Strony WWW to dzienniki lub czasopisma
Większość polskich stron internetowych działa niezgodnie z prawem. Ich autorzy narażają się nawet na karę ograniczenia wolności. To konsekwencje niedostosowanego do dzisiejszych czasów prawa prasowego
Co łączy filatelistę, który prowadzi serwis internetowy o znaczkach, fotografa amatora umieszczającego w sieci swoje zdjęcia i firmę prowadzącą duży portal informacyjny? Wszyscy powinni zarejestrować swe strony internetowe jako dzienniki lub czasopisma.
(…)
Za wydawanie dziennika lub czasopisma bez rejestracji grozi grzywna, a nawet ograniczenie wolności. Co ważniejsze jednak, osoba prowadząca stronę w Internecie jest de facto redaktorem naczelnym z wszystkimi wynikającymi z tego obowiązkami, m.in. obowiązkiem publikowania sprostowań i odpowiedzialnością za teksty, w tym wpisy internautów.
IMHO polskie prawo jest zacofane… Zastanawiam się czy faktycznie iść rejestrować tego bloga czy też nie.
Wie ktoś może jakby wyglądała taka procedura i ew. koszty?
Hee?
Pomysł jest odgrzewany, jakiś rok temu, może dalej, takie coś było i zostało „obalone”.
IMHO teraz tez nie ma się czego bać.
Chociaż zapomniałem, że w Polsce żyję. ;-]
AFAIR już jednego gościa skazano za coś takiego..
To tylko mnie kusi, aby po studiach się spakować i pomachać Polsce.. No chyba, że zacznie się dziać tutaj coś normalnego.
Wyrażę to jednym akronimem: OMFG!
Nie mają już się czego czepiać, niedługo jeśli ktoś będzie chciał normalnie w rzeczywistości rozmawiać, to będzie musiał wykupywać abonament?! Albo rejestrować się w naszym urzędzie?
Hm, jogger nie jest na polskich serwerach, czyż nie? Jeśli nie jest to nie podlega jemu polskie prawo (przynajmniej tak jest z serwerami shoutcast i licencją ZAiKS
). Jeśli się mylę, to proszę mnie poprawić, ew. naprowadzić.
dobbra ja dobrowolnie mogę się poddać karze… nic mi nie zrobią bo wiem ze wielka aferaby z tego wyszła i sad z prokuratura by sie tylko ośmieszył
dobbra ja dobrowolnie mogę się poddać karze… nic mi nie zrobią bo wiem ze wielka aferaby z tego wyszła i sad z prokuratura by sie tylko ośmieszył
dobbra ja dobrowolnie mogę się poddać karze… nic mi nie zrobią bo wiem ze wielka aferaby z tego wyszła i sad z prokuratura by sie tylko ośmieszył
Ale my przecież jesteśmy społecznością, więc też pewnie to trzeba zarejestrować. Ogólnie to moglibyśmy przyjąć, że Jogger to jeden wielki dziennik z wieloma redaktorami, i wtedy formalności spadną na sparrowa q ;.
Procedura wygląda tak, że idziesz do sądu okręgowego i tam to załatwiasz. 30 zł kosztuje. Podajesz dane redaktora naczelnego, wydawnictwa, tytuł gazety/czasopisma, częstotliwość ukazywania się. W skrócie, dokładnie jak wygląda to dobre pytanie, zwłaszcza w odniesieniu do ukazujących się nieregularnie wpisów na blogu
I teraz wreszcie wiemy co wyszło z tej wielkiej afery ‘lub czasopisma’, że blogi to też one.
@ravbaker taaak to przez Lwa i tę burą sukę ktorej nazwiska nie pamiętam. Lobby SLDowskie specialnie nas wkopału, wyprzedzili swą epokę
[[ Procedura wygląda tak, że idziesz do sądu okręgowego i tam to załatwiasz. 30 zł kosztuje. Podajesz dane redaktora naczelnego, wydawnictwa, tytuł gazety/czasopisma, częstotliwość ukazywania się. W skrócie, dokładnie jak wygląda to dobre pytanie, zwłaszcza w odniesieniu do ukazujących się nieregularnie wpisów na blogu
]]
Ciekawostka: redaktor naczelny: Livio
Wydawnictwo: ???
Tytuł: dziennik livio
Częstotliwość ukazywania się: bliżej nieokreślona
I za niepełne informacje, w dodatku niezgodne z prawdą, gdyż „dziennik livio” dziennikiem jest nieformalnie”, musiałbym zapłacić 30zł lub 40zł, za które równie dobrze kupię sobie nową klawiaturę, czy też kamerkę internetową. Fajnie.
PS: Nie dam się zastraszyć.
Ja tyż nie
a potem jak juz sie zarejestrujesz to bedziesz podlegac prawu prasowemu i tez cie wsadza jesli cos napiszesz nie tak. na jedno wychodzi, jednak wole się tłumaczyć nieznajomością przepisów dot. rejestracji blogow niz podlegac prawu prasowemu
Nieznajomość prawa Cię nie usprawiedliwia, ale nie podlegasz cenzurze
.
Wszyscy wyżej podpisani mam nadzieję już wiedzą, że Rz wyjątkowo się nie popisała tym artykułem? Innymi słowy, to bzdury są.
Wywołała (nie)chcący flamewar :] .