Dodano 30 LIP 2007 roku o godzinie 22:35:06
Czytam sobie wiadomości RSS... koalicja się rozpada! Koalicja jednak pozostanie. Koalicja bez leppera. LiS stawia warunki. Kaczyński: nie damy im się! Niedługo wybory!
Jeszcze gdzieś w środku Rospuda i kaszanka gotowa. Jedyne co mi pozostaje to wciśnięcie w/w buttona, żeby pozbyć się informacji o nieprzeczytanym ścierwie...
Jestem już szczerze znudzony tym gównem. Pewnie za parę dni i tak się okaże, że w Polsce wybuchnie kolejna wielka afera (pewnie nefrytowy cesarz z Pałacu Kultury poskromił Dariusza Michalczewskiego swoim buchającym oddechem) i nagle wszyscy zapomną o magicznych problamach w rządzie i będą się zastanawiać jakim cudem Nefrytowy Cesarz puścił taki oddech, skoro jest z nefrytu i nie potrafi otworzyć swojej mordy...
BTW, znacie brzydkie słowo na "K"? Nie?
Dodano 30 LIP 2007 roku o godzinie 17:22:16
Powoli zaczynam się obawiać co z mojego jogga wyrośnie. Poza kilkoma dziwnymi mniej, lub bardziej keywordami cały czas ktoś ma jakieś problemy ze swoim peniskiem. Pomijając ten fakt, przedstawię kilka magicznych słówek kluczowych.
- jak wygląda średnik
- mandaryna w wersji metalowej (no tru metale, przyznać się który to był)
- harry potter spoiler (ludzie chyba lubią sobie psuć zabawę z czytania książki ;p )
- avatar the last airbender hentai
- moda na sukces skróty odcinków (wszystkie? eee... Sex & zdrada & Rock'n Roll?)
- przecieki maturalne (czyżby CKE brało się za sprawdzanie ? )
- o rly ya rly no wai ascii (O'Rly Owl nadal rządzi :) )
- tabaka mistrzostwa polski
- zdjecia osób które zgineły we francji autokarem (po co to?)
- nie moge sie zalogowac (no i?)
- art bitch tekst (ke??)
- adhd sciema
Dodano 27 LIP 2007 roku o godzinie 22:36:30
Nie na zawsze, ale wyjeżdżam. Robię mini wakacje i jadę do brackiego na Śląsk. Właściwie to korzystam z okazji, bo mój ojciec jedzie tam na zabieg, a ja się z nim wybieram :)
Wracam w czwartek, może w miarę regularnie będę odwiedzał jogga. Jeszcze niczego nie jestem pewien :)
Peace!
Dodano 27 LIP 2007 roku o godzinie 09:50:27
Dodano 26 LIP 2007 roku o godzinie 10:11:46
- 22 - 26.12.2006 BOŻE NARODZENIE - 96 zabitych
- 6 - 9.04.2007 WIELKANOC - 47 zabitych
- 29.12.2006 - 01.01.2007 NOWY ROK - 45 zabitych
- 28.04 - 03.05.2006 DŁUGI MAJOWY WEEKEND - 77 zabitych
- 11 - 15.08.2006 DŁUGI SIERPNIOWY WEEKEND - 80 zabitych
- 06 - 10. 06. 2007 BOŻE CIAŁO - 54 zabiutych
- W wyniku wypadków drogowych w 2005 roku 5444 osób poniosło śmierć
- LICZBA ZAMACHÓW SAMOBÓJCZYCH ZAKOŃCZONYCH ZGONEM 2006 - 4090 (ogółem)
Dane wyciągnięte ze statystyki policyjnej.
Tylko kilka dni, a ginie tyle osób w Polsce. Oczywiście co to nas obchodzi, bo żałoby narodowe urządza się wtedy kiedy jednorazowo zginie ~27 osób. Rozumiem gdy w jakimś wypadku zginie 200 osób, wtedy to JEST tragedia i spokojnie można nazwać żałobą. Ale żeby nie uchodzić za totalnego debila należy zwrócić uwagę na to, że w obecnych czasach żałoba narodowa nie do końca jest robiona po to żeby opłakiwać tych co zginęli. To jest po prostu przedmiot gry polityków, oddziaływania na naszych uczuciach...
Chcecie, nazwijcie mnie pieniaczem. Ale gdybym chciał być kontrowersyjny pośród społeczności joggera to właśnie uznałbym, że trzeba przedłużyć tą żałobę itd... Nie oznacza to, że nie współczuję rodzinom ofiar wypadku, lecz ich nie opłakuję. Nie znałem tych osób także nie ma powodów. Mój wujek znał kilka osób, które tam zginęły i on ma pełne prawo do opłakiwania ich (z tego co wiem to ta tragedia nieźle wstrząsnęła nim).
Dodano 24 LIP 2007 roku o godzinie 23:29:03
Ludzka psychika bywa przewrotna, często totalnie porąbana. W zależności od podejścia tok myślenia potrafi się całkowicie zmienić. W tym momencie piję sam do siebie i przyznam, że naprawdę wstyd mi jest, że w ogóle coś takiego przeszło przez mój mały umysł. No, ale żeby nie było zamętu postaram się wytłumaczyć w czym rzecz.
Gdy niecały rok temu byłem z moją eks to usilnie zabiegałem o to, żeby moja droga zjadła choćby najmniejszy kęs mięsa. Była wegetarianką i za nic nie chciała tego zmienić. Wegetarianie potrzebują specjalnej diety, a ona sobie nie mogła na to pozwolić i to mnie martwiło. Czas mijał, aż w końcu doszło do tego, że zerwaliśmy ze sobą. Jedynie pozostał między nami kontakt i coś co jest zwane przyjaźnią. Czas nadal mijał, a między nami różnie się wiodło (wiadomo, mimo wszystko nie może być w takiej sytuacji zbyt łatwo).
Minęło jeszcze więcej czasu i moja eks znalazła nowy obiekt westchnień. Po pewnym czasie doszło nawet do tego, że mu się udało nakłonić ją do jedzenia mięsa. Wiecie jaka była moja reakcja? Po pierwsze gniew, że mu się udało, a mnie nie. Później przyszło coś w stylu, że ona się zmienia i na pewno na gorsze. Przecież nagle zaczęła jeść mięso!
Dopiero dzisiaj (hmm a może dopiero dzisiaj zebrałem się na spisanie tego) uświadomiłem sobie jak bardzo grzeszę moim wyjątkowo błędnym tokiem myślenia. Przede wszystkim on sprawił, że osoba na której mi kiedyś ogromnie zależało (i nadal w jakimś stopniu zależy) zaczęła jeść mięso. Ja natomiast w jakiejś pustej złości uznałem, że to jest złe.
Dodano 24 LIP 2007 roku o godzinie 11:27:55
Ktoś postanowił nieco odświeżyć pomysł zwierzątek wirtualnych (tzw. tamagochi) i zrobił Pocket Emo. Pocket Emo to takie tamagochi, ale zamiast zwierzątka musimy zaopiekować się biednym emo...
Ja też już zrobiłem swojego :)
Dodano 23 LIP 2007 roku o godzinie 16:01:45
Po 100 tys. zł otrzymają rodziny ofiar tragedii pod Grenoble od premiera Jarosława Kaczyńskiego. 10 tysięcy dołoży Kancelaria Prezydenta.
Premier zaznaczył, że pomoc trafi nie tylko do rodzin osób które zginęły - dostaną ją też najbliżsi rannych ofiar wypadku.
tvn24
Wybaczcie, ale mam tego serdecznie dość. W Polsce szalał huragan, zniszczył ponad 200 domostw, a ofiary dostaną ~6 tys zł. zapomogi (okazuje się, że dla ofiar trąby powietrznej przeznaczono 150tys zł, a te 6 tys. to tylko zaliczka)...
Za 6 tys zł, to ja mogę sobie sprawić okna z PCV na jedno piętro.. Po kiego grzyba 100k zł, dawać rodzinom tych, co zginęli? Te rodziny sobie poradzą, nie zabrano im przecież całego dobytku..
Może od razu niech wszyscy w kraju kładą się krzyżem i opłakują ten wypadek?
Gdzie tutaj sprawiedliwość? Może ja zgłoszę, że w tym autobusie były moje pchły cyrkowe, które utrzymywały całą moją rodzinę?
Wniosek: ten kraj jest naprawdę śmieszny..
Dodano 22 LIP 2007 roku o godzinie 23:20:14
27 osób nie żyje, 23 są ranne (w tym 12 ciężko) w wypadku polskiego autokaru we Francji z pielgrzymami ze Stargardu Szczecińskiego, Świnoujścia, Mieszkowic, Szczecina i Warszawy.
Takie i wiele innych podobnych informacji zalewa polskie media. Jutro pewnie w gazetach będziemy czytali to samo co telewizja dzisiaj serwowała itd... Nie mówię, że to jest mało poważna sprawa. Widzę jednak, że już ludzie żerują na tej tragedii. Szanowny pan prezydent już wybrał się do Francji. Pytanie tylko brzmi po co? Żeby zobaczyć roztrzaskany autokar? IMO pojechał tylko po to, żeby sobie nabić swój LansRank, to wszystko.
Poza tym, nie zdziwię się jak pewne osoby publicznie powiedzą, że to jest kara boska za grzechy polaków... Ech, znowu będzie żałoba narodowa i pewnie po raz kolejny wszystkie fajne programy/filmy zdejmą z ramówki z tego powodu...
Dodano 21 LIP 2007 roku o godzinie 10:06:05
Francuscy lekarze ze zdumieniem dowiedzieli się, że 44-letni normalnie funkcjonujący mężczyzna niemal nie ma... mózgu. Obrazowanie medyczne wykazało, że czaszkę prawie całkowicie wypełniał płyn mózgowo-rdzeniowy.
W czaszce zdrowego człowieka znajdują się cztery niewielkie komory, wypełnione płynem. U Francuza były one tak powiększone, że prawie nie było miejsca na mózg. Została mu tylko cienka warstwa komórek mózgowych.
Ma żonę, czworo dzieci i pracuje jako urzędnik państwowy - napisali lekarze w piśmie do specjalistycznego pisma medycznego „Lancet”.
Kopalnia wiedzy
A to dopiero dziw, nie mieć prawie mózgu, a normalnie funkcjonować. Wprawdzie poziom IQ tego gościa wynosi 75 (średnia to 100), to mimo wszystko facet żyje normalnie.
Jak dla mnie takie coś tylko świadczy o tym, że ludzki mózg ma ogromne możliwości. Możliwe, że to co zostało w głowie tego gościa to jest te 10%, które wykorzystuje normalny człowiek ;-)
Dodano 19 LIP 2007 roku o godzinie 23:10:48
Co Urząd Skarbowy to inna historia. Historia mojego NIPu zaczęła się w Kartuzach, a dokładniej w tamtejszym urzędzie. Wszystko wydawało się banalne, ale jak zwykle musiało się niepotrzebnie komplikować... Miła pani, odpowiedziała mi, że w moim wniosku NIP-3 nie wypełniono pola z danymi pracodawcy.
Okazało się, że nasi lokalni urzędnicy wymagają tych danych. Gdy mój pracodawca się o tym dowiedział to normalnie ich wyśmiał. Okazuje się, że w Szczecinie nic takiego nie jest wymagane, ot wniosek i po paru dniach ma się przydzielony numer NIP. W Kartuzach procedura wygląda dość skomplikowanie. Najpierw ja składam wniosek NIP-3 (co też zrobiłem) z wymaganymi polami (w tymi i te dane pracodawcy), po sfinalizowaniu umowy o dzieło pracodawca przesyła PIT (chyba 8a, lub 8b) do Kartuz i dopiero wtedy dostane ten przeklęty NIP.
O dziwo dzisiaj pani listonoszka przyniosła magiczną kopertę zaadresowaną do mnie. Co w niej znalazłem? Mój numer NIP. Wszystko fajnie, tylko nie przesłano wymaganego PITu ;-]
Dodano 19 LIP 2007 roku o godzinie 16:00:27
Bardzo dawno temu założyłem sobie konto na fotka.pl... W skrócie powiem, że nie znajdziecie na nim nic ciekawego także nie będę podawał adresu do profilu.
Z nudów dzisiaj zalogowałem się dopiero 3 raz, a konto mam od stycznia '07 ;-]. Zaktualizowałem nieco profil, oraz wyruszyłem na poszukiwania znajomych z okolicy. Sprawa bardzo prosta i banalna... A wszystko to w jednym celu - wstawienia oceny 1 xD Dlaczego? Bo wpienia mnie, że każda osoba (nawet największy pasztet) ma ocenę średnio wyższą od 9. Poza tym można zobaczyć jak wielu moich znajomych robi z siebie pajaców. Dla mnie to jest po prostu śmiech na sali, a te cyrki lubię odpowiednio skomentować i ocenić ;-]
Wniosek: fotka.pl to dla mnie zło, a ja przez nią również jestem zły xD
Dodano 19 LIP 2007 roku o godzinie 10:22:03
Tym razem nie będzie o polityce. Nie będę krytykował kaczorów, Lepperów i Giertychów. Nie zjadę również koalicji LiS, bo przestało mnie to już interesować. Tym razem opowiem bardzo króciutko o pewnym zjawisku, które mi się przypomniało. Całość działa się dawno temu, a właściwie wtedy kiedy byłem jeszcze w gimnazjum...
Zawsze (tzn. wtedy, teraz sprawa nieco się zmieniła, ale pewnie Ci ludzie aż tak bardzo nie) uważałem część mojej klasy za totalnych debili. Może to i są ludzie będący w porzo, ale oni są w porządku tylko wtedy kiedy są z osobna. Wtedy też tak było. Jedynie kiedy byli w kupie to nagle ich ego rosło do ogromnych rozmiarów. Pewnie zasada trzymajmy się kupy, kupy nikt nie ruszy była im szczególnie znana. No więc, kilka typów (takie koksiki) zrobiły "rząd". Czyli lokalną mafię, która na każdej przerwie swoją obecność oznajmiała okrzykiem "rząd musi być!"...
Zawsze mnie zastanawiało dlaczego to im sprawiało taką radość... Byli w kupie i dopiero wtedy czuli się naprawdę silni. Każdy każdemu musiał jakoś dorównać to zawsze starali się aby to jakoś pokazać. Wkrótce potem olano ich, jednak okrzyk i "rząd" nadal pozostał. Im to zwisało, że wszyscy mieli to w dupie. Oni robili swoje. Dopiero gdy byli razem ich bary rozrastały się i nagle na korytarzach brakowało miejsca...
Doprawdy dziwi mnie to. Może to po prostu był taki wiek, że trzeba było każdemu się popisać, pokazać jakim to jest się menem itd... Teraz o rządzie nie ma słyszeć. Stara paczka "ministrów" pozostała, a teraz to im tylko chlanie, imprezy i takie tam w głowach. Nadal są w jakiś sposób w porządku, ale właściwie każdy z osobna. Gdy byli razem zapominali o uprzejmości, ba w ogóle o wszystkim zapominali i traktowali wszystkich jednakowo.
Dodano 19 LIP 2007 roku o godzinie 09:19:25
Moja satka nawaliła, a ponieważ nie mam żadnej kablówki (ani telewizji cyfrowej) to zostałem odcięty od oglądania programów typu MTV, ViVa... Ostatnio sytuacja nieco się zmieniła. Podłączyliśmy drugą satelitę, która odbiera kanały w wersji cyfrowej (ale tylko te niekodowane, czyli nie zobaczymy tego co oferuje Cyfra+ ;-] ), no i dzięki temu zabiegowi mam teraz polski odpowiednik MTV - 4fun.
Generalnie to nie lubię tej stacji, bo to co ona serwuje po prostu mi się nie podoba, poza tym ogrom reklam skutecznie zniechęca...
Dzisiaj sobie do śniadania troszkę oglądałem ten badziew i od razu było widać sktuki (hmm a właściwie zalety) nieoglądania takich kanałów... Na samym początku "objerzałem" dwa klipy Tokio Hotel, tym razem w wersji anglojęzycznej. Zespół nawet zrobił osobne klipy do "Scream" (niem. Shrei), oraz "Through the monsun" (niem. durch dem monsun - tak to się pisze? :>). Jakie wrażenie? TH nadal nie umie grać, Bill ma nową fryzurkę. Poza tym to wszystko wygląda tak jakby główni bohaterowie (czyt. TH) byli zmęczeni życiem i zaraz po skończeniu klipu mieliby się pociąć...
Po TH, przyszła kolej na jakiś polski HH. Nie mam pojęcia co to było, ale na pewno nie zmienię zdania o nim... Gdy tylko usłyszałem w refrenie ten przekaz, siłę, znaczenie, powah itd, to zrozumiałem, że polski hh to IMHO dno. No sami musicie przyznać, że refren W, w, wóz najszybszy w mieście to jakiś totalny shit, a cały ten kawałek to opowiadanie o jakimś najszybszym samochodzie, czy coś w tym stylu ;/
Dodano 18 LIP 2007 roku o godzinie 22:34:39
Rozszerzenie w błyskawicznym tempie zyskujące olbrzymią popularność. StumbleUpon pozwoli Ci za jednym kliknięciem przejść do losowo wybranej strony, na którą bez tego rozszerzenia możliwe że nigdy byś nie zawitał. Dzięki rankingowi użytkowników możesz mieć pewność że zdecydowana większość, to strony z wyższej półki.
A inaczej mówiąc, kiedy już nie będę wiedział co pooglądać sobie w Sieci to kliknę magiczny guzik "Stumble!" na toolbarze Firefoksa i będę mógł poznawać coś nowego i (może) ciekawego.
Pomysł nawet i ciekawy, ponieważ można (za pomocą tego toolbara) oceniać każdą z witryn, oraz czytać recenzje o nich. Generalnie nie zdziwię się jeśli za kilka dni po prostu usunę to rozszerzenie, ale póki co wydaje się to być nawet fajną zabawką ;-]
Dodano 18 LIP 2007 roku o godzinie 07:05:38
Znalazłem w sieci spoilery do najnowszej książki J. K. Rowling. Na kilka dni przed wydaniem ostatniej części przygód dzielnego czarodzieja doszło do przecieku i w ten sposób już można przeczytać jego przygody.
W Sieci są już nawet spoilery. Problem w tym, że oba, które znalazłem wzajemnie się wykluczają. Który jest właściwy (o ile w ogóle jest) pozostawiam do własnej oceny.
Uwaga, w dalszej części notki wstawiam adresy do tych spoilerów. Jeśli nie chcesz sobie psuć zabawy to może lepiej nie czytaj tych stron ;-)
Dodano 18 LIP 2007 roku o godzinie 00:22:26
Już dawno temu obiecałem wstawić zdjęcia mojego nowego psa Saby. Jeśli więc chcesz zobaczyć moje psisko zapraszam na mój album na PicasaWeb ;-)
PS. Zdjęcia wykonała moja Iza, za co jestem jej wdzięczny :-)
Dodano 16 LIP 2007 roku o godzinie 13:07:30
9-tego lipca ogłoszoną wstępną listę osób, które się dostały. Dzisiaj jest ogłoszenie ostatecznej listy.
Czekając na tą listę przechodzą mnie te same dreszcze, ten sam strach/ciekawość co wcześniej. Wiem, że się na pewno dostałem, ale jestem ciekaw, a jednocześnie boję się, czy (nie) dostałem się na te bardziej preferowane kierunki...
Deja vu?
PS. Jednak pozostałem na Elektronice i Telekomunikacji. Szkoda, miałem pewną nadzieję, że uda mi się dostać na Automatykę i Robotykę :/
Dodano 16 LIP 2007 roku o godzinie 12:47:26
Filmik dedykuję wszystkim nie-matką, które chcą/chciały/podjęły się aborcji. Czy nazwiecie teraz takie coś "rozwiązaniem problemu"?
Ps. dla niektórych ten film może być drastyczny, także oglądasz go na własną odpowiedzialność.
Dodano 14 LIP 2007 roku o godzinie 12:50:40
Bardzo zabawny film. Coś w stylu takich dawnych musicali o typach chcących stworzyć dream rock band. Naprawdę fajne i warte obejrzenia. Można się nie źle odprężyć :)
Poza tym zespół Tenacious D naprawdę istnieje i muszę przyznać, że ich granie podoba mi się :)