Matura z j. polskiego

Dodano 10 MAJ 2007 roku o godzinie 22:32:23

Temat mojej prezentacji: "Motyw ruin i grobowców w literaturze i sztuce wybranych epok". Gadałem przez ~10 minut, dostałem 4 pytania, które były całkiem podchywtliwe. Otrzymałem 100%, czyli 20 pkt. :)

Odniosłem wrażenie, że podczas prezentacji, kobiety w ogóle mnie nie słuchały. Pytania były zadane właściwie do tematu mojej wypowiedzi i nie były związane z tym co powiedziałem.

Muszę się przyznać, że pracy sam nie napisałem, także 50% sukcesu jest zasługą parv, która napisała większość. Parę fragmentów zmieniłem, coś jeszcze dopisałem.

Na dwa dni "przed" poszedłem na strych i gadałem sam ze sobą. Myślę, że właśnie to pomogło :)

Jak wiadomo pytania oraz odpowiedzi na nie są najbardziej brane pod uwagę. Muszę przyznać, że sporo improwizowałem i miałem pewne trudności z odpowiedzeniem na niektóre z nich.

Jednym z ciekawszych pytań było pytanie o to czy lubię zwiedzać ruiny, spacerować po cmentarzach i to dlaczego. Na to odpowiedziałem bez problemu, ale pytanie "jakie wnioski z tego można wyciągnąć" już mnie nieco zagięła, ale i temu podołałem :]

Komentarze

#1

Pytania są układane na grubo przed prezentacjami. Sam pisałem jeden zestaw mojej nauczycielce od polskiego, bo żaden polonista w szkole nie miał pojęcia o Tolkienie…

Pustelnik | #

#2

Hmm, a ja myślałem, że trzeba gadać 15 minut ± 2 minuty. Jakieś pytania z książek wykorzystach przy przygotowaniu prezentacji były?

sunridin | #

#3

sunridin: u nas często pytania polegały na spytaniu się o samopoczucie… Nie myśl, że po x godzinach innych prezentacji tym ludziom chce się czepiać..

radmen | #

#4

A sam egzamin ile trwał? Bo ja będę ósmą osobą na liście i nie wiem czy mam się szykować na trudne pytania ;-). Heh, chociaż z książek to raczej pytać się nie będą. Jedyny egzemplacz Cialdiniego z Książnicy trzymam u siebie, reszta to e-booki trudno dostępne w bibliotekach.

sunridin | #

#5

Byłem chyba ~20 minut. Jeśli pracę dasz w miarę wyczerpującą, to raczej nie będziesz mieć wiele pytań... Jak mówiłem, moje nie były wiele związane z moją pracą, a wystarczyło tylko chwilkę pomyśleć. :]

radmen | #

#6

No to gratuluję, ja wczoraj zdobyłem 16/20 i też jestem bardzo zadowolony :)

Z ciekawszych rzeczy: mnie tam raczej nie słuchały- jedna z egzaminatorek, swoją drogą całkiem miła i śmiechowa podczas gdy ja usiłowałem sobie przypomnieć co tam miałem powiedzieć, malowała sobie paznokcie. Każdy na inny kolor :P

wzs | #

#7

wzs: ta moja każde zająknięcie kwitowała takim miłym uśmiechem ;p

radmen | #

#8

Teraz na studiach kilka razy w semestrze będziesz miał takie matury – u mnie bardzo dużo rzeczy przekazuje się w formie prezentacji (czas na taką prezentację 10 -30 min):)

Zenon | #

#9

Hehehe domyślam się tego ;-)

radmen | #

#10

@Zenon chyba zależy na jakich studiach?
Bo na siakiś politechnikach to raczej nie… a nawet jeśli to te prezentacje to o tematach bliższych sercu joggerowca ;)

wzs | #

#11

LOL az mi sie przypomina moja ustna z chemii :)
zdawalam jedyna z calej szkoly, z matematykami, jako pierwsza.
Komisja: – fizyca patrzała w sufit i podziwiała lampy :) – matematyca podziwiała widok za oknem – chemik patrzał na mnie z miłym uśmiechem zakochanego, lub jakby wcześniej conajmniej palił trawkę :)

Jazda jest jeśli podpadniesz nauczycielowi którego złapiesz w komisji – tak miałam na polskim.. Zdawałam starą maturę więc losowałam pytania, mój polonista wiedział że będzie tragedia jak wylosuje motywy z wiarą. Oczywiście na jedno z biblii drugie ze świętego :/ Wyciągłam wiedzą nt trzeciego – Tetmajer „Lubię kiedy kobieta” :] mrr. Ale reszta się czepiła nie dość obszernej wiedzy nt wiary

Powodzenia na tym co Ci zostało :]

aliceq | #

#12

cieszę się, że dostałeś 100%. widzę, że i w tym roku ten temat zachwyca komisję. ja w zeszłym roku miałam ten sam i również dostałam max. :)
wiedziałam, że sobie poradzisz. jestem z Ciebie dumna!! :)
tak jak zauważył Zenon takie matury na studiach będą na porządku dziennym. ale nie ma co martwić się na zapas.
powodzenia na reszcie! :)

Ewela | #

Disclaimer

Jakkolwiek jestem właścicielem tego bloga, nie ponoszę odpowiedzialności za kometarze napisane przez innych obywateli tego wolnego kraju.

Zastrzegam sobie prawo do kasowania/modyfikowania komentarzy (jeśli uznam to za stosowne).

Dodaj komentarz

code