi" :P
Całość słucha się naprawdę miło. Nakręcono również teledysk do nagrania "Unleashed". Wolę się specjalnie na jego temat nie wypowiadać. Odnoszę wrażenie, że zdecydowana większość scen z tego klipu była inspirowana z filmu o zabójstwie łyżką.
Ps. warto również wspomnieć o tym, że przed "Design Your Universe" Epica wydała jeszcze jeden krążek nagrany podczas jednego z koncertów - "The Classical Conspiracy". Jeszcze więcej mocy, jeszcze lepsze wrażenia, a do tego kilka fajnych coverów :)
Wychodzi na to, że wystarczy wybić nieco z rytmu mą dzienna rutynę i nagle z nikąd pojawia się sto zupełnie niespodziewanych rzeczy. Przykładowo dzisiaj (pomijając boje w pracy) postanowiłem zupełnie przypadkowo obskoczyć oferty wynajmu mieszkania. Wybierając się do Gdyni walczyłem z parującymi szybami, zabawiłem się w pirata drogowego, zawisłem na krawężniku, musiałem prosić jakiegoś kierowcę aby przesunął samochód (bo blokował wyjazd), o mało nie zrobiłem konserwy z innego samochodu, a na koniec radio odmówiło trzymania się swojego miejsca (znaczy panel odpadł i nie chce zostać tam gdzie powinien).
Jak wspomniałem za dużo tego na jeden dzień jak dla mnie.
Jak już wspominałem chcę przenieść swojego JIDa na własną domenę korzystając z usług hosted.im. Postawienie wszystkiego było naprawdę banalne, choć pojawił się jeden palący problem.
Okazało się, że klienci GTalka nie mogli za bardzo ze mną pogadać. Nie szło nawet wysłać autoryzacji. Koniec końców wyszło na to, że zamiast do XMPP to co wysyłano trafiało bezpośrednio do czata z Google'a. Rozwiązanie okazało się dość proste - wyłączyć usługę czat w Google Apps.
Skoro JID radmen@radmen.info funkcjonuje bez przeszkód po raz ostatni proszę o dodanie nowego JIDa i wysłanie prośby o autoryzację. Na dniach skasuję konto na Jabberpl.org.