Archive | March, 2009

Austriacki dziennik „Kurier” informuje, że więziona przez Josefa Fritzla córka obserwowała podczas procesu wyświetlanie własnych zeznań z nagrania wideo. Gazeta pisze, że Elisabeth chciała zaobserwować reakcję swego ojca na jej zeznania, by zamieścić je w książce na temat swoich przejść, którą zamierza napisać.

WP

Nie wiem czemu, ale jakieś dwa dni temu tak sobie pomyślałem, że będziemy mieli okazję poczytać książkę pisaną ręką ofiary Fritzla. Nie wiem jaki może być cel wydania takiej książki, jeśli nie brać pod uwagę możliwości zarobienia na tym.

Windows to dziwny jest :)

Chciałem sobie sprawdzić nowe dziecko MS – SuperPreview. Program raczej średni dla mnie, ale nie o tym.

  • Instalka SuperPreview – 250MB
  • Podczas instalacji – “program zajmie 30MB”
  • Przy deinstalacji – “program zajmuje 17MB”

To w końcu ile ten program zajmuje? :)

Moment prawdy

Tak sobie chwilę oglądałem tego potworka. Ogólnie plus dla Polsatu, za próbę zrobienia czegoś innego. Trzeba im przyznać, że chyba po raz pierwszy nie zrobili klona jakiegoś programu TVNu. Niestety wykonanie totalnie zawalili.

Wydaje mi się, że pan Chajzer niespecjalnie pasuje. Poza tym po prostu w tragiczny sposób czeka się się na moment, aż beznamiętny głos powie magiczne słowa i będzie mogło paść kolejne pytanie. Na domiar złego po każdym pytaniu następuje jakaś gadka szmatka, aby to nie wyglądało jak hurtowe odpytanie ‘uczestnika’.

Jak dla mnie program słaby. Pomijam jego wartość merytoryczną, bo nie ma czego oceniać. Polsat postarał się ciut o bycie oryginalnym, ale sprawę zawalił tak jak zazwyczaj to robił podczas tworzenia swoich klonów.

Swoją drogą na pytania, które tam padają byłbym w stanie bez większych problemów odpowiedzieć. Może nie zdążyłem dojść do pikantniejszych szczegółów, ale nie sądzę, aby to było jakoś straszne do obejścia.

Sennik: Zamach w Moskwie

Jestem na jakimś deptaku. Jestem i jestem, aż nagle widzę wychodzącego ze sklepu premiera Kaczyńskiego. Facet ma na sobie jakiś flanelowy koc, bo widać, że mu zimno jest (zdaje się, że zimę mamy). Podchodzę do niego, między nami wywiązuje się taka mała dyskusja:

- Pana brat jest fajnym prezydentem. Jest stanowczy, co mi się podoba. Mimo to nie lubię jak czasami ględzi o sprawach, które tak naprawdę go w ogóle nie dotyczą.
- Wiem, ma pan rację.

Gadamy sobie jeszcze chwilę gdy nagle zauważyłem samolot, który ze zwykłego toru lotu zaczął nurkować, znaczy się spadać. Po chwili widzę jedynie masę dymu. Patrzę w górę, a tam kolejny samolot dziwnie się zachowuje. Krzyczę do Kaczyńskiego “chodu! zamach kurwa jest!”. No i biegniemy, ja się zastanawiam czy dzwonić na 112 (przeca inni już mogli to zrobić). Dzwonię, zamiast jakiegoś komunikatu tekstowego, przywitania czy cuś słyszę techniawkę. Po chwili rozłączam się i kwituję to – “kurwa”.

Biegniemy dalej. Nagle mijamy podwórko na którym jest policjant stojący nad jakąś rozciągniętą plamą krwi. Kaczyński mnie zatrzymuje, mówi że z nim (policjantem) pogada. Okazuje się, że Kaczyński, to nie Kaczyński. To Putin, a ja jestem w Rosji! Gadamy sobie z tym policjantem. Mówi, że te jebane terrorysty dały o sobie znać. Po chwili widzimy nawet jak ktoś chce nas z rakiety ustrzelić.

Okazuje się, że to jakiś mały szczyl ma wyrzutnię rakiet rodem z filmów SF. Gnojka chciałem złapać, ale jego kamraci zablokowali mi drogę – próbowali zastrzelić mnie przy pomocy zwykłych fajerwerków.

Wróciłem na miejsce zbrodni. Putni nadal rozmawiał z policjantem. Ja natomiast wpadłem na szatański pomysł. Przecież jestem premierem Polski! Trzeba to było jakoś załatwić. Wyciągam telefon i dzwonię:

- Waldek? Słuchaj w Moskwie jest jakaś pieprzona masakra, musimy ją wykorzystać na naszą korzyść..

Dalszego końca nie znam, zbudził mnie telefon :)

Strach przed starością: zagubienie

Przeraża mnie ten widok. Wystraszona babcia staje przed drzwiami do autobusu i rozpaczliwie naciska wszystko co przypomina guzik. Boję się tego. Zagubienie w tych czasach jest straszne, zwłaszcza, że wiele rzeczy jest zupełnie inne niż 10 lat temu. Wtedy też były samochody, teraz też przeca są. Jeszcze nie latają znaczy się to samo. A jednak nie, bo tutaj nie trzeba szarpać, trzaskać. Wystarczy guzik wcisnąć i działa.

Boję się tego, że przyjdzie moment, w którym sobie uświadomię, że nie wiem co zrobić z tymi wszystkimi nowymi rzeczami. Widząc starszych ludzi, którzy mają naprawdę poważne problemy ze zrozumieniem czegoś nowego mój strach potęguje.

Niby jesteśmy już pokoleniem nastawionym na nowości. Ciągła zmiana (niby na lepsze) nie powinna nas dziwić. Uważam jednak, że teoria ta bzdurą jest. Przyjdzie moment, kiedy nasz organizm nie będzie w stanie dostatecznie szybko przyswoić nadmiaru informacji. Poczujemy się zagubieni w tym świecie nowości.

Być może moje obawy są bezzasadne. Mam nadzieję, że ten strach jest tylko takim dziecięcym strachem przed nieznanym.

Bruteforcowy generator wyrazów w PHP :)

Nudziłem się i machnąłem sobie taki skrypt co to za pomocą łopatologicznej metody generuje sobie wszelkie możliwe kombinacje z zakresu [a-zA-Z0-9]. Jakie efekty? Po pół godziny pracy (każde słowo wrzucałem do bazy danych) otrzymałem jakieś 30 mln rekordów. Całość zajmuje mi na dysku ponad 500Mb, a średni czas wykonania jakiegokolwiek zapytania 15 sekund wzwyż :)

Co ciekawe wszystkie wyrazy zaczynają się tylko od literki ‘a’, czyli przez ten czas nie wygenerowano ani jednej kombinacji typu ‘bxxxxx‘, gdzie x jest dowolnym znakiem alfanumerycznym.

Czy warto? Raczej nie, chociaż kiedyś dobry słownik był podstawą :D . Ogólnie gdybym chciał wygenerować całość (o ile się nie mylę to liczba kombinacji to 62! * n, gdzie n to maksymalna długość) w jakiś sensowny sposób to musiałbym posiadać armię komputerów zombie i jakoś dane między nimi synchronizować.

Ogólnie całość traktuję jako ciekawostkę, kod wrzucam poniżej.

PS. proszę na to nie patrzeć pod kątem jakości kodu. Gdybym chciał mógłbym to jakoś ładniej zrobić.

{geshi lang=”php”}
set_time_limit(0);

mysql_connect('localhost', 'root', '') or die('brak polaczenia');
mysql_select_db('words');
mysql_query('TRUNCATE words');

$znaki = "abcdefghijklmnoprstuwxyzq";
$znaki .= "ABCDEFGHIJKLMNOPRSTUWZYXQ";
$znaki .= "1234567890";

function InsertWord($pWord) {
$sql = "
INSERT INTO
words
SET
word = '{$pWord}'
";

mysql_query($sql);
}

function MkWord($pMaxDepth, $pCurrentDepth = 1, $pText = '') {
global $znaki;
$count = strlen($znaki);

for($i = 0; $i < $count; $i++) {

$str = $pText.$znaki[$i];
InsertWord($str);

if($pMaxDepth != $pCurrentDepth) {
MkWord($pMaxDepth,($pCurrentDepth+1), $str);
}

}

}

echo "Start: ".date(DATE_RFC822)."\n";
// no to lecimy z koksem - generujemy wszelkie mozliwe wyrazy - maks. dlugosc - 6 znakow
MkWord(6);
echo "End: ".date(DATE_RFC822)."\n";

?>
[/sourcecode]

Porzuciłem Amaroka

Od zawsze korzystałem z tego odtwarzacza. Naprawdę go lubiłem dopóki nie wypuszczono wersji 2.0. Powiadają, że KDE4 failem był, ja mówię, że nowy Amarok nim jest. Od paru miesięcy korzystania, ani razu nie udało mi się raz a dobrze ustawić plazmoidów, za każdym razem ustawiały się po restarcie inaczej. Na domiar złego, wtyczka do Last.fm po prostu nie działała. Amarok potrafił sprawdzić, czy podane przeze mnie dane są poprawne (testowo się logował), ale nie potrafił wysłać ani jednej informacji o odsłuchanych piosenkach.

Do tego napotykał na jakieś losowe problemy i z automatu zmieniał co chwila piosenki, bo nie potrafił ich nagle odczytać. Totalnym failem było to, że zabrakło mu opcji ‘kolejkuj’, a wrzucenie opcji ‘wstecz’ sprawiało, że cofnął się, odegrał kawałek i go powtórzył jeszcze raz.

Te błędy na tyle mnie wkurzyły, że postanowiłem coś zmienić. Jakoś nie znalazłem ciekawych odtwarzaczy dla KDE, także zainstalowałem sobie MPD. Już jest skonfigurowany i Sonata ładnie mi wszystko odtwarza. Chciałbym zastąpić Sonatę czymś natywnym, w miarę prostym i nieupierdliwym. Niestety wersje klientów QT, są beznadziejne.

QMPDClient mógłby być fajny, ale ma interfejs skopany. QMPC to kolejny fail. Wiesza się, wygląda beznadziejnie. Ogólnie nie znalazłem czegoś natywnego, co byłoby choć troszkę fajne.

Co więcej, zdaje się, że raczej długo poczekam na jakiś fajny sofcik. Czuję, że wepnę gdzieś tylko mpc i zrobię dla niego jakieś skróty klawiszowe i będzie. Sonata, choć nie jest natywna radzi sobie dzielnie i nie jest taka zła :)

Tylko inwigilacja zapewni nam bezpieczeństwo.

Myślę, że poniższy obrazek przemawia lepiej niż przysłowiowe “tysiąc słów”.

Sennik: Wątpliwy samochód

Śniło mi się, że radośnie kupiłem samochód (jakaś dziwna wersja Forda Focusa), przez allegro. Kasę, całe 4k, wpłaciłem na konto i zapomniałem o fakcie. Dalej szukałem swojego Passata.

Nagle po paru dniach przyjeżdża do mnie ten Focus (coś w rodzaju wysyłki, w końcu to allegro). Sprawdziłem autko na rondzie, które o dziwo miałem na podwórku. Samochód sprawdził również kumpel. Niby wszystko ok. Wjeżdżając do garażu okazało się, że auto jest węższe od Fiata Seicento, przez co prawie spadł do kanału..

Minęło znowu parę dni, a tu zjawia się pani. Mówi, że to była tylko zaliczka, a ktoś mi nad uchem krzyczy, że mam auto oddać i wziąć z powrotem tą zaliczkę, bo niedługo wejdzie ustawa, która zabrania na pobieranie tak wielkich zaliczek.

Całość skończyła się tak, że nie wiem czy mam samochód, czy też nie. Możliwe, że pani mi go zabrała bo nie chciałem jej zapłacić reszty kwoty. Myślałem nawet żeby wytoczyć jej pozew, bo na allegro nie było mowy o tym, że to zaliczka była :)

Nie dla wojny Kościół – państwo

Uwaga, autor (czyli ja) nie jest wojującym ateistą. Nie lubi po prostu gdy pewne instytucje religijne wciskają wszędzie gdzie popadnie swoje łapska.

Gdy widzę kolejne komentarze w stylu ostatniego tekstu bp Pieronka – “Jeśli ktoś chce mieć wojnę, to będzie ją miał na własne życzenie.” to naprawdę chciałbym aby ktoś w końcu powiedział stanowcze dość i jednoznacznie wyznaczył zasięg wpływów Polskiego Kościoła.

Rozumiem, że temat trudny, a czas może niewłaściwy. Kaczyński twierdzi, że nie teraz o eutanazji bo mamy (mistyczny z lekką nutką dekadencji) kryzys, który jest już ciągle i wszędzie (nawet dzisiaj na sali go miałem, skubany nie pozwolił kilku osobom grać). Rozumiem, że Kościół jako moralny przewodnik wielu polaków (tak – 90%) ma prawo wypowiadać się w tych kwestiach. Ale co do cholery ma znaczyć “chce wojnę, to będzie ją miał”? Jakieś agitacje polityczne? Ja się na to nie godzę!

Miejsce Kościoła nie jest w polityce. Niech zbawia dusze, a nie naród. Kiedyś pełnił dwie funkcje naraz, może chce wrócić do starych dobrych czasów (niczym imperialne zapędy Rosji). To było dawniej. Teraz IMHO wara hierarchom od polityki. Wasze miejsce jest gdzie indziej.

Skąd moja frustracja się bierze? Ksiądz też obywatel – może iść na wybory, może głosować. Nie chcę jednak aby z ambony krzyczał, kto zły, a kto dobry i dawał jasne przykłady na kogo głosować. Lud, choć wierny jest głupi i będzie słuchał. Mieliśmy już okazję oglądać efekty takich akcji, powtórki nie chcę.

Acha, skoro Kościół chce wojny to czekam na reakcję mniejszości Żydowskiej, Muzułmańskiej, Buddyjskiej. Niech one się wypowiedzą i również wytoczą działa przeciwko państwu.

Dodam, że zdaję sobie sprawę z tego co napisałem. Możesz uznać, że tak naprawdę chcę aby faceci w czerni milczeli, bo jeśli cokolwiek powiedzą to ich będą słuchać. Wiem, dość problematyczna sprawa. Oczywiście mają prawo do wyrażania własnego zdania, ale niech biorą pod uwagę to, że ich zdanie ma wpływ na zdanie masy osób.