Wielu takich jest, ale piszę ku przestrodze. Dzisiaj parv dostała ciekawego maila. Pewna osoba chciała kupić wystawiony telefon za 600$. Wszystko ok, ale Nokia 6020 na Ebay.com jest warta jedynie 130$. Coś pachniało podpuchą i wcale się nie myliłem.
Już na wstępie chcę zaznaczyć, że użytkownik angelinacole03 jest oszustem.... W dalszej części przedstawię treść maila tej "osoby".
Ta notka, specjalnie dla pań, została zainspirowana, przez pewną dziewczynę, którą miałem (na moje nieszczęście) spotkać dzisiaj w szkole..
Czyli zaczynajmy. Idąc "trądami" mody załatwcie sobie kawałek jakiejś fajnej firanki. Zróbcie sobie z niej takie obcisłe spodnie na 3/4.
Teraz trzeba znaleźć kawałek czerwonej (lub innej oczojebnej) bibuły, która miała by wyglądać jak miniówka. Skoro miniówka to trzeba to sobie wkoło tyłka. Ta bibuła powinna być pomarszczona w paru miejscach, właściwie to by mogła wyglądać jak nędzna imitacja szmaty do podłogi.
Jeśli chodzi o górę to może być dowolna bluzka, która odłosni brzuch i pokaże, że firanka sięga prawie pod pachy...
Ok, streszczę wygląd tej osoby to dwóch słów KURWA MAĆ!
Co tu dużo mówić... Film wart obejrzenia. Czarno biały obraz jeszcze bardziej potęguje całe wrażenie. Czasami wydawało mi się, że w tym szarym świecie było widać pewne kolory, a szczególnie czerwony, ale to się mogło tylko i wyłącznie wydawać...
Z początku odniosłem wrażenie, że sprawa z Schindlerem to jakaś ściema. Facet koniecznie chciał zarobić i nic innego go nie obchodziło... Dopiero pod koniec pokazał kim naprawdę był...
Jeśli się mam czegoś przyczepić to tylko tego, że wszędzie gdzie były ważniejsze dialogi to mówiono po angielsku, a wszelkie pozostałe (mniej ważne) kwestie były już w tych językach, w których wtedy mówiono...
Powtórzę się i powiem, że naprawdę warto obejrzeć ten film...
Gdy wyszła nowa Operka 9.20 nagle przestał mi działać poprawnie GMail, oraz Google Reader. Aby jakoś się z tym uporać wystarczyło, że dla tych dwóch stron wybrałem: "Edit Site Preferences" -> Scriptnig, po czym w tej zakładce usunąłem lokalizacę do katalogu, w którym znajdują się moje UserJS-y.
W tym miejscu chciałbym podziękować Adasiowi, gdyby nie on, to możliwe, że bym wrócił do FF ;-]
Nie wiem co się stało, ale dzisiaj mój komputer zaczął strasznie przycinać podczas normalnej pracy. Byłem totalnie wku*, bo nie mogłem nawet posłuchać sobie muzyki.
No cóż bez SWAPa mój RAM bardzo szybko został zawalony, a potem (czyli po jego zapełnieniu) nie miałem co oczekiwać na poprawną pracę systemu (tak właściwie to była totalna zwiecha)...
No moje szczęście znalazłem rozwiązanie na forum ubuntu.
I jak zwykle ciągle to samo. Zrobiłem szablon na stronę dla moich rodziców. Jestem z niego wyjątkowo zadowolony. Praktycznie każda przeglądarka wyświetla wszystko ok, poza tym nieszczęsnym IE...
Niestety przez to, że IE nie może wyświetlić strony poprawnie jestem w poważnej rosterce. Bardzo cieszyłem się, że za pomocą samego CSSa udało mi się zrobić menu, pokazujące się po najechaniu na blok, ale teraz jestem z lekka zdenerwowany (okazuje się, że IE nie ma zamiaru na pokazanie czegokolwiek po najechaniu na blok, nawet tło obrazka się nie zmienia ;/)... Jak się wkurzę do końca to po prostu umieszczę komunikat, że strona jest wyświetlana poprawnie pod każdą NORMALNĄ przeglądarką internetową, do której coraz ciężej zaliczyć mi IE...
Naprawdę mam już szczerze dość, że M$ ciągle wszystko musi robić po swojemu. Jak na mój gust dla nich nie istnieje coś takiego jak otwarte standardy. Cały czas mi się wydaje, że dla nich standardem jest tylko to co oni sami stworzą...
U nas w lany poniedziałek rano chodzą tzw. "dynguśnicy". Dzieciaki bawiące się w myśl Halloweenowego "trick or treat". Mają ze sobą gałązki jałowca (czasami skropolone jakimś alkoholem aby mocniej "raniło"). Przychodzą z rana do domów i oferują "zbicie" gałązką, lub "opłacenie" ich słodyczami. Czasami bywało, że gospodarz domu dawał dzieciakom małe co nieco, a w zamian gówniarze miały iść wszystkich w domu obudzić "lejąc" tą gałązką :)
Ja jako dzieciak miałem ciekawy sposób na młodych z rózgami. Gdy oni przychodzili, ja otwierałem drzwi, podnosiłem z podłogi butelkę pełną wody i biednych "dynguśników" oblewałem tą wodą ^^
* Zapomniałem dopisać, że tą gałązką to tylko po gołych nogach się biło ;)
Butelka po napoju - 1,50zł, woda z kranu - x gr, mina uciekających dynguśników - bezcenna :)
No i znowu trafiłem na stronę, w której jest pokazana siła retuszu... Pomyśleć, że gówniarze się zachwycają takimi "laskami", biorą je za wzór dla naśladowania...
Dla mnie pięknem pozostanie naturalna uroda, nie wspomagana przez jakieś make-upy. Oczywiście dziewczyna może takie stosować, ale niech zachowa jakiś umiar, przecież co za dużo to nie zdrowo...
Te święta potrafią skłonić do jakiś przemyśleń. Ostatnio miałem ich całkiem sporo i muszę przyznać, że są one strasznie nie posegregowane i czasami totalnie bzdurne. O dziwo już wielu z nich nie pamiętam...
Cała rzecz działa się w Garczu (taka wiocha niedaleko Chmielna). Jest późny wieczór, a ja nie wiedzieć czemu idę piechotą do domu. Mijam jakieś gospodarstwo i słyszę jakieś "przemówienie"...
Podchodzę bliżej i rozpoznaję głos. Ku memu zdziwieniu to Lepper gada o0... Idę szybszym krokiem w kierunku tego gospodarstwa. Wychodzę z za rogu, widzę masę ludzi. Ale zamiast Leppera, widzę... 2 jego sobowtóry, które pieprzą ciągle jakieś głupoty, a ludzie, zauroczeni, słuchają ich....
Sen powstał pewnie podczas mojego dzisiejszego "wymuszonego" snu... Wniosek: Już więcej nie spać na siłę.
W czasie postu nie będę palić fajek. Nie będę jeść czekolady/słodyczy
Można powiedzieć tak: w czasie postu nie będę robić ...
Post się kończy i co teraz ? Ktoś przestał palić na czas postu, gdy post się skończył sięgnął po upragnioną fajkę. Ktoś nie jadł czekolady po poście znowu ją bierze i zjada.
Ja w takim przypadku pytam się "po jaką cholerę pościć?". Co ten post ma dla nas oznaczać? Chwila wyrzeczenia, aby po tej chwili znowu wrócić do dawnych nawyków...
Całkiem niedawno postanowiłem, że chciałbym mieć na moim pulpicie zdjęcie pewnej ukochanej osoby. Ustawienie jej zdjęcia jako tapetę nie odpowiadało mi. Postanowiłem, że skorzystam sobie z programu pod KDE - SuperKaramba.
Znalazłem nawet pewien widżet, który dowolny obrazek "wsadzał" w taką fajną ramkę i umieszczał na pulpicie. Całkiem miły skrypt (A-photo), ale strasznie toporny i obciążający mój sprzęt. Nie mogłem nawet zmienić obramowania do obrazka (a było ich kilka), dlatego też postanowiłem, że sam sobie zrobię prosty widżet, który umieści zdjęcie na pulpicie.
Ku mojemu zdziwieniu stworzenie prostych widżetów dla karamby wcale nie jest tak skomplikowane. Wykonanie skryptu, który mnie zadowala zajęło ok. 5 minut i 3 linijki kodu. Wprawdzie to jest prymitywny skrypt (wyświetla jedno zdjęcie, które jest na przezroczystym tle) to mi on wystarcza ;-)
Jutro (tj. 04 IV 2007) mamy w szkole okazję poznać zjawisko zwane "Standaryzacją" matur. W tym wypadku będziemy mieli tylko egzamin z matematyki. Właściwie trudno powiedzieć o co chodzi. Wiem, że tylko parę szkół się losuje do tego zadania.
U nas zdarzyło się nawet, że niektórzy nauczyciele w ogóle nie mieli pojęcia o czymś takim...
Z tego co mi wiadomo to wynik naszego egzaminu posłuży do opracowania kolejnych arkuszy maturalnych także moi drodzy koledzy... Postarajmy się to napisać jak najlepiej ! :)
P.S. Szkoda, że nie dostaniemy wyników. Fajnie by było, ot taka mini rozgrzewka do tej właściwej matury...
Cała sprawa wyszła przy okazji organizowania mojej muzyki. Wprawdzie znalazłem program (Amarok, a dokładniej Amarok + Amarok Web Fronted), który w 100% mnie satysfakcjonuje, problemem okazały się uprawnienia do plików.
W moim katalogu z muzyką jest masa plików. Okazuje się, że nie wszystkie miały jednakowe uprawnienia i nie zawsze mogłem zapisywać w nich poprawione tagi ID3v1.
Nie chciało mi się za każdym razem edytować od nowa kolejnych chmodów dla każdego mp3, dlatego odpaliłem program chmod z parametrem -R, ale szybko żałowałem tej decyzji. Wprawdzie pliki miały dobry chmod (taki jaki chciałem, czyli 644) to nie miałem dostępu do katalogów.
Zależało mi na tym, aby każdy katalog, w folderze z muzyką, otrzymał chmoda 755, a każdy plik 644. Przyszła decyzja o napisaniu skryptu, który by rozwiązał mój problem.
Mam problem z napisaniem pewnego skryptu w Bashu. Generalnie sprawę nieco uproszczę, bo póki co nie chcę wyjawiać co to będzie.
Zależy mi na tym, aby skrypt listował zawartość katalogu i przeprowadzał pewne działania na plikach. Problem polega na tym, że spacje w nazwach plików powodują totalny burdel. Próbowałem jakoś temu zaradzić, ale efekt jest raczej mizerny...
Masz wyłączone Java-Script, aby korzystać z pełnych (hehe dumnie brzmi) możliwości strony proszę włączyć obsługę JS
radmen's weblog - online
Jeśli nie odpowiadam, to znaczy, że mnie nie ma
Miniblog
PayPal - szybkie pytanko
Niestety na stronach PayPal nie udało mi się znaleźć zadowalającej odpowiedzi wiec pytam. Chcę wziąć udział w aukcji eBay, gdzie płatność jest via w/w PayPal. Na moim koncie nie mam aktualnie żadnych środków, jednak jest ono powiązane z moją kartą debetową. Czy jest taka możliwość, że PayPalem zrobię przelew, a ten automatycznie obciąży moją kartę? A jeśli nie to jak to mogę rozwiązać? Problem dość pilny, bo w sumie to dzisiaj ta aukcja kończy się jutro i raczej do tego czasu nie będę miał tam żadnej kasy..
Parę dni temu kupiłem sobie mały zapasik Yerba Mate z yerbamatestore.pl. Wybrałem dwie różne odmiany ("Pajarito" i "Cruz de Malta"). Co mogę powiedzieć ? Toż to jakaś kpina. Ta druga niby super mocna, a po 2h od wypicia chce mi się spać. Co ciekawe, te dwie odmiany + "Rosamonte", smakują IMHO tak samo. Skoro w smaku to samo to jaka różnica? Chyba sobie podaruję dalsze zakupy tych 'ziółek'..