Bastet posiadała dwa oblicza. Jako bogini płodności i opiekunka ogniska domowego (najczęściej w kociej postaci) uważana była za łagodną boginię opiekuńczą. Jednak istnieją także jej wizerunki z głową lwicy (utożsamiano ją z Sechmet). Postać tę przybierała, aby chronić króla na polu bitwy. Ceniona była za zwinność i siłę.
Dzisiaj był mały spontan. Jakoś się nam (tzn, mnie i mojemu bratankowi, który jest niewiele młodszy ode mnie) nudziło, to postanowiliśmy bujać się do Szymbarku odwiedzić chatę, której się "przewaliło". Wcześniej Koval coś o tym pisał, a teraz i ja mogę się podzielić wrażeniami :)
Przede wszystkim muszę zacząć od tego, że na miejscu nie zwiedza się tylko Domu. Bilet kosztował 6 zł od osoby dorosłej i w jego cenie mieliśmy wstęp na cały teren skansenu. Poza domem jest jeszcze chata Sybiraka (zwana Sybirakiem), bunkier TOW "Gryf Pomorski", najdłuższa deska świata, oraz dworek Kaszubski.
Najdłuższa kolejka była oczywiście przy "Domu na głowie" (tak się niby to nazywa), podejrzewam, że to z powodu ograniczenia liczby osób, które mogły znajdować się w środku. My staliśmy ok. 30 min., ale powiem, że naprawdę warto. Od razu jak weszliśmy nie mogliśmy utrzymać równowagi. Efekt był porażający :) Pamiętam, że nawet na kutrze rybackim na pełnym morzu nie bujało mną tak jak w tym domu . Po wyjściu na górę (a właściwie "zejściu niżej") naprawdę ciężko było ustać. Całkiem zabawny był widok ludzi, którzy wyglądali tak jakby byli poważnie zamroczeni alkoholem :)
Pomimo niezłego ubawu w tym skansenie jest coś co mi się nie spodobało...
Kiedyś (gdy uczyłem się jeszcze Delphi) skleciłem programik CDek. To gówienko sprawiało, że tacka CD wysuwała się i po 3 sekundach się ponownie wsuwała. Byłem leniwy, a ten program sprawiał, że "skomplikowany" proces wysuwania i wsuwania tacki został zautomatyzowany :-)
Gdy przesiadłem się na Linuksa bardzo brakowało mi CDeka (w ogóle zgubiłem orgynał..), ale dzisiaj mnie z lekka oświeciło i napisałem jego Linuksową wersję :-) Kod będzie w dalszej części (uwaga, jest naprawdę "zaawansowany") ;p
Michał Kamiński, stwierdza, że był wstrząśnięty publikacją "Wprost", ale "z dużą ulgą" przyjął zaprzeczenia ojca dyrektora, że to powiedział. - Ja rozumiem słowa ojca dyrektora jako dementi. Gdyby to, co cytuje "Wprost", było prawdą, byłoby to czymś niesłychanym. Tym bardziej że nigdy w życiu nie słyszałem, by pani prezydentowa opowiadała się za eutanazją. Ojciec dyrektor mówi jednak o prowokacji, a więc o manipulacji jego słowami. I ja to przyjmuję jako dobrą monetę - stwierdza kamiński.
No cóż, wiem, że dostałem się na PG. Szkoda tylko, że to nie jest ten kierunek, na którym mi zależało. Dostałem się na "Elektronikę i Telekomunikację", oraz na matematykę stosowaną (chociaż co dziwne nie ma mnie na liście osób, które się dostały a moje punkty spokojnie pozwalają mi na to, żeby się tam dostać..).
Prawdopodobnie wybiorę elektronikę zamiast matmy, ale po cichutku liczę, że zwolni mi się miejsce na Automatykę i Robotykę. Na informatykę raczej nie mam szans się dostać, ale tym się już specjalnie nie przejmuję. Teraz pozostaje mi czekać i łapać okazję..
BTW. Politechnika Gdańska w ogóle nie była przygotowana ze swoim systemem komputerowym. Zaraz po godzinie 13 (czyli godzinie opublikowania list) serwery przestały reagować. Przede wszystkim przekroczono limit pamięci, która była przeznaczona. Z prostych wyliczeń (ilość pamięci przeznaczonej/ilość bajtów potrzebnych do wykonania zadania) wynikało, że w ciągu jednej chwili było ponad 73 tys. wywołań strony (sic!). Hmm oczywiście to pewnie jest bardzo mylne obliczenie, ale sam fakt sprawia, że ciarki przechodzą. Poza tym, po dwóch godzinach lista magicznie zginęła i nie mogłem jej spokojnie przeanalizować..
BTW2. Facet, który miał miejsce nr1 na informatykę miał ponad 2 tys. pkt (a można zdobyć max 180), a facet na samym końcu miał punktów 6 (tak, 6!)..
PS. jestem nieco zawiedziony swoim wynikiem, ale to jest tylko i wyłącznie moja zasługa. Oczywiście mogę się cieszyć faktem, że się dostałem. Właściwie to jest najważniejsze..
Oglądam sobie Devianta w poszukiwaniu jakiejś fajnej tapetki.. Przeglądam sobie te tapety (wszystkie kategorie na jednej stronie), uwagę przyciąga mnie jeden obrazek. Myślę sobie jakaś fajna laska czy coś, najeżdżam kursorem na ten obrazek, żeby zobaczyć jaki tytuł ma ta tapeta, a tutaj "Through the monsun". Po raz któryś uznałem Billa z TH za dziewczynę i po raz któryś poczułem się przez to jak pedałek ;-]
PS. nie mam nic do homoseksualistów, sam nim nie jestem, ale myśl, że facet mi się podoba tak jak dziewczyna przeraża mnie.. (może właśnie stąd taka reakcja..)
Dzisiaj się dowiedziałem, że zmarła dziewczyna z naszego liceum... Nie znałem jej, jedynie kojarzę twarz. Dlaczego piszę? Jest to już druga osoba z mojego rocznika, którą znałem, a już nie żyje...
Wcześniej nieco inna historia była z pewnym chłopakiem.. Ledwo skończył gimnazjum, miał plany na przyszłość, a w wakacje się utopił...
To jest właśnie jedna z ta chwil, w której człowiek sobie uświadamia, że życie jest naprawdę kruche. Nigdy nie wiadomo kiedy padnie na nas. Ja mogę jedynie dziękować Bogu/losowi/szczęściu/innym nadprzyrodzonym bytowi za to, że mogę dzień więcej oddychać..
No to postaram się część z was oświecić:). Wokalista i tekściarz zespołu zarazem, jest nauczycielem języka polskiego... Więc nie dziwię się, że powstał ten utwór, bo tu chodzi jednak o "jakieś" przesłanie. Jakie? Chyba wiecie:) Pozdrawiam!
Tak, polonista skomponował piosenkę, której głównym przesłaniem jest... No właśnie co nim jest? Praktycznie non stop można usłyszeć ten sam zestaw słów, tylko różnie intonowane itd...
Czy jest sens? IMO absolutnie go brak. Jeśli faktycznie jest tak, jak wyjaśnił to RastaPunkPL to obawiam się, że coraz gorzej jest z ludźmi... Dlaczego? Bo to niczego nie pokazuje! Chce pokazać, że nie samymi przekleństwami żyje polak, to niech skomponuje coś bez ich użycia...
Prowokacja? Myślę, że tak - ostatnio tylko takie coś ma szansę się wybić..
Kurde od dnia dzisiejszego możecie mi oddawać pokłon bowiem bije ode mnie prawdziwa świętość! Tak! Miałem okazję wypić wodę z wizreunkiem naszego pana i (prawie) władcy, ks. Jankowskiego!
Jako dowód wstawiam zdjęcie butelki, z której wypiłem święty trunek. Jego (tego zdjęcia) autorem jest moja Iza [-;
Byłem dzisiaj w Gdańsku i odwiedziłem WETI. Zaniosłem papiery, teraz pozostaje tylko czekać.
Powiadają, że średnia wynosi 100 punktów, także są szanse. Niestety nie ma ich pewien kolo, który był przede mną. Gdy rekrutant podliczył mu punkty i wyszło, że ma ich 60 to powiedział, że nie ma co nawet nadziei mieć na to, żeby się dostał..
Dla tych, którzy nie wiedzą czym jest Pownce powiem, żeby odwiedzili bloga Antyweb.
Mam jeszcze pięćcztery trzy zaproszenia (drnkr sobie zamówił jedno). Jeśli chcesz mieć zaproszenie to napisz w komentarzu, lub na mojego JIDa: radmen@jabberpl.org.
Jeśli mi się skończą zaproszenia, to warto zajrzeć na Mashable.com i w komentarzu zostawić swojego maila. Po chwili na pewno przyjdzie zaproszenie :)
Jednym z pomysłów prezesa jest wyprodukowanie filmu biograficznego o ks. Jankowskim. - Chcemy, aby Mel Gibson wyreżyserował film o prałacie - mówi Olchowik. Jak dodaje, amerykański gwiazdor bardzo mocno urzekł legendarnego proboszcza kościoła Świętej Brygidy w Gdańsku obrazem męki Chrystusa w "Pasji".
- Na razie rozmowy są na wstępnym etapie, ale mamy nadzieję, że Gibson zgodzi się na naszą propozycję - zaznacza Olchowik. Produkcja filmu będzie kosztowała nawet kilkanaście milionów złotych. Władze instytutu nie martwią się jednak, bowiem już dziś prowadzą rozmowy w tej sprawie z czołowymi polskimi firmami, m.in. Prokomem Ryszarda Krauzego. - Staramy się również sami znaleźć pieniądze na projekt - mówi Olchowik.
Mama dzisiaj po raz kolejny powiedziała mi, że lepiej by było, żebym zdawał matmę na poziomie podstawowym.. Ja się nie zgodziłem. Żeby mamę uspokoić i udowodnić, że lepiej było mieć 42% z rozszerzenia przeprowadziłem proste wyliczenia.
Wg. przelicznika PG, punkty oblicza się wg. wzoru: 1*(podstawa*0.4 + rozszerzenie*0.6). Ja mam wg. tego nieco powyżej 45 pkt. Gdybym miał zdawać podstawę z matmy (czyli tak jak mama sądziła, że będzie lepiej) musiałbym zdobyć 112.5% możliwych punktów. Brzmi całkiem możliwie co nie? :)
Wiem, że 42% z rozszerzenia to nie jest wiele, ale lepsze to niż ~80% z podstawy (pewnie ok. tylu bym miał)...
Masz wyłączone Java-Script, aby korzystać z pełnych (hehe dumnie brzmi) możliwości strony proszę włączyć obsługę JS
radmen's weblog - online
Praca
Miniblog
Dziwne nawyki w pracy
Ostatnio, podczas testowania którejś z naszych aplikacji (niezależnie czy to forum, edycja profilu etc) ciągle uploaduję zdjęcia z icanhascheezburger.com i tak na wersjach testowych naszych projektów coraz częściej widać jakieś koty i teksty typu 'All heil for teh ceiling cat!'. Czy Wam też zdarza się coś tak dziwnego? :)
Tym razem obeszło się bez siedmiogodzinnego siedzenie i zastanawiania się jak to odpalić pod Linuksem. Żałuję, że od samego początku nie miałem zainstalowanego programu wvdial, ale w wypadku Huawei e169 podziałał również umtsmon (chociaż w tym drugim musiałem chwilkę w opcjach grzebać i ponadto ręcznie ustawiać zmienna LANG, bo inaczej ani rusz). Aktualnie necior śmiga, nie narzekam. Wydaje mi się jednak, że te 5GB coś szybko zużyję..
Przed chwilą dostałem od znajomego wiadomość na Jabberze: 'Wygrałem windows vista ultimate' i tyle. Zero późniejszego odzewu, wcześniej to od kilku miesięcy się nie odzywał. Ludzie czasami bywają naprawdę próżni/płytcy.
Ps. odpisałem mu jedynie, że mnie to nie rusza to później odpisał, że go i owszem, bo będzie mógł to sprzedać na allegro.