I znowu ten stresik
9-tego lipca ogłoszoną wstępną listę osób, które się dostały. Dzisiaj jest ogłoszenie ostatecznej listy.
Czekając na tą listę przechodzą mnie te same dreszcze, ten sam strach/ciekawość co wcześniej. Wiem, że się na pewno dostałem, ale jestem ciekaw, a jednocześnie boję się, czy (nie) dostałem się na te bardziej preferowane kierunki...
Deja vu?
PS. Jednak pozostałem na Elektronice i Telekomunikacji. Szkoda, miałem pewną nadzieję, że uda mi się dostać na Automatykę i Robotykę :/
Komentarze
Disclaimer
Jakkolwiek jestem właścicielem tego bloga, nie ponoszę odpowiedzialności za kometarze napisane przez innych obywateli tego wolnego kraju.
Zastrzegam sobie prawo do kasowania/modyfikowania komentarzy (jeśli uznam to za stosowne).
Dodaj komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.
#1
Też miałem się nadzieję dostać na AiR, ale Mechatronika też dobra. Nie wiem tylko, czy podołam Mechatronice w języku angielskim (miły pan w rejestracji zapewnił mnie dzisiaj jak składałem ostateczne papiery, że zawsze istnieje możliwość przeniesienia się na ten kierunek w języku polskim ; ))
Z tym, że ty na PG, a ja na AGH w Krakowie : )
bwgg | #
#2
A ja odświeżam listy w oczekiwaniu na wyniki rekrutacji mojej dziewczyny.
A co do AiR, to jak kochasz matmę i fizę to polecam w innym przypadku… Szkoda gadać ;)
Podpisano student AiR, którzy zrezygnował po 4. terminie ustnego egzaminu z fizyki ;)
RioT | #
#3
RioT: z fizy jestem totalna lama, ale na infie, na AiR, oraz na Elektronice będę ją miał ;)
radmen | #
#4
IMHO na informatyce fizyka i matematyka są łatwiejsze niż na kierunkach elektrycznych (AiR, EiT czy elektrotechnika).
Z matmy pierwszy semestr to macierze, wyznaczniki, liczby zespolone, badanie przebiegów zmienności funkcji no i całeczki (nieoznaczone i oznaczone) Drugi semestr to równania różniczkowe, całki podwójne, krzywoliniowe i powierzchniowe, a po drodze jeszcze gdzieś tam szeregi.
Co do fizyki to od początku przydałoby się znać pochodne i podstawy całek, także jak teraz masz czas to weź się tego trochę poucz. Poza tym kluczem do sukcesu jest systematyczność: nie zrażaj się ogromem materiału jaki będzie omawiany na jednym wykładzie czy też tym że nic z tego nie ogarniasz co mówi koleś. Najpierw trzeba się nauczyć, a zrozumienie przyjdzie z czasem.
Pewnie wykładowcy podadzą wam jakieś propozycje ksiązek, ja korzystałem z kilku podręczników i mi osobiście najbardziej pasują do fizyki podręcznik Marty Skorko, a do matmy Analiza matematyczna w zadaniach” Krysickiego i Włodarskiego.
Dasz radę. Mówi to ktoś kto rok temu był w podobnej sytuacji, a teraz przez własne lenistwo w trakcie roku akademickiego zastanawia się nad rzuceniem wszystkiego w cholerę i rozpoczęciem studiów od nowa na innym, łatwiejszym kierunku.
quasi | #
#5
@quasi
1. Ten wpis chyba się już zdeaktualizował ; )
2. Co ja mam powiedzieć, skoro będę się miał tego wszystkiego uczyć po angielsku? Mam nadzieję, że przetrwam, ale nie jestem pewien czy dobrze zrobiłem wybierając taką opcję ; D
bwgg | #
#6
@quasi
1. Ten wpis chyba się już zdeaktualizował ; )
2. Co ja mam powiedzieć, skoro będę się miał tego wszystkiego uczyć po angielsku? Mam nadzieję, że przetrwam, ale nie jestem pewien czy dobrze zrobiłem wybierając taką opcję ; D
bwgg | #
#7
FFS, nie mam pojęcia, czemu wysyła mi podwójnie komentarze …
bwgg | #