Czyżby spam z serwisu Eioba.com ? cz3.
Tak jak pisałem w części 1 i w części 2 pewna dziewczyna Samata chciała mnie wkręcić w małżeństwo, tylko po to aby mogła przejąć fortunkę po ojcu…
Dzisiaj przekonałem się, że to może nawet i nie jest próba spamu, ani też żaden bot. Jeśli ktoś chciał wyciągnąć ode mnie jakieś dane to na pewno ten ktoś czytał to co odpisywałem…
Na ostatniego maila odpisałem coś takiego:
yeah… Maybe You’ll call me on Skype?
I’m really not interested in this stuff..
Na co reakcja przekonała mnie, że faktycznie Samata (być może) istnieje i, że to nie jest żaden bot…
Ok Radmen,
bye.
Myślę, że Samata już więcej do mnie nie napisze…
Ale joggonowela ci wyszła.
Lol
nie ma to jak rozmowa z harvesterami
.
Amused: noo, teraz stworzę film na podstawie tego ;-]
Cholera, Samata nie chce o mnie zapomniec ;]