Miniblog: Jak sobie poradzić z negatywnymi uczuciami?

Z tego co zrozumiałem to recepta Buddyzmu na tego typu problem jest prosta: "do not feed the troll". Prawda, że łatwe? Problem w tym, że często jest tak, że nie można odpuścić takim trollom emocjonalnym.

Miniblog: Rozstanie, a pocieszenia

Wiele osób chciało mnie w jakiś sposób pocieszać. Czy to na łamach tego bloga, czy podczas zwykłej rozmowy. Zazwyczaj słowa otuchy były do siebie podobne. "To minie", "Czas leczy rany", "Wszystkie kobiety to kurwy są", "Będzie dobrze" itd.

Zabrakło mi słów w rodzaju: "ciesz się tym co było, wykorzystaj to w przyszłości". Myślę, że będę takie słowa kierować innym w podobnej sytuacji. Powód jest prosty. Świadome wykorzystanie doświadczeń z poprzedniego związku może wpłynąć na "jakość" kolejnego. Wiem z autopsji.

Miniblog: Rodzinna tradycja

A może zobowiązanie? W każdym bądź razie dowiedziałem się, że moi rodzice i rodzeństwo mieli ślub w przedziale wiekowym 21-22 lata. Z tego wynika, że mnie również pozostał niecały rok na to aby dopełnić rodzinnej tradycji. Ktoś chętny aby mi w tym pomóc?

Najwyraźniej Twoja przeglądarka ma problemy z obsługą podstawowych znaczników CSS3. Możliwe, że z tego powodu coś może wyglądać beznadziejnie ;-)

PS. Czas zmienić przeglądarkę na coś bliższego nowym standardom.

Druga kraksa

Kategorie
31 lipca 2009

Zaliczyłem dzisiaj drugą kraksę, w sumie równie nietypowo co pierwszą. Całość miała miejsce na parkingu, a dramatyzm był tak ogromny, że aż jestem zaskoczony ze skali zniszczeń :)

Jechała przede mną duża Toyota Land Cruiser. Kierowca chciał wjechać na krawężnik i pojechać dalej. Ja powolutku podjechałem za nim czekając aż wjedzie. Sęk w tym, że nie wjechał. Kierowcę odbiło i cofnęło przez co wpakował mi się na samochód. Żeby było zabawniej odległość między nami była raczej niewielka, ale jego samochód też za szybko nie jechał. Niestety skutecznie udało mu się wbić w lewe nadkole i mam teraz pokaźne wgniecenie.

Na szczęście z facetem łatwo się dogadałem. Spisaliśmy protokół, sprawca wziął winę na siebie. Byłem już załatwić kasę z ubezpieczenia, teraz wystarczy auto odstawić do warsztatu. Na szczęście poza wgnieceniem wszystko jest sprawne. Układ kierowniczy bez problemów, jedynie wcześniej koło na dziurach waliło w wgniecenie (już się tym zająłem). W sumie teraz mój samochód jest w pełni ochrzcony :)

Ps. W sumie to powienienem się mocno wkurzyć. Jakoś tak się nie czuję. Chyba ze względu na to, że sprawca był całkiem w porządku, a cała sytuacja była raczej komiczna niż poważna :P

Nowy trend na rondach

22 lipca 2009

Zauważyłem dość ciekawa rzecz na rondach. Kierowcy wjeżdżający na rondo włączają lewy kierunkowskaz, a kiedy zjeżdżają po prostu go wyłączają.

Zastanawia mnie jedno - skąd wziął się pomysł na robienie czegoś tak głupiego? W sumie dla mnie mogą sobie migać tym lewym kierunkowskazem (co w sumie jest zbędne), bo przecież przyjęło się, ze sygnalizujemy chęć zjazdu z tego ronda, a nie chęć pozostania na nim..

Sennik: Prorok - część druga

Kategorie
08 lipca 2009

Prorok, bo taką nazwę roboczą ma mój sen, z dniem dzisiejszym stał się snem dwuczęściowym. Parę dni temu przyśniła mi się część pierwsza, a dzisiejsza część druga przypomniała mi o istnieniu części pierwszej.

Prorok to ja, ja to prorok. Wyruszyłem na misję głoszenia Prawdy. Postanowiłem, że Prawdę przekażę najmłodszym adeptom - uczniom podstawówki, w której sam się uczyłem. Tak więc poszedłem siać Prawdę wśród młodych, przyszłych, adeptów Prawdy. Mówiłem im o wolności wyboru, o tym, że sami mogą decydować o tym co chcą robić. Cała moja Prawda skupiała się na tym, że mają możliwość wyboru, bo mają wolną wolę.

Podczas głoszenia Prawdy zebrało się sporo słuchaczy.. Zakończyłem swoją przemowę, a wraz z nią skończyła się część pierwsza snu.

[*] Jacko

07 lipca 2009

W całej tej sytuacji odnośnie śmierci Michaela Jacksona stwierdziłem jedną rzecz - bardziej zrypanego końca ten facet nie mógł mieć. Nie dość, że jego kariera drastycznie się skończyła, ludzie zarabiają na jego "pamięci", to po śmierci zaczęły wychodzić kolejne mroczne smaczki z jego życia.

Tak więc okazało się, że król wszystkich fanów (i nie fanów) był parszywym kłamcą, do tego ćpunem i bogowie wiedzą czym jeszcze. Fatalny koniec.

Kim był dla mnie? Kolejnym wykonawcą, którego kawałki nawet mi się podobały. W hierarchii moich idolów był gdzieś wyżej wykonawców, których puszczają w radiu, a mnie się podobają. Nie specjalnie będzie mi za nim tęskno.

Ps. w dniu śmierci króla w firmowym radiu był mały "tribute". Jakoś dziwnie się poczułem ze świadomością, że słucham zombie.

Jest! Jest samochód ^^

Kategorie
05 lipca 2009

Ta notka jest de facto zwieńczeniem mojego planu. Samochód kupiłem, wybór padł na Opla Astrę 2 w wersji kombi, o którym wspomniałem wcześniej.

Samochód mam od wtorku. Troszkę nim już pojeździłem, ogólne wrażenia są jak najlepsze. Jeśli chodzi o stan techniczny to auto wypada bardzo dobrze. Gdzieś tam jest do wymiany jakaś uszczelka, w jednym miejscu trzeba coś skleić. No i podstawy typu pasek rozrządu, oleje. Na szczęście tragedii nie ma.

Z większych wydatków to pozostaje mi rejestracja, oraz późniejsze zainwestowanie w felgi i opony zimowe. Okazało się też, że te opony, które teraz mam będą do wymiany. Myślę, że jeszcze w te wakacje na nich pojeżdżę, ale na następny rok trzeba będzie je zmienić. Niestety są to opony firmy "krzak", z Korei. Widać już na nich pewne uszczerbki, ale bieżnik mają jeszcze znośny.

Duży serwis, małe refleksje

Kategorie
03 lipca 2009

Wczoraj, o 6 rano wreszcie odpaliliśmy jeden z naszych (największy chyba do tej pory) z serwisów. Generalnie po 4 miesiącach pracy nasuwają mi się 2 wnioski, które nie są związane z samym projektem, a tak ogólnie:

  • Trzeba do umowy dodać nowy mnożnik cen - Wielki Kurwa Problem (WKP)
  • Użytkownicy po zobaczeniu nowej odsłony serwisu oczywiście przyjebali się do najważniejszego - zamiast czarnego tła, jest białe.

Z komentarzy userów można wywnioskować, że jak się raz zrobi serwis, a oni się przyzwyczają, to najlepiej w ogóle niczego nie zmieniać. Olać to, że technologicznie wszystko jest słabe. Oczywiście design jest najważniejszy. Tak więc czytając komentarze pod newsem o nowej wersji serwisu jakieś 90% userów jebie się, że tło nie teges jest..

Podobna sytuacja była z Allegro. Zmienili layout i nagle wszystko jest do dupy, bo... layout się nie podoba ? Choćby kurna system wszystkim facetom laski obciągał, to by przestali z niego korzystać, bo zmieniła się kolorystyka i układ paru elementów.

Generalnie jestem trochę wkurzony tymi komentarzami. Ja, jako developer, spędziłem sporo czasu nad tym serwisem i nawet komentarze typu "zrypany kolor tła" gdzieś tam we mnie trafiają. Wiem, że to jest głupie (zwłaszcza, że nie my projektowaliśmy wygląd), ale tak się jakoś dziwnie przez to czuję. Będę musiał się uodpornić na krytykę takich głupawych ludzi. Zawsze wydawało mi się, że nie mam z tym problemu. Widać, że jak się trochę bardziej w coś zaangażuję to jednak jestem bardziej podatny..

PS. Nie podam nazwy serwisu, ale przyznam, że jest to jeden z największych w polsce serwisów, w swojej dziedzinie, który już jest z nami od ponad 10 lat.