Archive | February, 2009

Rozwój SkyOS wstrzymany

Z wielkim żalem piszę wiadomość, że system SkyOS, który był w ciągłej wersji beta przestał być rozwijany. Autor systemu w notce na blogu napisał, że nie nadąża z rozwojem aplikacji biorąc pod uwagę rozwój sprzętu komputerowego. A szkoda.

SkyOS miał być rozwiązaniem wyjątkowym. Miał to być system, który nie wywodził się z UNIXa, ale pozostawał kompatybilny z POSIX. Nie był to projekt typu Open Source. Właśnie z tego powodu wydawało mi się, że są szanse na rozwinięcie tej platformy. Śledziłem rozwój i muszę przyznać, że całość szła w bardzo dobrym kierunku. System był szybki, miał ciekawe rozwiązania. Pomimo faktu, że za korzystanie z wersji beta trzeba było zapłacić, chciałem z tego skorzystać (nota bene w tym miesiącu chciałem wykupić licencję), jednakże teraz to nie ma sensu.

Autor zastanawia się co począć dalej. Opcji ma kilka, w tym oddanie projektu w ręce społeczności Open Source. Co się będzie dalej działo zobaczymy, mam cichą nadzieję że mimo wszystko cały projekt nie upadnie.

Szkolenie cz. 2

Właśnie wróciłem ze szkolenia, o którym pisałem już wcześniej. Jakie wrażenia? Dzisiaj niestety gorsze. Nastąpiło wiele barier komunikacyjnych, w dużej mierze z mojej własnej winy. Dlaczego ? Otóż taką barierą niekoniecznie jest nieodpowiednie zachowanie. Czynników jest wiele, każdy powinniśmy w miarę możliwości likwidować, aby nasz przekaz był w pełni odebrany. Oczywiście czasami nie da się tego uniknąć. W moim wypadku dało znać o sobie moje zmęczenie, a później fatalne samopoczucie, które sprawiło, że sporo wyszło mi bokiem.

Dzisiejszy dzień był dniem podsumowania tego co wczoraj się nauczyliśmy. Do tego doszedł temat asertywności, oraz tego jak mamy rozmawiać z naszym klientem. W zależności od typu osoby klienta przemawiamy do niej w inny sposób. Dla typów skupionych na sobie mówimy językiem korzyści, a w innych wypadkach stosuje się metodę rekomendacji słowami osoby trzeciej.

Pamiętajmy o tym aby skupić się na problemie klienta i sprecyzować jego intencje. To one są najważniejsze, a nie nasz interes! Trzeba uważać na sposób w jaki się wysławiamy. Najważniejsze jest to, żeby klienta nie wkładać w nasze buty. Ludzie nie lubią zmian, nie zmuszajmy ich do rzeczy na które nie mają ochoty. Skoro delikwent przychodzi w konkretnym (mniej, lub bardziej) konkretnym celu dowiedzmy się od niego co konkretnie chce.

Z moich ogólnych wniosków najważniejszy jest jeden – obserwacja. Tylko dzięki dobrej obserwacji możemy określić z jakim typem osoby mamy do czynienia. Trzeba zwracać uwagę na jej zachowanie słowa, oraz zdawać sobie sprawę z tego, że każdy typ osoby zachowuje się nieco inaczej.

Kolejny wniosek szalenie ważny – trening! Teoria nie jest wszystkim, trzeba ćwiczyć. Może i banalna rada, ale naprawdę bardzo ważna.

Przypomnę jeszcze jeden fakt. Nie możemy sobie dopowiadać kim jest osoba, z którą rozmawiamy. Nie znamy jej, nie próbujmy odgadnąć jej wnętrza! Unikajmy pytań typu “dlaczego”, one odnoszą się już do strefy intymnej, nie o to chodzi! Starajmy się unikać wszelkich stereotypów, ani nawet własnych przekonań. Dzięki temu nie będziemy tworzyć sobie fałszywego obrazu naszego rozmówcy. Starajmy się wczuć w tą osobę, w jej sposób myślenia.

Idąc dalej, unikajmy sądów heurystycznych!.

PS. Wiem, że to jest chaotyczne. Wybaczcie mi to, sprawę chcę jeszcze ułożyć w swojej głowie. Osobiście wszystkim szczerze polecam takie szkolenia. Wiedza, która została mi przekazana jest naprawdę spora, niewątpliwie ją wykorzystam. Starałem się wyróżnić najważniejsze pojęcia, o których można poszukać czegoś więcej. Myślę jednak, że w tej kwestii dobrze jest jeśli takie podstawy przekaże jakiś charyzmatyczny trener. Dzięki jego wpływowi pewne rzeczy są lepiej rozumiane, niż zwykła sucha teoria książkowa.

Szkolenie cz. 1

Dzisiaj, razem z resztą drużyny, wybraliśmy się na szkolenie pt. “Komunikacja interpersonalna w relacjach z klientem“. Powód, dla którego zdecydowaliśmy się na to pójść, to przede wszystkim dotacje z UE, normalnie koszta byłyby za wysokie i byśmy nie poszli.

Pierwszy dzień szkolenia był bardzo ciekawy. Sporo rzeczy, które warto wiedzieć, oraz sporo wniosków. Okazuje się, że wiele osób nie było, ale to nawet i dobrze. Dzięki temu nasz trener mógł lepiej się komunikować z każdym z nas, dzięki czemu jego wpływ był większy.

Jak wspomniałem wniosków nasunęło się kilka. Przede wszystkim jeden – ludzie nie rozumieją co oznacza termin “wyłączyć komórkę”. Najczęściej z ich strony czynność ta polega na wyciszeniu telefonu. Niby ok, ale dla nich wyciszenie telefonu to z kolei włączone wibracje, które potrafią skutecznie przeszkadzać, a co więcej irytować. Jednym z najważniejszych postulatów dzisiejszych rozmów jest neutralne podejście do klienta. Nie patrzymy na niego przez stereotypy. W trakcie rozmowy nie staramy się domyślać jaki jest. Skupiamy się na tym co mówi, nic więcej. Najważniejsze dla nas są jego przekazy werbalne i nie werbalne, a nie to kim jest.

Okazało się, że wiele osób miało z tym problem. Może i dobrze, bo dzięki ich pytaniom ja się dowiedziałem więcej. Najciekawszy był epizod z próbą wyciągnięcia od trenera informacji nt. rzeczy, którą namalował na kartce. Z gąszcza pytań powstał chaos, przez co Ci co pytali kompletnie zapomnieli o tym, o czym była dzisiaj mowa i starali się najbardziej prymitywnymi sposobami dowiedzieć co to takiego prowadzący namalował. Grupie zajęło to jakieś 30 (lub więcej) pytań. Później role się odwróciły. Prowadzącemu wystarczyło ok 5-7 pytań.

Jakie z tego wnioski? Ano przede wszystkim nie pytać bezsensu. Pytania musimy stawiać świadomie i nie w sposób zamknięty. Najlepiej pytania otwarte. Każde kolejne powinno zawężać obszar “poszukiwań”, dzięki czemu konsekwentnie, a przede wszystkim szybko poznalibyśmy właściwą odpowiedź.

Ciekaw jestem co będzie jutro. Mam nadzieję, że będzie równie ciekawie.

PS. dopiszę jeszcze cytat prowadzącego odnośnie tego szkolenia:

Aktualny kryzys jest najlepszym momentem na agresywne wbicie się w rynek. Co więcej warto inwestować w takie szkolenia, bo to jest teraz najlepszy moment na to.

Poznałem sąsiadkę

Dzisiaj wracając do mieszkania, zaraz pod drzwiami miałem okazję (dopiero po 2 miesiącach) poznać sąsiadkę. Okazało się, że jest to strasznie energiczna starsza pani. Rozmowa (wprawdzie na korytarzu) była bardzo przyjemna.

Pani sąsiadka jest swoistą złotą rączką, która przy okazji uczestnictwa w kole turystycznym zwiedziła większość kraju. Podczas tej krótkiej rozmowy dowiedziałem się całkiem sporo, w tym, że ma poważne problemy ze wzrokiem (combo jaskry i zaćmy). Pomimo swojej choroby (praktycznie już nie widzi) cały czas jest pozytywnie nakręcona, a jedyną rzeczą która jej w tym przeszkadza jest to, że nie może za bardzo czytać.

Ta kobieta zdaje się być jedną z osób pokolenia powojennego, którego mało jakie rzeczy skutecznie unieruchomią. Podobna była moja babcia, nawet po zabiegu kiedy ledwo się trzymała nie mogła leżeć w łóżku i chciała koniecznie coś robić. Teraz takie coś wydaje się być rzadkością..

Pomyślałem sobie, że warto z takimi osobami mieć kontakt, móc porozmawiać. Można z takich rozmów wyciągnąć sporo, naprawdę ciekawych informacji.

To mi się spodobało

Wprawdzie nie lubię tandetnych newsów z WP, jednakże jeden wyjątkowo mi się spodobał. Niejaki Bill Gates (tak ten), na jednym ze swoich sympozjów zrobił coś ciekawego – wypuścił chmarę komarów, które miały zarazić malarią bogatych (ponoć powiedział “Przyniosłem ich tu trochę. Pozwolę im trochę polatać dookoła. Nie ma powodu, by tylko biedni ludzie byli zarażani.”).

Mówcie co chcecie o tym facecie, ale takie działania z jego strony, zwłaszcza że chce coś zmienić są jak najbardziej pozytywnie zakręcone. Polecam przeczytanie całego artykułu.

Jak dobrze mogę spożytkować 5zł w Orange?

No właśnie jak? Jutro moje doładowanie traci ważność, a nijak go nie wykorzystam (najpierw leci kasa z abonamentu). Czy jest jakaś fajna usługa na MIXa ?

PS. pakiet internetowy nie wchodzi w zakres mojego zainteresowania z prostej przyczyny – mam miksa.. Okazało się, że pomimo tego co napisał wtenczas flegmatyk, okazało się, że nie mogę tej usługi wykupić czyli potwierdziło się moje przypuszczenie – Orange nie rozróżnia użytkowników miksa i POP (czy jak to się zwie) i do wszystkich śle ten sam spam..

Taki mały fail

Comments fail

Obrazek może i nie wysokich lotów, ale chciałem se zrobić i wstawić :) Ogólnie to coraz ciekawsze lecą “komcie” na notce o ostatnim odcinku mody na sukces :)

Poszukuję

Czy ktoś widział, a najlepiej ma do sprzedania t-shirt z logo obey ?

obey logo

Konkretnie to taka jaką ma Serj na jednym z koncertów :)

Sztuka elokwencji

Nie sztuką jest powiedzieć komuś “spierdalaj”. Sztuką jest powiedzieć to w taki sposób, że osoba, która to usłyszy ucieszy się na samą myśl o zbliżającej się podróży.

Hefi

Mr. Satan is real!

Mr. Satan