Homo sapiens – unstable version
Dzisiaj skończyłem czytać kolejną część serii Dziedzictwo (gwoli ścisłości trzecią, która wcześniej miała być ostatnią). Ta książka i ostatni tydzień z mojego życia przekonały mnie do jednego – człowiek nie jest stały w swoich przekonaniach. Ba, co więcej już w trakcie wypowiadania swojego osądu potrafi nagle zmienić zdanie.
PS. dodaję kategorię ‘po pijaku’, czyli notki pisane pod (odczuwalną) dawką alkoholu. Nie oznacza to, że pisałem je będąc totalnie pijany
ja to zawsze mowie ze zanim zaczenisz cos oceniać odrzuć wszystkie swoje przekonania i zastanów sie jeszcze raz
Niestety to jest trudna sztuka. Często przekonania są wszystkim co masz i raczej nie chce się ich wyzbyć. Z drugiej strony jeśli nawet to zrobisz to i tak można stwierdzić, że były właściwe i dojść do podobnych wniosków.
wszystko zalezy od punktu siedzenia… dlatego czasem warto zrozumiec np. punkt myslenia drugiej osoby bo takze i jej przekonania moga byc wlasciwe
Koval: no tak, tutaj masz rację. Niestety w tym wypadku (choć nie napisałem) nie chodzi o jakiś ideowy spór, tylko wspólny wynajem mieszkania, który (póki co) sypie się, a ledwo przecież dogadałem się ze wszystkim.. No cóż, napiszę o wszystkim w momencie kiedy emocje opadną i faktycznie coś znadję.