Sennik: martwy kotek powraca
Mogłem wcześniej napisać notkę pt. “martwy kotek”. To by była część pierwsza. Podobnie jak wcześniej przypomniałem sobie o tym śnie w części drugiej. W części “martwy kotek” przyśniło mi się coś takiego, że odkryłem pod moim fotelem leżące zwłoki (bo martwy już był) kotka (a może to była mała łasica?).
W części drugiej minęło już trochę czasu (jakiś tydzień) od zdarzenia z części pierwszej. Martwego kotka odkryła moja mama. Coś łysy był i jakiś taki wysuszony. Powiedziała, że mam się go pozbyć. Kiedy chciałem się nim “zająć” zauważyłem coś ciekawego. Kotek zaczął się “nawadniać”. Po chwili nawet sierść mu odrosła i zaczął wesoło biegać po naszym domu. Od tego czasu stał się jednym z domowników.
dobrze że w końcu ożył bo znając siebie miał bym paskudny dzień po przeczytaniu tej notki ;]