Neon Genesis Evangelion
Pierwszy odcinek włączyłem chyba w piątek. Dzisiaj obejrzałem 21 odcinek i jak mniemam koniec sezonu. Mam jeszcze drugą płytkę z resztą odcinków, które w wolnym czasie na pewno obejrzę.
Fabuła jak dotąd jest dla mnie cały czas mało jasna. Spora masa tajemnic, które aż chce się poznać sprawia, że tylko dzisiaj obejrzałem z 10 odcinków. Przez jakiś czas zrobię test mojej woli i postaram się w ogóle nie dotykać płytki z resztą odcinków Neon Genesis Evangelion ;-]
Obejrzysz 3 razy a fabuła nie bedzie dla ciebie jasna. Uwierz :]
No możliwe, ale i tak to mi się podoba ;-]
A czy ja mówię ze mi nie? To cały urok.
Nie nic nie mówiłeś
Ja zaś rozpocząłem oglądanie od „End of Evangelion” ;> Łatwo się domyślić, iż do rozumienia wiele mi nie pozostawało ;D
No pewnie w tym wypadku WYJĄTKOWO nic nie skumasz :-]
Cóż, po obejrzeniu Death/Rebith, serii „odcinkowej” i „End of Evangelion” tymbardziej nic nie zrozumiesz. Takie to NGE jest.
i za to go kochamy
) ktorego juz nie ma na sieci niestety.
calosc obejrzalem 4 razy i moge jeszcze. A u siebie na komputerze mam kilkudziesieciostronnicowy FAQ do NGE (nie, jeszcze nie przeczytalem
I za to Cię kochamy, że lubisz się dzielić xD
Kurna, muszę przyznać, że dwa ostatnie odcinki totalnie mi się nie spodobały…
The end of Evangelion
Już dawniej pisałem o serii Neon Genesis Evangelion. Dzisiaj obejrzałem "The end of Evangelion" będący (z tego co mi wiadomo) tym właściwym zakończeniem. Wcześniej serię zakończono jakąś rozmową Shinji-Shinji, z której nic nie wynios