Niepoprawny politycznie sen
Cała rzecz działa się w Garczu (taka wiocha niedaleko Chmielna). Jest późny wieczór, a ja nie wiedzieć czemu idę piechotą do domu. Mijam jakieś gospodarstwo i słyszę jakieś “przemówienie”…
Podchodzę bliżej i rozpoznaję głos. Ku memu zdziwieniu to Lepper gada o0… Idę szybszym krokiem w kierunku tego gospodarstwa. Wychodzę z za rogu, widzę masę ludzi. Ale zamiast Leppera, widzę… 2 jego sobowtóry, które pieprzą ciągle jakieś głupoty, a ludzie, zauroczeni, słuchają ich….
Sen powstał pewnie podczas mojego dzisiejszego “wymuszonego” snu…
Wniosek: Już więcej nie spać na siłę.
Miałeś proroczy sen!
Oby nie… ;-]
Wniosek jest błędny
powinno być raczej: oślepnąć i ogłuchnąć = brak dziwnych snów ^^
To by pewnie i tak nie pomogło, bo przeca to wszystko gdzieś głęboko w głowie tkwi ;p
to pewnie przez to: http://riot.pl/2007/01/18/obrazek-dnia/
hehehe to pewnie to było przyczyną