(prawie) bezmózgi facet
Francuscy lekarze ze zdumieniem dowiedzieli się, że 44-letni normalnie funkcjonujący mężczyzna niemal nie ma… mózgu. Obrazowanie medyczne wykazało, że czaszkę prawie całkowicie wypełniał płyn mózgowo-rdzeniowy.
W czaszce zdrowego człowieka znajdują się cztery niewielkie komory, wypełnione płynem. U Francuza były one tak powiększone, że prawie nie było miejsca na mózg. Została mu tylko cienka warstwa komórek mózgowych.
Ma żonę, czworo dzieci i pracuje jako urzędnik państwowy – napisali lekarze w piśmie do specjalistycznego pisma medycznego „Lancet”.
A to dopiero dziw, nie mieć prawie mózgu, a normalnie funkcjonować. Wprawdzie poziom IQ tego gościa wynosi 75 (średnia to 100), to mimo wszystko facet żyje normalnie.
Jak dla mnie takie coś tylko świadczy o tym, że ludzki mózg ma ogromne możliwości. Możliwe, że to co zostało w głowie tego gościa to jest te 10%, które wykorzystuje normalny człowiek
„pracuje jako urzędnik państwowy”
Może naszych urzędników też tak by się przydało przebadać.
iss – to samo chcialem napisac ;p
ano uzywamy tylko swiadomie 30% mozgu. tak normalnie to pewnie nie funjcjonuje. napewno ma wieksze odchyly niz my
Kurcze, fajnie byłoby nauczyć się wykorzystywać pozostałe 70%. Może nawet by UT2004 poszedł? :>
@albi ewolucja pozwoli, albo po co, niedlugo kompy beda dorownywac mozgom
Ciekawe. Też przyszła mi na myśl potrzeba zbadania naszych polityków. Choć lepiej nie – wyniki mogą być porażające
.
Haha, jakieś 10%/30%. Te wartości to jest obszar mózgu aktywny w jednej chwili. Po prostu nie da się więcej naraz wykorzystać i już.