Wspaniały sposób na podtrzymanie kultury na Kaszubach
Już na wstępie powiem Wam, że mam serdecznie dość tego co się dzieje u nas na kaszubach... Dzisiaj w Chmielnie był konkurs "Rodnej Mowy" (sorry nie napiszę tego po kaszubsku, o tym później..). Jest to konkurs recytatorski, w języku kaszubskim. Ogólem masa ludzi, tłok ścisk ogromny i poza tym praktycznie jedna szansa na rok aby zobaczyć kogoś w stroju kaszubskim... Nie, no jeszsze jest kilka świąt latem, w których można się przebrać i pokazać, że się kultywuje tradycję...
Dzisiaj nawet była msza z czytaniem i kazaniem po kaszubsku! o_0 Raz na rok takie coś jest w Chmielnie, a normalnie jest to święto tak wielkie, że nawet te narodowe mogą się schować...
Szczerze mam dość takich Kaszub. Mamy takich kaszubów, których się tak nazywa (chyba) tylko z racji pochodzenia. Coraz mniej osób mówi po kaszubku (w tym i ja), a dopiero podczas dużych imprez potrafią pokazać, że faktycznie jeszcze istnieją.
My się szczycimy tym, że kaszubski jest językiem (z racji tego, że ma własną gramatykę i pisownię), a poza tym to czuję, że to wszystko po prostu wymiera. Od imprezy do imprezy widać, jeszcze małe światełko nadziei, że może jednak coś się zmieni...
Komentarze (e323725)
_kUtek_
zainstaluj sobie skaszubienie linuksa : )
Jakos 2/4 miesiace temu bylo, ze napisali taka nakladke na Linuchy. :)
n.i.n.a.
A ja za to „wymieranie” powinnam troszeczkę na Ciebie nakrzyczeć... Fakt, na takich imprezach jest źle, ale wynika to nie z tego, że „Kaszuby” wymierają, tylko z mentalności ludzkiej. Jest też druga strona medalu – są ludzie, którzy dbają o to, aby nasza kultura nie umarła :3