Kierowcy nocą
Ostatnio miałem sporo okazji jechać samochodem późną nocą. Ostatnio coraz więcej z kierowców jeździ nie mając odpowiednio wyregulowanych świateł. Skutkuje to tym, że na zwykłych światłach mijania potrafią oślepić, bo nie łaska było ustawić te światła niżej. Jeszcze gorsze jest takie ustawienie wraz ze światłami kseonowymi. Mnie na kursie uczono jak się zachowywać w takich sytuacjach. Dawniej wystarczyło po prostu skupić wzrok bardziej na swojej prawej stronie i bez problemu mijało się kolejne samochody. Niestety ten trik nic nie daje, gdy inni nie potrafią wyregulować tych świateł..
Drugim problemem, który ostatnio w moim wypadku się pojawia, są ci zniecierpliwieni. Mój samochód raczej nie należy do szybkich także wielu chce mnie wyprzedzać. Dawniej to się po prostu migało “długimi” dając znak, że chcą wyprzedzać. Ostatnio natomiast ci co chcieli mnie wyprzedzić po prostu jechali całą drogę za mną na światłach drogowych, przez co skutecznie (nawet przez ~500m) oślepiali mnie światłem, które odbijało się od bocznych lusterek.
Czasami się zastanawiam jakim cudem w takich warunkach nie ma aż tak wielu wypadków wieczorami. Wielu kierowców nie zdaje sobie nawet sprawy, że przez te źle ustawione światła powodują spore zagrożenie. Ja osobiście niejednokrotnie byłem na 1-2 s oślepiony przez takie światła i musiałem przez to jechać trochę na czuja. Dziwi mnie też jak niektórym nie chce się nawet wyłączać świateł drogowych. Czasami mijając kolumnę samochodów to te w środku potrafiły na takich światłach jechać. Nie widzę sensu ich zastosowania w ten sposób, widzę natomiast jakie problemy to może przysporzyć…

