
Z dniem dzisiejszym pożegnałem Blipa. Dlaczego? Znudziłem się tym. Stwierdziłem, że guzik mnie obchodzi to co robią moi wirtualni znajomi. Nie znam ich osobiście, a jeśli nawet to jedynie z rozmów via Blip/JID. Nie mam nic do Was, ale nie interesuje mnie jak sobie porabiacie w Waszym, osobistym przecież, życiu. Szczerze mówiąc to nie wiem czy miałbym ochotę dowiadywać się w ten sposób co robią moi dobrzy znajomi.
Jak dla mnie micro-blogging w tej formie jest jakimś przejawem skrzywienia. Mam (czasami nawet setki) znajomych i czytam z wypiekami to co właśnie teraz robią. “Mam piwo“, “mam zły humor“, “właśnie się posikałem bo zobaczyłem kudłacza“. Jak dla mnie nie o to w tym chodzi. Nie mam nic przeciwko nowym znajomościom. Jednakże, jak wspomniałem, nie interesują mnie codzienne poczynania tychże osób.
Mając blipa miałem okresy, że pisałem regularnie co robię. Ba, ostatnio nawet to z komórki słałem kolejne opisy, nie wiem tylko po co to było. “Jadę właśnie autobusem, straszny tłok“. Powiedzcie sami, po co to komu? Czy naprawdę takie rzeczy interesowały wszystkie osoby, które mnie śledziły. Przez ten czas odniosłem wrażenie, że jeden JOUKI czytał czasami te bzdury i w jakiś sposób reagował.
Poza tym takie śledzenie potrafi wciągać. Do tego stopnia, że co chwilę zerkałem na okno rozmowy patrząc na jakieś nowe wpisy. Na szczęście jednego dnia wyłączyłem blipa. Ten okres trwał jakieś kilka tygodni, a potem znowu wracałem. Nieszczęsny cykl powtarzał się kilka razy, tym razem zdecydowałem się zakończyć to definitywnie.
W moim ostatnim blipnięciu napisałem “może kiedyś wrócę”. W jakiej formie? Na pewno nie takiej jak dawniej. Jeśli faktycznie na coś takiego się zdecyduję to raczej w formie podobnej do (byłego) profilu Rootnode – potraktuję Blipa (ew. Twittera) jako system szybkich powiadomień dla jednego z serwisów, które tworzę, lub będę tworzyć.
Na koniec chciałbym tylko zwrócić się do tych co mają blipa – po co to Wam? Czy uważacie za fajne dzielić się ze światem każdymi czynnościami które wykonujecie? Czy te czynności są warte tego aby cały świat musiał o nich czytać?
Tak, wiem “nie chcę to nie czytam”. Zastanówcie się jednak nad tym..