Zgoda na transplantację

Dodano 18 KWI 2007 roku o godzinie 23:59:14

Stwierdziłem, że w najbliższym czasie załatwię sobie oświadczenie woli, a właściwie coś w rodzaju mojej zgody na transplantację moich narządów po śmierci.

Dlaczego? Tak naprawdę to tylko dlatego, że nawet po śmierci będę mógł jeszcze w jakiś sposób pomóc. Nie obawiam się jakiś głupot typu "moje ciało będzie niekompletne w niebie", wali mnie coś takiego..

Osobiście jestem zdania, że i inni powinni przyłączyć się do tej akcji, to naprawdę mogłoby uratować życie wielu osobom...

Komentarze

#1

Szkoda, że tak mało osób to robi…

Albi | #

#2

Niesamowite! Ten argument odnośnie niekompletności ciała w niebie jest autentyczny? :D

Tak de facto dla mnie zgoda na jakiekolwiek krojenie mnie po śmierci (pomijając sekcję zwłok) zależy tylko i wyłącznie od bliskich, którzy po mnie pozostaną. Właściwie to od nich zależy jakiego trupa chcą mieć. Wszak mi nie będzie robić różnicy – nawet gdy ktoś zrobi ze mnie fotel, czy mydło :P Byleby specjalnie w tym celu mnie nie uśmiercił.

Zal | #

#3

Nie pójdziesz do nieba radmen ! Nie zmartwychwstaniesz !

splash | #

#4

ja swoje noszę od roku:)

misiekf | #

#5

„załatwię”? A co tu do załatwiania? Ściągasz pedeefa, drukujesz, wypełniasz i wsadzasz do portfela. No i załatwione :)

Łukasz Horodecki | #

#6

Kiedyś była jeszcze taka akcja ze specjalnym wzorem tatuażu (coś jak skrzyżowanie znaku nieskończoność z serduszkiem/dupą na jednej pętli). Na papiery ponoć czasem nie mają czasu.

PS. Nie, nie mam tatuażu.

rozie | #

#7

Też o tym myślałem. W końcu i tak ciało „w proch się obróci”. Może „moje części” się komuś przydadzą?

Krzysztof | #

#8

Łukasz: „załatwię” w sensie, że sobie zamówię gotowy i uadny druczek. Mam drukarke laserową, a czarnobiały kawałek papieru co szybko się pognie i porwie mnie nie interesuje ;-]
Splash: mówi się trudno, nie jestem aż tak bardzo zagorzałym katolikiem aby żałować zmartwychwstania…
Zal: niektórzy właśnie myślą, że tak się czasami dzieje. A co do decyzji bliskich, to jednak to jest moje ciało i sam sobie będę decydować o jego losach ;-)

radmen | #

#9

jak nie zmartwychwstaniesz? przeca nieumarli wstają nawet jak są niekompletni. (wielkanoc to pierwsza w historii opowieść o zombie ;>)

D4rky | #

#10

Moje ciało jest moim ciałem.Jeśli mam zginać w wypadku a mój organ uratuje zycie jakiejs osobie to dlaczego nie ja chce to zrobic chodz ma tylko 16 lat moi rodzice wiedzą o tym. I tak nasze ciało po śmierci sie rozkłada co mie to tam bedzie obchodzić czy bez nerki czy innego narządu.W tedy ja juz będę w niebie lub piekle lub jeszcze gdzie inndziej i nie będzie czsuu na te zamartwienia a może to nam otworzy raj…??

Magdalena | #

#11

ja jestem za transplantacją i bez dwóch zdań zgadzam się na transplantację po śmierci. Dla „zwolenników” transplantacji polecam bransoletki z kauczuku i chromowanego metalu z napisem „Zgadzam się na transplantację” zamawiać można na stronie zespołu golden life a na stronę z formularzem dostaniesz się klikając na mój nick: mania

mania | #

#12

Chcę po śmierci oddać swojenorageny. Od godziny szukam możliwości rejestracji. Znalazłem druki w PDF, co jak wiadomo nie daje mozliwości przetworzenia na Worda. poza tym druk do góry nogami-Swietna promocja zarówno tematu jak i właściciela strony. Tracę nadzieję i chęć by dołączyć do grona dawców.

kris11000 | #

#13

Kris: że co ? PDFa otworzysz przynajmniej setką programów. Poza tym to co chcesz tam modyfikowac? Wydrukuj i tyle..

radmen | #

Disclaimer

Jakkolwiek jestem właścicielem tego bloga, nie ponoszę odpowiedzialności za kometarze napisane przez innych obywateli tego wolnego kraju.

Zastrzegam sobie prawo do kasowania/modyfikowania komentarzy (jeśli uznam to za stosowne).

Dodaj komentarz

code