Archive | October, 2009

Virus SLD

Może znacie w/w kawałek zespołu Piersi. Wprawdzie tyczy się SLD, ale czasami mam wrażenie, że spokojnie można to podpiąć pod aktualnie rządzącą partię. W sumie fajne aby rozładować frustrację :)

Pozwólmy na rozjeżdżanie ludzi!

Pewną część wypadków drogowych powodują piesi. Niestety są pewne cwaniaczki, które mają pewne rzeczy głęboko w poważaniu. Skoro oni są pępkiem świata mogą sobie wchodzić na drogę gdzie chcą i kiedy chcą. Już nie raz spotykałem osoby, które próbowały przechodzić przez trzypasmówkę, lub na czerwonym świetle (kiedy samochody już jeździły).

Tutaj wychodzi moja myśl na przepis – nie karać kierowców, którzy rozjechali osoby “wbijające” się na jezdnię. Najwyraźniej nie mają szacunku do własnego życia, a co biedny kierowca może zrobić, kiedy nagle będzie musiał próbować wymijać takiego przechodnia? W najlepszym razie uda mu się. W najgorszym walnie w coś innego i tak będą ofiary. Dlatego też uważam, że takimi przechodniami nie powinno się przejmować. Skoro są na drodze, tam gdzie nie powinni to ewentualna kolizja z samochodem nie powinna mieć konsekwencji prawnych w stosunku do kierowcy. O.

Proszę nie wytykajcie mi jakim to bezdusznym człowiekiem jestem. To jest po prostu wyraz frustracji spowodowanej takimi ludźmi. Czasami naprawdę dochodzę do wniosku, że takich to powinno się na dzień dobry rozjeżdżać. Może inni by się zastanowili dwa razy.

The hitchhiking way

Rzucić wszystko i po prostu ruszyć w świat. To wydaje się być takie proste w wykonaniu. Dla mnie tak niestety nie jest. Wątpię abym potrafił pojechać dalej niż 200 kilometrów bez zastanowienia się za co, jak i co brać ze sobą.

Spotkałem dzisiaj dwójkę takich “hitchhikersów”. Szukali podwózki do Gdyni Orłowa, więc ich zabrałem. Dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy i nie potrafię wyjść z podziwu dla ich odwagi oraz chęci dalszych podrózy. Takie coś wymaga posiadania odrobinę popapranej głowy, lecz mimo to jest dla mnie godne podziwu.

Owi światowi turyści wybierają się z kraju do kraju. Tam gdzie zostają na dłużej w zamian za dach i wyżywienie pracują. Po jakimś czasie jadą dalej. Tak to wygląda w skrócie. Pewnie poza tym romantycznym wręcz obrazkiem trzeba wziąć poprawkę na wszelkiego rodzaju niedogodności. Mimo to uważam, że warto jest zrobić coś takiego i po prostu ruszyć w świat. To czego się można w takich miejscach jest więcej warte niż to co da niejedna uczelnia. Doświadczenia życiowe są po prostu lepsze.

Czy ja bym coś takiego odstawił? Obawiam się, że nie. Mimo tego, że wydaje mi się to być wspaniałe wątpię abym z moim podejściem do spraw umiał po prostu pojechać i nie przejmować się wieloma sprawami. Trzeba mieć naprawdę pozytywne nastawienie do takiej wyprawy. Im bardziej bym się nad tym zastanawiał to pewnie tym bardziej mój entuzjazm by malał. Może pewnego dnia, dam się na coś takiego nakłonić…

Dowiedziałem się przy okazji, że są serwisy (kiedyś może mi się o nich obiło), które pomagają w takich wojażach. Można w nich znaleźć np oferty pracy w zamian za dach, do tego można tam znaleźć dość ciekawe informacje o miejscach, w których się jest.

Kto wie, może kiedyś wyruszę na coś takiego? Podjerzewam, że potrzebowałbym mocnego bodźca (czyt. kopa w dupę) aby zrobić coś takiego, choć nie mogę powiedzieć, że na pewno nie pojadę. Z zasłyszanego cytatu – “wystarczy zrobić krok, a nogi już same pójdą dalej“.

Miniblog: Kiedy ulegniemy pełnej digitalizacji?

Technologia coraz bardziej wkracza w nasze życie. To co dawniej wydawało się niemożliwe dzisiaj jest już faktem. Oczywiście wszystko w imię polepszenia naszego życia. Zastanawia mnie jedno – kiedy my ludzie zatracimy naszą własną naturę na rzecz technologii? Innymi słowy – czy nadejdzie moment kiedy stworzymy swój własny Matrix i nie będziemy chcieli opuszczać jego realiów?

Miniblog: Strach przed tłumem.

Tłumy mnie przerażają. Jest to zwykła tłuszcza ludzi, którzy mają wszystko gdzieś. Interesuje ich tylko ich własne zdanie, ignorując to co inni myślą. Często zachowują się irracjonalnie idąc za krzykiem osoby wystarczająco haryzmatycznej. Tłum mnie przeraża. Ignoruje wszystko wokół siebie, a gdy się zaangażuje to jego krzyki są osobistym wyrażeniem myśli wypowiedzianej przez lidera..

Wpis z cyklu głęboko skrywanych myśli ujawnianych po odpowiedniej dawce alkoholu.

Obrazkowy bruteforce

Wczoraj uświadomiłem sobie, że skoro piksel (w bitmapach 24-bitowych) przyjmuje wartości R,G i B z zakresu 0-255, to istnieje 256^3 (czyli 16 777 216) kombinacji jednego piksela. Bitpama 2-megapikselowa zawiera 1600×1200=1 920 000 pikseli, czyli istnieje (256^3)^1920000 => (((2^8)^3)^1920000) => 2 ^ 46080000 kombinacji bitmap dwumegapikselowych…

Przypuścmy, że istnieje komputer kwantowy, który wygenerowałby wszystkie 2 ^ 46 080 000 kombinacje takowych bitmap Jakie zdjęcia znalazłyby się w tej “bazie”? Każde Np. każda chwila z Twojego życia widziana z każdej możliwej kamery, dodatkowo na każdym możliwym tle, z kiełbasą, drukarką, papieżem i kartonie po mleku na pierwszym planie…

Ty z 23 nogami, Ty uprawiający seks ze zwierzętami, Ty siędzący w tej chwili przed komputerem czytający ten wątek, najpiekniejsze zdjęcie na świecie, zdjęcia z nieodkrytych planet, zdjęcia nieistniejących marsjaninów z tobą w tle jedzącym słonecznik i to wszystko w różnych poziomach zaszumienia od wysokiego/niskiego ISO oraz wiele wiele innych ciekawych zdjęć A te “sensowne” zdjęcia to mikroskopijna część tych wszystkich 2 ^ 46 080 000, bo reszta to jakieś kolorowe śmieci…

Tamyl @ DigArt

Mnie ten tekst zainteresował ze strony programistycznej. Napisałem prosty skrypt w PHP (:P), który metodą bruteforce generuje sobie takie kolejne obrazki. W drodze uproszczeń obrazki są tylko kwadratami, a liczba kolorów ograniczona do dwóch. Już przy wymiarach 4×4 liczba kolejnych obrazków przyrastała niesamowicie szybko.

Dla ciekawskich zamieszczam niżej kod klasy. Całość jest prosta, banalna wręcz. Algorytm wydaje się być poprawny, natomiast całość mogłaby być inaczej (czyt. lepiej) napisana. Może kiedyś spróbuję zaimplementować w kod klasy możliwość zatrzymywania i wznawiania kolejnych iteracji. Ciekaw jestem jak takie coś zrobić.

<?php
/**
 * @class ImgGen
 *
 * @author radmen <radmen_at_gmail.com>
 * @license WTFPL <http://sam.zoy.org/wtfpl/>
 */
class ImgGen {

  private $mImgSize = 3;

  private $mColors = array();

  private $mImage;

  private $mImgCount = 0;

  private $mFileType = 'gif';

  public function __construct() {
    $this->mImage = imagecreatetruecolor($this->mImgSize, $this->mImgSize);

    $this->mColors = array(
        'black' => imagecolorallocate($this->mImage, 0, 0, 0),
        'white' => imagecolorallocate($this->mImage, 255, 255, 255),
    );

  }

  public function CreateImg() {

    foreach ($this->mColors as $name => $color) {
      $this->Iterate(0, $name);
    }
  }

  private function Iterate($pIteration, $pColorName, & $pPoints = false) {

    if(false === $pPoints) {
      $pPoints = array();
    }

    if($pIteration == ($this->mImgSize * $this->mImgSize)) {
      $this->Save2File($this->mFileType, $pPoints);
      return;
    }

    $x = $pIteration % $this->mImgSize;
    $y = floor($pIteration / $this->mImgSize);

    // echo "x: {$x} y: {$y}\n";

    $pPoints[$pColorName][] = array(
      'x' => $pIteration % $this->mImgSize,
      'y' => floor($pIteration / $this->mImgSize),
    );

    foreach ($this->mColors as $name => $color) {
      $this->Iterate($pIteration+1, $name, & $pPoints);
    }
  }

  private function Save2File($pType, $pPoints) {

    $path = 'imgs/'.md5($this->mImgCount++);

    if(false === file_exists(dirname($path))) {
      mkdir(dirname($path), 0777);
    }

    foreach($pPoints as $color_name => $points) {
      foreach($points as $point) {
	imagefilledrectangle($this->mImage, $point['x'], $point['y'], $point['x'], $point['y'], $this->mColors[$color_name]);
      };
    }

    if('gif' == $pType) {
      imagegif($this->mImage, $path.".gif");
    }
    else {
      imagepng($this->mImage, $path.'.png');
    }
  }

  public function __toString() {
    return $this->mImgCount." obrazkow wygenerowano\n";
  }

}
?>

Miniblog: Arora 0.10

Pragnę poinformować iż wydano wersję 0.10 przeglądarki Arora. Teraz, gdy wprowadzono AdBlocka, jest spora szansa, że to właśnie Arora będzie przeglądarką od “przeglądania” sieci. Firefox jest wolny, a Arora wydaje się być świetnym zamiennikiem.

Oczko.

Trzeba przyznać, że nie czuję się ani starszy, ani młodszy. Tak jak zwykle wczorajszy dzień był tylko dniem. Czy to była okazja aby świętować? Myślę, że nie. Mimo to nie obyło się bez opicia mego zdrowia, ale to za sprawą znajomych, którzy nie pozwolili abym se odpuścił.

Dla mnie idea urodzin jest nazbyt dziwna. Jakoś nie przywykłem do robienia okolicznościowych imprez, nie lubię też aby ludzie nagle silili się z życzeniami i prezentami. To ostatnie jest często po prostu wymuszone. Zapraszamy kogoś na imprezkę urodzinową, no a skoro urodziny to nie może się obejść bez prezentu. Wolę ten dzień zachować dla siebie, spędzić go w spokoju. Nie zależy mi na tym aby był bardziej innych od pozostałych 364 dni w roku.

Razem z tymi urodzinami przyszły wspomnienia, jak to było dawniej, oraz to co dalej. Jakiś cel mam, powoli będę go definiować aby potem móc w pełni realizować. Póki co czuję się nieco skrępowany brakiem czasu, ale jeszcze trochę i to przestanie być problemem.

Wpis z rodzaju przemyśleń nieuporządkowanych.