W poszukiwaniu mieszkania
Jak już wspomniałem mam to za sobą. Poza tym co napisałem chcę zapisać szereg nie uporządkowanych myśli jakie nasuwały mi się podczas tej całej zabawy.
- trzeba działać szybko, dzwonić do ludzi i umawiać się na oglądanie mieszkania na wczoraj
- trzeba się liczyć, że ci co wynajmują to mogą być tępe chuje – oglądaliśmy mieszkanie, daliśmy do zrozumienia, że bierzemy i za dwa dni podpiszemy (niestety dzień później nie mogliśmy). Co się dowiedzieliśmy, koleś podpisał umowę następnego dnia z kimś innym
- jeśli kiedykolwiek zostawię ogłoszenie, że wynajmę mieszkanie to na ten cel kupię specjalnie osobny numer komórkowy
- czasami naprawdę lepiej jest szukać ogłoszeń ze zwykłej gazety, a nie internetu
- do sprawy trzeba naprawdę podejść ze spory dystansem. Nie uda się dzisiaj, uda się jutro
Ot. Tyle.
o taaaaaaaaaaaak, skąd ja to zna, szczególnie pkt 2 xD
Punkt 3 też wart zapamiętania.
Co bym zrobił z milionem złotych?
Dawniej się zastanawiałem jak bym wykorzystał taką kasę. Mgliste wyobrażenie tego faktu uwzględniało przekazanie części pieniędzy moim rodzicom (jako małą rekompensatę za kasę wydaną na mnie), spora część zostałaby ulokowana na k[...]