Dobrze prosperujący zakład garncarski po angielsku
… czyli wg. Mr. G* jest to (UWAGA) (pamparapaa!!) – working pottery
Oczywiście każdy to wie. Szkoda, że takich bzdur uczono mnie na lekcjach języka angielskiego. Ponoć to miało przysłużyć się naszej maturze…
Eee… nie chce nic mowic, ale po ‘wg’ nie stawia sie kropki ;-P
A co do pana G. bardzo fajnie jest miec z nim angola. Ale w sumie to motywuje do tego, zeby sie samemu uczyc, nie patrzac na nauczyciela. No chyba, ze ktos koniecznie potrzebuje kogos kto mu bedzie wszystko tlumaczyl, to inna sprawa.
A myśałem, że o Giertychu mówisz ;].
HAh, a wiecie jak jest rusztowanie?
P albo uszczelka, a może ręczna obrabiarka numeryczna? XD