Już rok zabawiłem na joggerze
Jak zawsze jest ten pierwszy wpis… Co tu duzo mowic.. nie wiem czy bede pisal tutaj czesto, czy bede nawet pisal szczerze.. co zrobie to zrobie… pozdr.
Tak brzmiała moja pierwsza notka.. Okazało się, że pisałem dość często.
Łącznie napisałem 568 notek, co daje 47.(3) notek/miesiąc. Poza notkami oddałem 3455 komentarzy, czyli dziennie oddawałem średnio 9.46 komentarzy…
W tym czasie dużo się działo, wzloty i upadki miłosne, matura, dzienne problemy. Pisałem o tym wszystkim i troszkę więcej. Jak umiałem tak starałem się dzielić swoją wiedzą..
Pomyśleć, że to już rok… Dawniej moje blogi wytrzymywały maks. tydzień, a ten już tyle ma. Nawet na swój sposób przywiązałem się do joggerowego community, nawet wkręciłem parę osób do korzystania z jogga
Co mogę życzyć temu blogowi na przyszłość? Przede wszystkim lepszych i ciekawszych notek. Ze względu na to, że ten blog nie jest pod żadnym względem blogiem tematycznym, będę nadal pisać o wszystkim. Należy w to wliczyć moje głupoty, przemyślenia, pytania, żale etc… Mam jedynie nadzieję, że będzie jeszcze ciekawiej niż dawniej, a kolejne notki będą ciekawsze…
Cóż tylko pogratulować wytrzymałości, chociaż, gdy blogowanie wciągnie, to rok zapewne mija bardzo szybko. Życzę, aby ten blog miał jeszcze z 5 lat i więcej
Mój to ma prawie miesiąc
Sto lat! Sto lat! :]
Dziękować, dziękować
myślałem ze dłuzej jesteś
To co? W myśl zasady ,,połamania pióra’‘, ,,szybkiego bana’‘ życzę
Żeby Cię nigdy nie dopadło zwątpienie / wypalenie, jakie mnie dopadło po 3 latach na joggerze. Tego życzę Ci ja.
Chlup! ;]
Mądre blogi o głupotach są najlepsze