Never ending story
Już od godziny pier* się z drukarką HP LaserJet 1020, aby wydrukowała jeden mały pilczek. Już mnie słownie kurwica bierze, bo nic nie pomaga mi rozwiązać tego problemu...
Komentarze
Disclaimer
Jakkolwiek jestem właścicielem tego bloga, nie ponoszę odpowiedzialności za kometarze napisane przez innych obywateli tego wolnego kraju.
Zastrzegam sobie prawo do kasowania/modyfikowania komentarzy (jeśli uznam to za stosowne).
#1
Mów w czym problem. Trochę z 1020 sam nawojowałem to może miałem ten sam problem i coś podpowiem. ;)
przecietny | #
#2
Mnie więcej to samo co wcześniej z tą różnicą, że w ogóle to chujstwo nie drukuje..
radmen | #
#3
Z KDE to akurat nie mam nic kompletnie wspólnego wiec raczej niepotrzebnie sie odzywałem. :P
przecietny | #
#4
ja pierdole, wreszcie ta drukarka laskawie wydrukowala te dwie strony ktore byly mi potrzebne…
Teraz dzieki niej jestem godzine w plecy ;/
radmen | #