Archive | November, 2007

Dlaczego wszystko co ssie na maksa ssie na maksa?

Bo ssie i to na maksa…

Prostytutki też ssą, bo… ssą!

Nie wiem czemu, ale już mam dość notek tego typu…

Dałem się zmanipulować

Na uczelni dorwał mnie pewien student, który był właściwie akwizytorem (?) Lucas Banku. Gadaliśmy ponad godzinę i zdecydowałem na założenie konta “E-konto PRO Student”.

Z rozmowy z gościem oferta wydawała się ok, podoba mi się elektroniczny token (IMHO lepsze bezpieczeństwo). Opłaty (w tym 4.5PLN za konto miesięcznie) są ok, a reszta też wydaje się być w porządku.

Wprawdzie papiery podpisałem, ale mam, licząc od dzisiaj, 21 dni do odstąpienia od niej. W związku z tym ponownie zwracam się do Was z pytaniem czy warto mieć tam konto. Aktualnie posiadam konto w BZ WBK (<30), ale z ich usług jestem średnio zainteresowany…

Irish folk music

Może to tylko przejściowa miłość, ale coraz bardziej zaczyna mi się podobać Irlandzka muzyka folkowa. Póki co przesłuchałem dwie płytki zespołu (polskiego he, he) Beltaine i naprawdę mi się podoba.

Polak na lotnisku w Kanadzie zabity

Sucho: zabito polaka w Kanadzie na lotnisku. Policja usilnie twierdziła, że był agresywny i ich zaatakował. Kłamała. Film, oraz artykuł o sprawie jest. Ja jednak nie do końca o tym chciałem.

Film na Youtubie jest od paru godzin. Komentarzy cała masa,niektóre niestety są przykre:

Czy to jest aby k… normalne żeby żeby czwórka policjantów szła na jednego bezbronnego człowieka i jeszcze z paralizatorem i to ma być profesjonalna wyszkolona zachodnia policja to jest po prostu zal nie policja to jest nie do pojęcia brak mi na nich słów tego nie idzie wg mnie opisać słowami

a co mu w ogole chodzilo ? presure of entertainment and got a little too excited? idiota.

Ten czarnuch go poraził?? Od dzisiaj jak sie dowiem ze koło mnie jest turysta z kanady i jest nim policjant dostanie wpierdolll!!! I ma być to głośne w KANDZIE

Dokładnie to nie widać czy walił po nim czy nie,ale zabić takich skurwysynów tylko

SKURWYSYNY! BANDA CFANIAKOW W GEJOWYCH UNIFORMACH !!!!DOZYWOCIE LUB ROZSTRZELAC PARALIZATOREM !!! dla podzelenia wrazen

Czy muszę dodawać coś więcej? Proponuję aby wszystkich zabić, tak dla pewności. Wtedy NA PEWNO nikt nikogo więcej nie zabije. Coś jeszcze ? Gdy polak zabije Kanadyjczyka to pewnie “bo musiał”, ale kiedy jest na odwrót to od razu wielki krzyk.

Doobra, zdanie “wielki krzyk” jest nie na miejscu. Ci policjanci nie mieli prawa zrobić tego co zrobili, ale stało się tak, a nie inaczej. Każdy ma prawo nawalić, każdy ma prawo reagować różnie w pewnych sytuacjach.

Zabawa w dedukcję

Wracam sobie na stancję. Przede mną idzie bliżej niezidentyfikowany osobnik. Próbuję zgadnąć czy jest to dziewczyna, czy chłopak. Wbrew pozorom ciężko to określić. Jako obuwie służą mu (jej?) takie niby glany, tylko dość niskie (te buty mają nazwę – nie pamiętam ;/ ). Ma na sobie płaszcz, ale raczej taki dla dziewczyny. Na głowie czapka, a pod nią długie włosy. Problem w tym, że kolorystycznie ubiór jest totalną porażką. Nic do siebie nie pasuje, a to by wskazywało na faceta. Długie włosy przecież niczego nie oznaczają.

Próbuję dalej zgadywać. Krok ma ciężki, ale to pewnie dzięki ciężkim butom, pewnie noszonym dość często. Idzie dziarsko, ręce ma rozstawione jak typowy dresik w pełnej krasie. Hmm facet, czy kobieta? Do ostatecznego wniosku można dojść po figurze. W barach osobnik raczej wąski jest, a w biodrach wręcz przeciwnie.

Nigdy do końca się nie przekonałem “czym” był “obiekt”. Nie chciało mi się tej osoby wyprzedzać, żeby się zorientować, a chwilkę później skręciła gdzieś w bok i na tym się skończyło.

Muszę przyznać, że takie dedukowanie jest całkiem zabawne, tym bardziej jeśli nie ma co lepszego do roboty. Może powyższy wywód był całkiem śmieszny, ale polecam taką zabawę.

Ja osobiście czułem się jak w filmie. Próbuję stworzyć portret zupełnie obcej mi osoby. Aby tego dokonać staram się dostrzec każdy szczegół. Bywa interesujące ;-]

Mały AJAXowy ficzer

Dzięki wpisowi D4rky’iego zaczepiłem wreszcie asynchroniczne ładowanie notki. W moim wypadku, skrypt jest o wiele krótszy z tej racji, że nie ma tylu dodatków. Po wciśnięciu na link “Czytaj dalej” zostanie załadowana dalsza treść notki, ale bez możliwości dodania komentarza. Aby dodać “komcia” trzeba będzie otworzyć notkę (czyli tak jak było dawniej ;p ).

Oczywiście starałem się aby wszystko było maksymalnie nieinwazyjne, także musiałem co nieco poduczyć się selektorów w jQuery ;-]

PS. jeśli ktoś w skrypcie (main_site.js) zauważy błędy, albo będzie zdania, że można to zoptymalizować to proszę o rady ;-]

Yerba Mate – pierwsze wrażenia

Już w sobotę mogłem spróbować nadesłaną Yerbę “Rosamonte”. Wtedy nie miałem “sprzętu” także improwizacja polegała na tym, że odsączyłem napar od suszu sitkiem. Pierwsze wrażenie dobre – smakuje mi. Raczej nie poczułem kopa, ale za to bardziej smakowała mi niż herbata.

Dzisiaj kupiłem sobie bombille. Wracam do domu tym razem bez sitka wsypuję susz do kubka (tego typowego jeszcze nie mam). Po chwili wkładam rurkę i zaczynam popijać. Tym razem było nieco gorzej. Pomimo tego sitka w bombilli susz się przedostał, przez co smak się nieco zepsuł.

Możliwe, że winę ponoszę ja ze względu na zbyt dużą ilość wsypanego suszu. Gdzieś wyczytałem, że to ma być 1/3 kubka, a ponieważ ja mam ten kubek ze sklepu YerbaMateStore.pl to troszkę musiałem tego tam wsypać…

Anyway, jakieś rady dla nowicjusza? ;-)

Inspiracja z Kościoła – skąd wiara?

Zwyczajem już byłem dzisiaj w Kościele na mszy. Było sobie kazanie, powiedzmy, dość nacjonalistyczne. Wikary zaczął mówić, że to Polska zawsze znana była ze swojej wiary, że to właśnie Polacy dzięki niej (wierze) tyle razy wygrywali, itd. Wspomniał też, że coraz więcej rzesz rodaków odstępuje od tej wiary.

Zaczęło mnie zastanawiać dlaczego tak jest. Aktualnie to Brazylia (i właściwie inne kraje tzw Trzeciego Świata) są najbardziej wierzącymi krajami. Te bardziej rozwinięte państwa mają coś na styl “deficytu” wiary. W postawionym pytaniu i tych nasuniętych myślach odpowiedź wydawała się prosta – potrzeba. Nie ma innego sposobu na lepsze życie, ludzie odnoszą się do Boga. Kiedy nie ma nadziei na poprawę wkracza Bóg. Tak sobie pomyślałem, że w czasie wojny Bóg dawał ludziom siłę do walki. Ciężko to nazwać siłą, bo właściwie nie składano próśb typu “Daj nam moc”, tylko “pomóż nam”.

Teraz nie ma wojny, mamy jakiś tam dobrobyt. U nas jeszcze jest kiepściutko z tym dobrobytem, ale na zachodzie tak nie jest. Ludzie mają to co jest potrzebne do życia, także właściwie nie potrzebują Boga. Hmm właściwie wysunąłem małą tezę (pewnie nie zauważalną), że jeśli człowiek się czegoś boi/potrzebuje to ucieka do Boga. Gdyby wiara zależała tylko od dobrobytu to pewnie w wielu krajach już by jej nie było. Także co jest kolejnym czynnikiem, że wiara cały czas jest?

Myślę, że znowu mógłbym powiedzieć, że strach. Strach przed śmiercią, przed tym co będzie (jeśli będzie) potem. Znowu odpowiedź daje wiara. Jak dla mnie ta odpowiedź zaczyna coraz częściej stanowić tylko fakt, że ludzie w razie nieuniknionej klęski (końca?) starają “znaleźć” sobie coś co ich wesprze. Dlaczego nie mógłby to być Bóg?

1. oczywiście to moje przemyślenia, a nie atak na chrześcijaństwo

2. jeśli kogoś uraziłem – sorry

Organizacja czasu

Niestety zauważyłem, że z nią u mnie ostatnio coraz gorzej jest… Niby coś planuję na następny dzień, ale niestety nic z tego nie wynika. Może jest tak dlatego, że część z tych rzeczy zapisuję na kompie, a inne sprawy staram się zapamiętać. Mam tendencje do odsuwania wszystkiego na później, przez co mogę mieć później problemy.

Myślałem nad tym aby w jakiś sposób planować sobie co jest do zrobienia każdego dnia i trzymać się stricte (albo w dużej mierze) wg tego planu. Komputer od razu odpada. Obawiam się, że mogę mieć coś takiego, że się od niego nie oderwę. Niby chcę zobaczyć co jest w planie i nagle 150 innych spraw mi się przypomni i tracę czas przed kompem.

Znacie jakieś dobre metody na załatwienie takich spraw ?

Fedora 8 – pierwsze starcie

Fedora logoZaraz pod wydaniu nowej Fedory postanowiłem, że zobaczę sobie jak się sprawuje ten system. Ponoć ta Fedorka ma lepsze wsparcie dla laptopów, ponoć jest szybsza. Część z nich okazało się prawdą, co do pozostałej części to nie wiem, nie miałem jak sprawdzić.

Instalacja była troszkę długa (dłuższa niż w wypadku Ubuntu), ale tego i tak nie mogę nazwać problemem, bo z kolei straszliwie długa nie była. Katalog domowy trzymam na osobnej partycji i jakież było moje zdziwienie kiedy nie mogłem się zalogować. Okazało się, że mój użytkownik pod Ubuntu miał UID ustawione na 1000, a ten z Fedory na 500. Zamiana UID nie była problemem i mogłem się cieszyć wspólnym katalogiem domowym.

Niestety problem pokazał się przy instalacji jakiś paczek (domyślam się, że na płytce DVD fedory jest również lokalne repo – tak jak w Debianie). Niestety nie udało mi się niczego zainstalować. Problem polegał w tym, że repo, które jest na DVD, nie było dodane. Próbowałem różnych modyfikacji konfiguracji znajdującej się w katalogu /etc/yum.repo.d ale niestety nie udało się. Brakuje mi programu typu “apt-cdrom”, który by tą sprawę załatwił…

W tym miejscu mam prośbę do tych co mają Fedorkę z wyjaśnieniem jak to się robi ;-)

Niestety gcc nie jest zainstalowane, a zainstalować nie mogę, także nie mogłem zainstalować sterowników do Wi-Fi (ndiswrapper), oraz do grafiki (ATI). Z tego co zauważyłem nie ma wirtualnej paczuszki, rodem z Ubuntu, “build-essential”, także będę musiał szukać wszystkich wymaganych do kompilacji paczek. Mam nadzieję, że wszystko jest na tym DVD.

Ogólne wrażenie? Całkiem dobre. Fedora ładuje się szybciej, co już jest dużym plusem. Odnoszę wrażenie, że można z niej korzystać całkiem swobodnie (czyt. bez jakiś przedziwnych problemów) także możliwe jest, że zagości na moim laptopie. Jeśli w dalszym użytkowaniu, się okaże, że jest szybsza od Ubuntu to ma spore szanse być number one na moim lapku ;-)

BTW. miałem ciekawy error po testowaniu płytki – “Error – ok”, niżej przycisk “ok” ;p