Mamy nowego Rasputina
Sergiej Torop, były milicjant i ślusarz zapuścił włosy i brodę i niczym Jezus chodzi po Syberii, przekonując ludzi do swojej utopi. Tysiące osób uwierzyło mu, że w przyszłym roku w Ziemię uderzy meteoryt. Przeżyć mają tylko wyznawcy jego sekty.
Torop działa w syberyjskiej tajdze nieopodal granicy z Mongolią. Tam ma siedzibę swej sekty. Jej członkowie nie mogą pić i przeklinać, ale za to mogą uprawiać seks do woli. Z kim chcą i w dowolnych konfiguracjach – trójkątach, czworokątach czy z osobami tej samej płci – pisze “Fakt”.
Brzmi dość ciekawie co nie? :>
Jeżeli ,,Fakt” pisze, że mogą uprawiać sex z kim chcą, to znaczy że na 100% nie mogą
.
Może być i tak ;-]