Kosztem matury zwiększam oglądalność bloga ^^
Po ujawnionych niedawno przeciekach maturalnych postanowiłem sobie odwiedzić moje konto na Google Analytics. Jakież ogromne było moje zdziwienie gdy zobaczyłem poniższy wykresik:

Na dniach liczba odwiedzin z ~200 wzrosła do prawie 3k ! A teraz zgadnijmy czego to szukali odwiedzający mojego bloga… O tak już wiem, zapraszam do kolejnego wykresu

I znowu mógłbym powiedzieć, że Ci co tak bardzo szukają tych przecieków mogli by być choć troszkę poważni i nie oczekiwać na coś takiego…
Jedni wzbogacają się na wojnie, ja na maturze xD
A jak adsense się zachowywało tego dnia?:P
Kurczę, muszę zacząć pisać o przeciekach, w końcu matury dopiero się zaczęły ;> Ech… 3k uu na dzień… (nic, tak sobie marzę ;p)
No cóż, AdSense ma się kiepsko…
omg: sprawa może i wygląda fajnie, ale podejrzewam, że ludzie czytają tylko tą jedną notkę, a potem odchodzą
To przecieki maturalne dają lepsze rezultaty niż hakowanie tibii. Hakowanie tibii podniosło mi unikalne wizyty dzienne o 60-70.
@splash: trzeba było pozycjonować się we frazie „chakowanie tibii”
. Tak to jest – zamiast się uczyć, ludzie szukają przecieków.
Lepszy od pozycjonowania jest marketing szeptany.
Mój „portal” który przy okazji tej sprawy wypłynął ma troszkę wyższe słupki
W czwartek ~50 000 uniqów i 130 000 odsłon
Teraz gwałtownie maleje…
Po tych całych maturach pokuszę się o głębszą analizę, bo wcześniej próbowałem też z seksem- wyniki może nie są AŻ TAKI, ale za to powoli, acz stale rosnące
BTW: Tak patrzę, a tu na głównej joggera w najpopularniejszych postach (taki nowy feature chyba) wisi moja notka
Twoja na trzecim…