Miniblog: Poranne zakupy to zło

Ciekaw jestem co pomyślała kobieta w sklepie gdy zobaczyła typa z przekrwionymi oczami, mamroczącego coś do siebie z głosem jakby był po konkretnej libacji. Przyłapałem się na tym (nie pierwszy raz), że idąc do sklepu, zaraz po tym jak się obudziłem, nie potrafię w miarę przejrzyście wyartykułować mojej zakupowej potrzeby. No i do tego te przekrwione oczy i tryb niekontrolowanego growlowania.

Trochę tak menelskim klimatem mi zajechało.

Miniblog: Demokratyczny folklor

Zamieszanie związane z dzisiejszą akcją "Krzyż" bardzo mi się podoba. Jest to dowód na to, że ludzie jak chcą się zbiorą aby manifestować swoje racje. Nawet jeśli są one absurdalne. Jeśli fetyszyści krzyża mogą siedzieć i wykrzykiwać swoje racje to takie same prawa mają Ci co są już wkurzeni/zmęczeni całą sytuacją.

W sumie to również jestem zmęczony tym cyrkiem. Mała grupka ludzi narobiła takiego zamieszania, że dzięki nim w oczach zewnętrznych obserwatorów możemy wyjść na fundamentalistów. W imię czego? Uczczenia pamięci ofiar? Nie sądzę.

Miniblog: Kuchary, nadchodzę!

A jednak się udało. Dzisiaj wraz z przyjaciółmi jedziemy do Kuchar na wielki kurs medytacyjny z lamą Ole. W końcu będę mógł się przekonać jaki jest w rzeczywistości, oraz zweryfikować to co inni o nim mówią.
Wizja wyrwania się na weekend brzmi niesamowicie. Przyda mi się taka forma odpoczynku.

Najwyraźniej Twoja przeglądarka ma problemy z obsługą podstawowych znaczników CSS3. Możliwe, że z tego powodu coś może wyglądać beznadziejnie ;-)

PS. Czas zmienić przeglądarkę na coś bliższego nowym standardom.

Re: Moje miejsce pracy

Kategorie
23 października 2008

Idąc za Kovalem wrzucam też zdjęcie mojego miejsca pracy :)

Moje biurko

Dodam jedynie, że zdjęcie było robione podczas ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich i jeden z komputerów posłużył nam za telewizor :)

Przeczytane

Kategorie
16 października 2008

Ostatnio przeczytało mi się sporo książek. Wprawdzie chciałem opisać każdą z osobna, ale stwierdziłem, że nie ma sensu. Dlatego spiszę te książki w jednej notce.

Trudi Canavan - Black Magician Trilogy

Seria, której dwa ostatnie tomy czytałem w wersji angielskiej (póki co jako jedyne), dość ciekawa choć sama fabuła nie powala jakimiś pokrętnymi historiami. Naprawdę bardzo spodobało mi się przedstawienie sposobu w jaki ludzie wykorzystują magię. Nie ma tutaj pajaców co to biegają z kijkiem i wyrzucając z siebie potok łaciny pryskają cukierkowymi iskierkami. Tutaj to wszystko jest przedstawione w sposób inny, niż mi, znany.

Bardzo mi się spodobało, że autorka wysiliła się na odrobinę oryginalności w tej kwestii. Dzięki temu możemy przeczytać jak adepci uczą się kontroli własnego umysłu, bo jeśli im się nie uda to źródło energii (będące w nich) po prostu ich pochłonie. Spodobało mi się, że rzucanie czarów wymagało silnej koncentracji bez machania wszystkimi kończynami. Fajnie przedstawiono walki czarodziejów, oraz ich taktyki, które prowadziły do zwycięstwa, bądź przegranej.

Pomimo prostej fabuły całość czytało się naprawdę fajnie. Seria łącznie ma jakieś 800 stron, a czas na przeczytanie (bez czekania na kolejne części, które na zamówienie sprowadzał Empik) zajęło mi niecałe 2 tygodnie (co jak na moje lenistwo jest naprawdę sporym osiągnięciem). Ze swojej strony polecam tą serię.

Blog zamknięty

Kategorie
13 października 2008

Niestety przestałem czuć 'to coś'. Znudziło mnie zaglądanie i czytanie kolejnych poczynań ludzików z blogosfery. Czuję, że się wypaliłem. Wiem, że nie pisałem ostatnio specjalnie, było tak głównie dlatego, że nie miałem czasu.

Komercha i nk

Kategorie
06 października 2008

(notka dla samego siebie)

hyh zadziwiająca jest głupota tych wszystkich co krzyczą, że nk zamienia się w komerchę.. Znowu krzyczenie o gówno, a tak naprawdę nie wiadomo dlaczego. Znowu krzyczenie, że komercha, ale niewiadomo dlaczego..