Miniblog: Jak sobie poradzić z negatywnymi uczuciami?

Z tego co zrozumiałem to recepta Buddyzmu na tego typu problem jest prosta: "do not feed the troll". Prawda, że łatwe? Problem w tym, że często jest tak, że nie można odpuścić takim trollom emocjonalnym.

Miniblog: Rozstanie, a pocieszenia

Wiele osób chciało mnie w jakiś sposób pocieszać. Czy to na łamach tego bloga, czy podczas zwykłej rozmowy. Zazwyczaj słowa otuchy były do siebie podobne. "To minie", "Czas leczy rany", "Wszystkie kobiety to kurwy są", "Będzie dobrze" itd.

Zabrakło mi słów w rodzaju: "ciesz się tym co było, wykorzystaj to w przyszłości". Myślę, że będę takie słowa kierować innym w podobnej sytuacji. Powód jest prosty. Świadome wykorzystanie doświadczeń z poprzedniego związku może wpłynąć na "jakość" kolejnego. Wiem z autopsji.

Miniblog: Rodzinna tradycja

A może zobowiązanie? W każdym bądź razie dowiedziałem się, że moi rodzice i rodzeństwo mieli ślub w przedziale wiekowym 21-22 lata. Z tego wynika, że mnie również pozostał niecały rok na to aby dopełnić rodzinnej tradycji. Ktoś chętny aby mi w tym pomóc?

Najwyraźniej Twoja przeglądarka ma problemy z obsługą podstawowych znaczników CSS3. Możliwe, że z tego powodu coś może wyglądać beznadziejnie ;-)

PS. Czas zmienić przeglądarkę na coś bliższego nowym standardom.

Re: Moje miejsce pracy

Kategorie
23 października 2008

Idąc za Kovalem wrzucam też zdjęcie mojego miejsca pracy :)

Moje biurko

Dodam jedynie, że zdjęcie było robione podczas ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich i jeden z komputerów posłużył nam za telewizor :)

Przeczytane

Kategorie
16 października 2008

Ostatnio przeczytało mi się sporo książek. Wprawdzie chciałem opisać każdą z osobna, ale stwierdziłem, że nie ma sensu. Dlatego spiszę te książki w jednej notce.

Trudi Canavan - Black Magician Trilogy

Seria, której dwa ostatnie tomy czytałem w wersji angielskiej (póki co jako jedyne), dość ciekawa choć sama fabuła nie powala jakimiś pokrętnymi historiami. Naprawdę bardzo spodobało mi się przedstawienie sposobu w jaki ludzie wykorzystują magię. Nie ma tutaj pajaców co to biegają z kijkiem i wyrzucając z siebie potok łaciny pryskają cukierkowymi iskierkami. Tutaj to wszystko jest przedstawione w sposób inny, niż mi, znany.

Bardzo mi się spodobało, że autorka wysiliła się na odrobinę oryginalności w tej kwestii. Dzięki temu możemy przeczytać jak adepci uczą się kontroli własnego umysłu, bo jeśli im się nie uda to źródło energii (będące w nich) po prostu ich pochłonie. Spodobało mi się, że rzucanie czarów wymagało silnej koncentracji bez machania wszystkimi kończynami. Fajnie przedstawiono walki czarodziejów, oraz ich taktyki, które prowadziły do zwycięstwa, bądź przegranej.

Pomimo prostej fabuły całość czytało się naprawdę fajnie. Seria łącznie ma jakieś 800 stron, a czas na przeczytanie (bez czekania na kolejne części, które na zamówienie sprowadzał Empik) zajęło mi niecałe 2 tygodnie (co jak na moje lenistwo jest naprawdę sporym osiągnięciem). Ze swojej strony polecam tą serię.

Blog zamknięty

Kategorie
13 października 2008

Niestety przestałem czuć 'to coś'. Znudziło mnie zaglądanie i czytanie kolejnych poczynań ludzików z blogosfery. Czuję, że się wypaliłem. Wiem, że nie pisałem ostatnio specjalnie, było tak głównie dlatego, że nie miałem czasu.

Komercha i nk

Kategorie
06 października 2008

(notka dla samego siebie)

hyh zadziwiająca jest głupota tych wszystkich co krzyczą, że nk zamienia się w komerchę.. Znowu krzyczenie o gówno, a tak naprawdę nie wiadomo dlaczego. Znowu krzyczenie, że komercha, ale niewiadomo dlaczego..