Avatar the last airbender

Dodano 30 KWI 2007 roku o godzinie 23:32:00

Avatar the last airbender

Seria Avatara jest opowieścią o świecie, w którym ludzie potrafią wykorzystywać naturę do właśnych potrzeb. Są cztery nacje, podzielone na cztery podstawowe elementy natury (ogień, woda, powietrze, ziemia), którymi posługują się w życiu codziennym i/lub w walce. I tak np. benderzy (sorry nie wiem jak przetłumaczyć słowo bender) potrafią dowoli manipulować jednym z tych elementów. Jest też jedna osoba - Avatar - która potrafi opanować wszystkie cztery elementy oraz dowolnie się nimi posługiwać. Osoba Avatara zawsze przechodzi reinkarnację, a każde jej kolejne wcielenie rodzi się u innej nacji.

Avatar :: Map of the world

Wszystkie nacje żyły w pokoju, niestety nacja ognia wytoczyła wojnę i niczym Hitler chciała zagarnąć wszystko co się tylko dało. Niestety Avatar zaginął, dopiero po 100 latach (od poprzedniego wcielenia) zostaje odnaleziony. Mały Aang ma jeszcze sporo do nauki zanim kogokolwiek uratuje...

Już pożegnania nadszedł czas

Dodano 30 KWI 2007 roku o godzinie 21:41:49

Nie wcale nie myślę o porzuceniu joggera. Wprawdzie w piątek był mój ostatni dzień lekcji w LO, to dopiero dzisiaj był uroczyste zakończenie i rozdanie świadectw.

Cała uroczystość długa, przedstawienie króciutkie, czasami zabawne, ale generalnie bez pomysłu wykonane. A poza tym to fajnie było widzieć moją klasę... Szkoda, że większości z tych ludzi nawet nie zdąrzyłem powiedzieć "narazie", bo w oka mgnieniu po prostu zniknęli.

Jedynym moim pomysłem na to co się z nimi stało to chęć szybkiego wyskoczenia na piwo. No cóż szkoda, że tak się stało. Troszkę mnie teraz śmieszą ich opisy na gg, że już żałują, że to koniec liceum...

Co ja zrobiłem po uroczystości? Załatwiłem kilka spraw związanych ze szkołą, poszedłem z moją paczką na pizzę, a potem pojechałem razem z Izą do niej. Dzisiaj mija miesiąc jak jesteśmy razem ;-)

Krótko o przyjaciołach

Dodano 29 KWI 2007 roku o godzinie 23:41:31

Rzeczy zmieniają się wkoło nas. Zmieniają się także i ludzie, którzy zniżają się do poziomu rzeczy, ale nie zmieniają się przyjaciele co udowadnia, że przyjaźń to coś boskiego, nieśmiertelnego...

SMS od Izy

Black Metal bywa zabawny

Dodano 29 KWI 2007 roku o godzinie 20:43:02

O tak, nie ma nic lepszego niż groźni panowie, z umalowanymi mordami, fajnymi ciuchami śpiewającymi szanty o szatanie ;-] Ważne, że to jest "napierdalanie dla shatana" xD

Może i panowie z Immortal nie mają lateksowych ciuchów, ale podejrzewam, że brakuje im jakiegoś fajnego toporka, albo miecza dwu i półręcznego...

Mądrości Yody

Dodano 29 KWI 2007 roku o godzinie 17:10:47

„Do or do not. There is no try.”

Dechrystianizajca - głupota?

Dodano 29 KWI 2007 roku o godzinie 12:58:08

Jestem właśnie po ciekawej lekturze dotyczącej dechrystianizacji.

Czym jest dechrystianizacja? Najprościej mówiąc jest to proces odwrotny do chrztu, a właściwie jego "anulowanie". Jest to swoisty sposób na zmazanie "piętna" wiary, oraz całkowite uwolnienie się od niej. Wprawdzie obrzędu (opisanego w tym artykule) dokonał jeden z kapłanów wyznających starosłowiańską wiarę to osoba, która się temu poddała wcale nie należy do jakiejś sekty, lub innej religii. Facet po prostu dokonał tego, ponieważ ciążył mu fakt bycia ochrzconym i wcale nie trzeba od razu o to posądzać szatana.

Moje muzyczne ograniczenie

Dodano 28 KWI 2007 roku o godzinie 21:53:11

Dzisiaj przeglądałem sobie płytki z muzyką, które otrzymałem od mojej Izy. Generalnie to był metal + kilka klipów wideo. Dużo zespołów, większości z nich nie znałem...

Ciekawostką dla mnie było to, że nie potrafiłem włączyć kawałków, ktrych tytuły brzmiały, w wolnym tłumaczeniu, "czarny gej maca jaja"... Znalazłem tam zespoły o nazwie np. "Anal Strech", oraz kilka innych zespołów ze słowem "anal" w swojej nazwie. Ani jednego z tych kawałków nie odsłuchałem.

Nie wiem dlaczego, ale piosenki o takim tytule wyjątkowo mnie odrażały i włączyła się swoista blokada, która nie umożliwiła słuchanie tego. Dla mnie to jest odrobinkę dziwne, ponieważ nie mam problemów ze słuchaniem muzyki o szatanie, lub jemu podobnych...

Koniec LO...

Dodano 27 KWI 2007 roku o godzinie 17:20:47

Dzisiaj był mój ostatni dzień zajęć w LO. Wprawdzie dopiero 30 IV odbieram świadectwo to dzisiejszy dzień uznaję za koniec, bo odbiór świadectw to już tylko formalność...

Cóż mogę powiedzieć. Cholernie szkoda, że to się tak szybko skończyło. Wprawdzie siedziałem w tej szkole 3 lata to jednak mógłbym jeszcze spędzić rok więcej... Wiele się działo, czasami sporo nerwów, czasami totalny luz. Moja klasa dla mnie była taka średnia. Kilku dobrych znajomych, z innymi tylko taka sztuczna relacja. Jedni mnie wkurwiali, inni byli "wporzo", ale mimo wszystko to była moja klasa. To były moje debile, za którymi już teraz tęsknię...

Oaza

Dodano 27 KWI 2007 roku o godzinie 07:00:09

Oaza ;]

;-]

Czy istnieje choroba zwana dysleksją?

Dodano 26 KWI 2007 roku o godzinie 15:04:19

Ponoć 50 lat temu takowej nie było, a teraz jest to tylko i wyłącznie usprawiedliwienie tych co robią orty. Ile w tym prawdy?

Zanim odkryto wirusa HIV, ludzie umierali było "ok". Po odkryciu wirusa nagle okazało się, że mamy epidemię i powstała panika...

Zapraszam do dyskusji, jestem ciekaw jakie jest Wasze zdanie na temat choroby dysfunkcji zwanej dysleksją, czy rzeczywiście jest to choroba?

UPDEJT tak jak Splash stwierdził (a właściwie mnie poprawił ;-]) dysleksja jest dysfunkcją, a nie chorobą. Za błąd przepraszam.

Bycie monopolistą...

Dodano 25 KWI 2007 roku o godzinie 23:02:30

Grając w Open Transport Tycoon Deluxe odkryłem w sobie coś nowego, a mianowicie monopolistę...

Na początku gry było cienko, ale gdy doszło do tego, że dysponuję już sporym zasobem gotówki, roczne zyski liczę już w milionach to nie mogłem pozwolić na to aby jacyś konkurenci zaczęli mi podbierać MOICH klientów. Tak więc albo doprowadzałem ich do ruiny (wykupywanie specjalnych praw handlowych na okres jednego roku, reklamy itd), albo po prostu przejmowałem całą spółkę poprzez kupno wszystkich akcji....

Dopiero po jakimś czasie zorientowałem się, że moje zagrywki właściwie były bardzo zbliżone do tych rodem z Redmond. Praktycznie nie mogłem znieść myśli, że ktoś podbiera mi MOJE towary, które to ja powinienem transportować...

Samobójstwo posłanki Blida?

Dodano 25 KWI 2007 roku o godzinie 19:31:08

Krótkie pytanko co do tego: kto normalny chcąc popełnić samobójstwo strzela sobie w środek klatki piersiowej?

Ok, sam samobójca przez to co chce zrobić (albo już zrobił) nie jest normalny, ale jak ktoś chce się zabić to raczej skutecznie, czyli jak mniemam strzelajać sobie w głowę...

Dla mnie ta kobieta również mogła sobie przestrzelić (załóżmy) miednicę, aby powoli się wykrwawić... No cóż dla mnie tutaj śmierdzi kłamstwem, ale zapewne nie poznamy całej prawdy..

40% Polaków nie wie, kto stał za zbrodnią katyńską...

Dodano 24 KWI 2007 roku o godzinie 21:13:44

Co tutaj wiele mówić... Po prostu żal...

Po raz kolejny kłania nam się przykład jak sprawy mają się w Polsce... Kiedyś narzekałem, że obcokrajowcy często publicznie przedstawiają fałszywą prawdę o naszym kraju (a konkretniej jego historii), a tutaj się okazuje, że nasi rodacy również są niewiele lepsi...

Ósmy dzień

Dodano 24 KWI 2007 roku o godzinie 19:45:17

Pan Bóg pracował przez sześć dni, odpoczywał siódmego. Człowiek nie Pan Bóg, szybciej się męczy, więc uznał, że sobota też mu się należy jako dzień odpoczynku. To postanowienie nie spotkało się z wyraźnym sprzeciwem ze strony Instancji Najwyższej.

- Jeżeli udało się z sobotą, to może uda się z piątkiem - pomyślałem i wystosowałem do Pana Boga podanie tej treści:

"W związku ze zmęczeniem, jakie odczuwam po poniedziałku, wtorku, środzie, czwartku i piątku, proszę uprzejmie o przyznanie mi również piątku jako dnia wolnego od pracy. Homo Sapiens".

Odpowiedzi nie było, więc uznałem, że piątek też mi przyznano.

Chrześcijanie?

Dodano 23 KWI 2007 roku o godzinie 19:06:51

  1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną
  2. Nie będziesz brał imienia Boga twego nadaremno
  3. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił
  4. Czcij ojca swego i matkę swoją
  5. Nie zabijaj
  6. Nie cudzołóż
  7. Nie kradnij
  8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu
  9. Nie pożądaj żony bliźniego swego
  10. Nie pożądaj żadnej rzeczy, która jego jest

Próba odbicia piesy... FAILED!

Dodano 22 KWI 2007 roku o godzinie 15:40:45

Dzisiaj, po raz kolejny, przyszedł do nas (a konkretniej do parv) mój były pies - reks. Wprawdzie musiałem zwierzaka oddać właścicielowi po dość sporej awanturze to jednak dzisiaj postanowiłem w jakiś sposób dogadać się z tymi chujami (a nóż widelec coś się uda)...

Wynik, tak jak w tytule, negatywny. Nie było żadnych szans na przekonanie tych gburów, ale o tym już w dalszej części...

Dzień Ziemii

Dodano 22 KWI 2007 roku o godzinie 12:20:12

Earth Day

Wiecie, że dzisiaj mamy Dzień Ziemii?

Inne zastosowanie prezerwatywy ;-)

Dodano 20 KWI 2007 roku o godzinie 22:55:58

Enjoy ;-]

Gdyby tak znać swoją datę śmierci...

Dodano 19 KWI 2007 roku o godzinie 19:02:00

No właśnie co by się wtedy mogło zmienić? Do tego przemyślenia zmusił mnie program "Rozmowy w toku", w którym goścmi były osoby, które potrafiły przepowiadać to kiedy ktoś umrze. Prowadząca spytała się publiczności kto by chciał znać swoją datę śmierci, tylko jedna osoba się odezwała...

No właśnie. Znamy datę naszej śmierci i co z tego? No tak wiemy już, że tego dnia (roku/w tym wieku) umrzemy. Czy to sprawi, że nasze życie w diametralny sposób się zmieni? Możliwe, że za wszelką cenę do tego dnia postaramy się aby wszystko "załatwić"...

Zgoda na transplantację

Dodano 18 KWI 2007 roku o godzinie 23:59:14

Stwierdziłem, że w najbliższym czasie załatwię sobie oświadczenie woli, a właściwie coś w rodzaju mojej zgody na transplantację moich narządów po śmierci.

Dlaczego? Tak naprawdę to tylko dlatego, że nawet po śmierci będę mógł jeszcze w jakiś sposób pomóc. Nie obawiam się jakiś głupot typu "moje ciało będzie niekompletne w niebie", wali mnie coś takiego..

Osobiście jestem zdania, że i inni powinni przyłączyć się do tej akcji, to naprawdę mogłoby uratować życie wielu osobom...