Archive | April, 2008

Deizm? Hell yea!

Bycie ateistą, lub udawanie, że nim się jest nie jest fajne. Bycie ateistą ma jedną poważną wadę. Jest nią jedne fundamentalny błąd. Nie chodzi tutaj o to, że Boga nie ma. Problem w tym, że coś musiało nas stworzyć. Nauka twierdzi, że stworzył nas Big Bang, ale już nie wie co było wcześniej. Nawet jeśli to odkryje to znowu pozostanie pytanie “jak to powstało?”. Niestety dla ateistów, dochodzimy tutaj siłą rzeczy do istnienia jakiegoś bóstwa, które musiało to zapoczątkować. Z naszego punktu widzenia to mogliby być nawet kosmici i tak przypisalibyśmy im rangę bóstwa niezależnie od tego czy nimi są, czy nie.

Z drugiej jednak strony jest pytanie “jak się zrodził ten bóg?”. Podejrzewam, że właśnie to może być punktem spornym całego założenia Deizmu. Niestety raczej nie uda nam się wytłumaczyć ani tego jak bóg powstał, ani tego jak powstała materia w kosmosie, która zapoczątkowała Wielki Wybuch.

Przypomina mi się moja notka o ankiecie czy wierzę w boga. Nie potrafiłem się zebrać na jednoznaczną odpowiedź. Niejednokrotnie tępiłem religijny fanatyzm, Kościół, itd. Nie oznaczało to jednak, że jestem ateistą. Deizm jest mi o tyle bliższy, że w jakiegoś tam boga (określmy go jako no name) wierzę, ale go nie wyznaję. Nie odczuwam jego obecności, ani też jej nie potrzebuję. Wychodzę jednak z założenia, że no name stworzył wszechświat, który później wyewoluował do obecnej postaci. Dlaczego ten bóg nas opuścił tego nie wiem, podobnie z resztą dlaczego nas stworzył. Na chwilę obecną mogę powiedzieć, że takie spojrzenie na całość mnie zadowala, nie czuję jakiejś luki choć zdaję sobie sprawę, że ta teoria niekoniecznie jest super spójna.

Ps. a może naszym stwórcą jest Ceiling Cat? ;-)

Python ShoutPlayer ver 0.0.1 pre-alpha

W ramach poznawania nauki Pythona postanowiłem zrobić bajer zaczerpnięty z mojej pracy. Właściwie żadna rewelacja, ot zwykłe odtwarzanie strumienia audio (z tzw. Shoutcastów), które co 30 minut zmienia strumień odtwarzania.

Już wcześniej wspominałem o tym, że mam problemy z zaciągnięciem jakiejś fajnej biblioteki, która może bezproblemowo odtwarzać dźwięk. Męczyłem się chwilę z PyMedia, ale tak szczerze mówiąc to program był jedną wielką rosyjską ruletką. Albo nie chciał się połączyć, albo to losowanie feedów i późniejsze ich odpalanie totalnie nawalało. Zdarzało się też tak, że wylosowany feed odtwarzał się dopiero po kolejnym losowaniu.. Niestety błedu nie znalazłem, dlatego na chwilę obecną postanowiłem zrobić małą prowizorkę.

Obecna wersja ma zaimplementowaną klasę, która pobiera listę serwerów (póki co tylko pliki z rozszerzeniem “pls”, najlepiej dociągać z shoutcast.com), pobiera plik listy i kopiuje wszystkie adresy serwerów. Później następuje losowanie jednego adresu i przekazanie go jako parametru do programu “mpg123″. Niestety na chwilę obecną to jest jedyna implementacja dźwięku jaka dość bezboleśnie przeszła. Niestety kurs obsługi GStreamera w Pythonie spalił w przedbiegach – okazuje się, że wtyczka za bardzo nie rozpoznaje parametru “alsasink”. Trudno, później zagłębię się w tym.

Jak się łatwo domyśleć, będzie nam potrzebny program “mpg123″ i chyba tylko tyle. Nie jestem pewien co do rozszerzeń samego Pythona. Aplikacja odtwarzająca dźwięk jest pakowana w tło, a jej PID jest zapisywany do pliku. Gdy nastąpi czas zmiany URLa program zostaje zabity, a po wylosowaniu kolejnego feed’u ponownie odpalony. Póki co czas zmiany serwerów to 5 minut (można to zmienić w pliku play.py). Lista serwerów znajduje się w pliku “stations_list”. Przy okazji można zobaczyć jak mniej więcej to powinno wyglądać.

Jeżeli jesteś zainteresowany tym programem to możesz go pobrać stąd – http://www.box.net/shared/kt5mqst4ws

Bez bicia przyznam się, że całość pisałem tak właściwie na łysą pałę. Generalnie kurs Pythona przerobiłem jakiś rok temu, od tamtego czasu w ogóle nie ruszałem tego języka. Stąd też moja prośba – jeśli popełniłem jakieś rażące błędy to proszę dajcie znać. Przyda mi się też jakiś link do fajnego tutoriala o obsłudze dźwięku w pythonie (nie chcę całości uzależniać od mpg123).

Ps. radzę zmniejszyć głośność, bo może “huknąć”. Niestety póki co nie ma żadnej regulacji głośności. Chcę jedynie wiedzieć, czy ma sens dalsza próba rozwinięcia tego małego projektu.

Milionerzy jej mać

Pytanie za milion (z pamięci): “kto był mistrzem tego samego oręża co Artemida”. Odpowiedź zajebiście banalna. Nie chodzi o to, że trzeba wiedzieć kim Legolas jest. Chodzi o to, że drogą eliminacji uzyskanie odpowiedzi to kwestia 2 minut. Wiadomym przecież jest, że za czasów Arystotelesa nie znano ani lancy, ani szabli, ani kurde szpady! Pozostaje jedynie Legolas, który w tym wypadku mógłby równie dobrze machać swoim przyrodzeniem ;/

Poszukuję guru Pythona

Czy znalazłby się ktoś z Jogga, kto zna Pythona i miał styczność z obsługą MP3? Robię taki malutki projekt (dzisiaj już przedstawię wersję 0.0.1 pre-alpha nightly build) i jest mi potrzebna sprawna obsługa plików mp3 (a właściwie strumieni z shoutcasta). Znalazłem bibliotekę PyMedia, ale tak naprawdę to wkomponowanie playera z jej przykładów jest masakryczne. Gdyby ktoś był chętny to dajcie w komentarzach znać, wieczorem bym się odezwał ;-)

Nasza-klasa ma telefona

Jak dla mnie zonk. Portal nasza-klasa wyszedł z nową ofertą. Już to widzę, my dzwonimy, a tutaj “proszę poczekać, nasze serwery właśnie padły” ^^

Prima aprilisowy dzień

Byłem przekonany, że dzisiaj nikt mnie nie załatwi. Okazało się, że w pracy bardzo ładnie mnie wrobiono. Otóż, siedzę sobie i pracuję nad jakimś tam serwisem aż szef mówi, żebym zrobił sobie Update’a z SVN, w którym były poprawki do keszowania obrazków. Wszystko fajnie, aż tu nagle Jebudu! Gdziekolwiek nie kliknąłem to nagle wszystkie elementy zaczęły się przesuwać. Ja głupi nie skojarzyłem, że ktoś coś mógł “źle” zacommitować i wpadłem w małą panikę, że przeglądarka mi nawaliła (ten “błąd” był tylko pod FF i Operą).. Przyznam, że kawał był naprawdę na poziomie ;-]

Drugi kawał znowu należał do ludzików z pracy. Tym razem postanowiliśmy wrobić jednego z klientów. Robimy dla niego obsługę drukowania kodów kreskowych (mówiąc naprawdę BARDZO skrótowo). Wszystko działa, dzisiaj miał być tylko kolejny test. Niestety klient się przestraszył gdy zobaczył na naklejce komunikat o błędzie zamiast spodziewanego kodu kreskowego ;-]

Dzisiaj także po raz pierwszy w życiu jadłem w Chińskim barze. Serio, fajnie było ;-] Był też jeszcze jeden “pierwszy raz”. Otóż po ostatnim meczu piłki nożnej (na sali gimnastycznej, czyli pewnie tzw halówki) stwierdziłem, że jestem totalnie bez formy. Postanowiłem pójść na siłownię jakoś to nadrobić. Mam szczęście, że znajomy z pracy powiedział, że mi pomoże, bo inaczej to w ogóle bym tam nie poszedł… W samej siłowni było parę koksików biegających z białkiem, ale były też osoby, które siłownię widziały po raz pierwszy.

Niestety szybko dało się zauważyć totalny brak formy. Dawniej (jakieś 2 lata temu) gdy pracowałem na budowie, byłem w stanie nieść naprawdę spore ciężary. Dzisiaj okazało się, że 10 minut machania 5kg hantlami nieźle mi łapy zmęczyło. Widać efekty tego, że 1 semestr studiów był bez wf-u. Teraz jestem zdania, że tak naprawdę od początku powinny być takie zajęcia, bo później z kondycją może być naprawdę kiepsko…

Jutro pewnie obudzę się cały poobalały. Same zakwasy będą pewnie przez kilka dni. Trudno, za tydzień pewnie znowu pójdę.