Sennik: Prorok – część druga
Prorok, bo taką nazwę roboczą ma mój sen, z dniem dzisiejszym stał się snem dwuczęściowym. Parę dni temu przyśniła mi się część pierwsza, a dzisiejsza część druga przypomniała mi o istnieniu części pierwszej.
Prorok to ja, ja to prorok. Wyruszyłem na misję głoszenia Prawdy. Postanowiłem, że Prawdę przekażę najmłodszym adeptom – uczniom podstawówki, w której sam się uczyłem. Tak więc poszedłem siać Prawdę wśród młodych, przyszłych, adeptów Prawdy. Mówiłem im o wolności wyboru, o tym, że sami mogą decydować o tym co chcą robić. Cała moja Prawda skupiała się na tym, że mają możliwość wyboru, bo mają wolną wolę.
Podczas głoszenia Prawdy zebrało się sporo słuchaczy.. Zakończyłem swoją przemowę, a wraz z nią skończyła się część pierwsza snu.
Część druga natomiast to zdarzenia po głoszeniu Prawdy. Po skończonej przemowie opuściłem szkołę. I nie wracałem tam więcej, do momentu przyjazdu mojego znajomego. Ten również odwiedził tą szkołę. Zrelacjonował mi, że dzieci zrobiły istną rewolucję – przestały ślepo wierzyć nauczycielom, odmówiły składania hołdu herbowi miasta stołecznego Warszawy. Mój znajomy był zdruzgotany. Dostałem spory opiernicz, za moją Prawdę. Zacząłem mu tłumaczyć, że tak naprawdę to miałem rację i dobrze, że tak się stało. Praktycznie przekazałem od nowa moją Prawdę znajomemu, dzięki czemu ziarenko Prawdy również w nim wykiełkowało. Wracaliśmy ulicą do domu, a on płakał.. Prawda z mojego snu jest godna cpt. Obvious’a
To opis snu czy opowieść ??
Tomek: snu. Tytul celowo taki.