Obejrzane – Underworld: bunt Lykanów
Tytuł jak dla mnie najbardziej ciekawy, jednakże to powinna być część pierwsza, a nie trzecia! Byłem przekonany, że po raz kolejny ujrzę losy ślicznej pani i jej mieszańca. Zamiast tego cofamy się czasami to zalążka odwiecznej walki pomiędzy Lykanami, a klanem wampirów.
Nie powiem, że to było złe. Autorzy postarali się. Największe brawa za rolę Sonji, a konkretnie za to, że udało im się znaleźć aktorkę łudząco podobną do Kate Beckinsale. Dzięki temu wspaniale dopasowali się do tego o czym była mowa w pierwszej części (Victor pozostawił Selene przy życiu, bo córkę mu przypominała).
Całość, fajna, spójna (co rzadko się zdarza w takich sytuacjach) i ciekawa. Wprawdzie na początku miałem wielkiego zonka (jak wspomniałem spodziewałem się czegoś z “aktualnych” czasów), ale mimo tego film mi się podobał.
Przy tej okazji chciałbym pozdrowić anonimowego metala, który był strasznie gadatliwy i nudniejsze wstawki urozmaicał krótkimi wymianami zdań
Eee. A mi się nie podobało. W ogóle. Jedynka i tak była najlepsza.
Masz rację, ale trójka nie jest jakąś totalną klapą