Zgoda na transplantację
Stwierdziłem, że w najbliższym czasie załatwię sobie oświadczenie woli, a właściwie coś w rodzaju mojej zgody na transplantację moich narządów po śmierci.
Dlaczego? Tak naprawdę to tylko dlatego, że nawet po śmierci będę mógł jeszcze w jakiś sposób pomóc. Nie obawiam się jakiś głupot typu "moje ciało będzie niekompletne w niebie", wali mnie coś takiego..
Osobiście jestem zdania, że i inni powinni przyłączyć się do tej akcji, to naprawdę mogłoby uratować życie wielu osobom...
Komentarze
Disclaimer
Jakkolwiek jestem właścicielem tego bloga, nie ponoszę odpowiedzialności za kometarze napisane przez innych obywateli tego wolnego kraju.
Zastrzegam sobie prawo do kasowania/modyfikowania komentarzy (jeśli uznam to za stosowne).
#1
Szkoda, że tak mało osób to robi…
Albi | #
#2
Niesamowite! Ten argument odnośnie niekompletności ciała w niebie jest autentyczny? :D
Tak de facto dla mnie zgoda na jakiekolwiek krojenie mnie po śmierci (pomijając sekcję zwłok) zależy tylko i wyłącznie od bliskich, którzy po mnie pozostaną. Właściwie to od nich zależy jakiego trupa chcą mieć. Wszak mi nie będzie robić różnicy – nawet gdy ktoś zrobi ze mnie fotel, czy mydło :P Byleby specjalnie w tym celu mnie nie uśmiercił.
Zal | #
#3
Nie pójdziesz do nieba radmen ! Nie zmartwychwstaniesz !
splash | #
#4
ja swoje noszę od roku:)
misiekf | #
#5
„załatwię”? A co tu do załatwiania? Ściągasz pedeefa, drukujesz, wypełniasz i wsadzasz do portfela. No i załatwione :)
Łukasz Horodecki | #
#6
Kiedyś była jeszcze taka akcja ze specjalnym wzorem tatuażu (coś jak skrzyżowanie znaku nieskończoność z serduszkiem/dupą na jednej pętli). Na papiery ponoć czasem nie mają czasu.
PS. Nie, nie mam tatuażu.
rozie | #
#7
Też o tym myślałem. W końcu i tak ciało „w proch się obróci”. Może „moje części” się komuś przydadzą?
Krzysztof | #
#8
Łukasz: „załatwię” w sensie, że sobie zamówię gotowy i uadny druczek. Mam drukarke laserową, a czarnobiały kawałek papieru co szybko się pognie i porwie mnie nie interesuje ;-]
Splash: mówi się trudno, nie jestem aż tak bardzo zagorzałym katolikiem aby żałować zmartwychwstania…
Zal: niektórzy właśnie myślą, że tak się czasami dzieje. A co do decyzji bliskich, to jednak to jest moje ciało i sam sobie będę decydować o jego losach ;-)
radmen | #
#9
jak nie zmartwychwstaniesz? przeca nieumarli wstają nawet jak są niekompletni. (wielkanoc to pierwsza w historii opowieść o zombie ;>)
D4rky | #
#10
Moje ciało jest moim ciałem.Jeśli mam zginać w wypadku a mój organ uratuje zycie jakiejs osobie to dlaczego nie ja chce to zrobic chodz ma tylko 16 lat moi rodzice wiedzą o tym. I tak nasze ciało po śmierci sie rozkłada co mie to tam bedzie obchodzić czy bez nerki czy innego narządu.W tedy ja juz będę w niebie lub piekle lub jeszcze gdzie inndziej i nie będzie czsuu na te zamartwienia a może to nam otworzy raj…??
Magdalena | #
#11
ja jestem za transplantacją i bez dwóch zdań zgadzam się na transplantację po śmierci. Dla „zwolenników” transplantacji polecam bransoletki z kauczuku i chromowanego metalu z napisem „Zgadzam się na transplantację” zamawiać można na stronie zespołu golden life a na stronę z formularzem dostaniesz się klikając na mój nick: mania
mania | #
#12
Chcę po śmierci oddać swojenorageny. Od godziny szukam możliwości rejestracji. Znalazłem druki w PDF, co jak wiadomo nie daje mozliwości przetworzenia na Worda. poza tym druk do góry nogami-Swietna promocja zarówno tematu jak i właściciela strony. Tracę nadzieję i chęć by dołączyć do grona dawców.
kris11000 | #
#13
Kris: że co ? PDFa otworzysz przynajmniej setką programów. Poza tym to co chcesz tam modyfikowac? Wydrukuj i tyle..
radmen | #