Standaryzacja matur
... cokolwiek to znaczy :-)
Jutro (tj. 04 IV 2007) mamy w szkole okazję poznać zjawisko zwane "Standaryzacją" matur. W tym wypadku będziemy mieli tylko egzamin z matematyki. Właściwie trudno powiedzieć o co chodzi. Wiem, że tylko parę szkół się losuje do tego zadania.
U nas zdarzyło się nawet, że niektórzy nauczyciele w ogóle nie mieli pojęcia o czymś takim...
Z tego co mi wiadomo to wynik naszego egzaminu posłuży do opracowania kolejnych arkuszy maturalnych także moi drodzy koledzy... Postarajmy się to napisać jak najlepiej ! :)
P.S. Szkoda, że nie dostaniemy wyników. Fajnie by było, ot taka mini rozgrzewka do tej właściwej matury...
Komentarze
Disclaimer
Jakkolwiek jestem właścicielem tego bloga, nie ponoszę odpowiedzialności za kometarze napisane przez innych obywateli tego wolnego kraju.
Zastrzegam sobie prawo do kasowania/modyfikowania komentarzy (jeśli uznam to za stosowne).
#1
To może napiscie jednak najgorzej, to ułożą potem łatwe matury :)
wzs | #
#2
No właśnie, że nie! Niech młodzi zakuwają! ;p
radmen | #
#3
ja też tak myślę! matura to matura, a nie np egzamin gimnazjalny.
powinna być trudna i nie powinno być żadnych amnestii Giertycha!
kto to w ogóle wymyślił!
nie chce być wredna, ale matura to egzamin, który powinien pokazać co potrafimy, a nie czego nie wiemy.
to pierwszy krok na studia.
to prawdziwy krok w dorosłe życie.
tak więc maturzyści do nauki! :) hehe…
Ewela | #