We have men (woman) down?

Dodano 05 LIP 2007 roku o godzinie 22:45:36

Dzisiaj się dowiedziałem, że zmarła dziewczyna z naszego liceum... Nie znałem jej, jedynie kojarzę twarz. Dlaczego piszę? Jest to już druga osoba z mojego rocznika, którą znałem, a już nie żyje...

Wcześniej nieco inna historia była z pewnym chłopakiem.. Ledwo skończył gimnazjum, miał plany na przyszłość, a w wakacje się utopił...

To jest właśnie jedna z ta chwil, w której człowiek sobie uświadamia, że życie jest naprawdę kruche. Nigdy nie wiadomo kiedy padnie na nas. Ja mogę jedynie dziękować Bogu/losowi/szczęściu/innym nadprzyrodzonym bytowi za to, że mogę dzień więcej oddychać..

Komentarze

#1

Ja, podczas spadania z 5 metrowej wieżyczki, myślałem dokładnie to samo. Kilka sekund później, próbując złapać oddech, doszedłem do wniosku, że jednak nie, aż tak kruche.

Miesiąc później, po stwierdzeniu, iż złamałem sobie 3 wyrostki w szyjnym odcinku kręgosłupa miałem raczej mieszane odczucia :>

Co do życia – śmierć się przytrafia, podobnie jak życie. Smutne to jest. Ja natomiast już nie mogę słuchać o tym, jak to ludzie sami sobie życie odbierają.

Zal | #

#2

No tak.. Przecież „nikt ich nie rozumie”..

radmen | #

#3

ten rok w ogóle był bardzo pechowy.
W mniej-więcej tym samym okresie czasu:
Kumplowi znajomy się powiesił
Koleżanki znajomy został sparaliżowany na wfie
Z klatki mojego ojca wyskoczyła dziewczyna ~19letnia.
Nie lubię takich historii.

_kUtek_ | #

Disclaimer

Jakkolwiek jestem właścicielem tego bloga, nie ponoszę odpowiedzialności za kometarze napisane przez innych obywateli tego wolnego kraju.

Zastrzegam sobie prawo do kasowania/modyfikowania komentarzy (jeśli uznam to za stosowne).

Dodaj komentarz

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.