Get Firefox

Dodano 17 LUT 2007 roku o godzinie 18:23:24

Looking glass Ubuntu

Dodano 17 LUT 2007 roku o godzinie 17:51:30

Z tego co widziałem w komentarzach (i z tego co zrozumiałem) jest to projekt pulpitu 3D wzorowanego na ten stworzony przez Sun'a.
Filmik obejrzałem i można by powiedzieć, że widzi się Windows Vista, a tak nie jest :)


Fajna sprawa, ciekaw jestem jakie są tego wymagania.
(projekt jest jeszcze w fazie testów, nie ma wersji stabilnej)

Czy może się zdarzyć coś równie paskudnego?

Dodano 17 LUT 2007 roku o godzinie 16:54:36

Poniżej jest fotka pewnego policjanta chroniącego manifestację Ku Klux Klan...
Niby nic takiego, szkoda tylko, że ten policjant jest afroamerykaninem...
...

dluznicy.net - nowy projekt - akcja

Dodano 16 LUT 2007 roku o godzinie 18:52:27

W Polsce dłużnicy nie posiadają zbyt wielu praw. Gdzieś w czeluściach polskiej polityki zalega pewna ustawa (złożona przez PiS), która może zdecydowanie ułatwić życie polskim dłużnikom.
Aktualnie nie mogę nic więcej powiedzieć. O wykonanie strony poprosiła mnie znajoma siostry, która sama jest dłużnikiem (miała firmę, ale jej dłużnicy ściągnęli ją na dno). Póki co dluznicy.net będą mieli na celu poinformowanie dłużników o tym, że takowa ustawa istnieje.

Po co to?
Właściwie póki co to celem serwisu będzie propaganda. Zależy nam głównie na tym, aby Ci ludzie mogli się jakoś zebrać i dogadać, bo dopiero większa ilość ludzi "przekona" w jakiś sposób polityków do wprowadzenia tej ustawy w życie.

Więcej informacji mniej więcej za 2 tyg. Myślę, że do tego czasu wszystko się załatwi i strona już będzie pod w/w domeną online :)

Gwoli ścisłości serwis jest offline

Walentynki

Dodano 14 LUT 2007 roku o godzinie 00:30:32

Valentines
Gwoli ścisłości. Kocham Was wszystkich, ale niektórych bardziej, a innych mniej (tudzież w ogóle).

Koszmar rodem z 4 RP

Dodano 13 LUT 2007 roku o godzinie 11:27:51

Niedawno miałem kolejny ze snów, po których się budzę z myślą WTF was that???

No więc śniło mi się, że Kaczor mianował mnie na jednego ze swoich ministrów. TAK! miałem być ministrem, miałem nawet swój resort (nie pamiętam jaki) i w przeciwieństwie do Gosiewskiego nie byłem królem dworca.
O nominacji dowiedziałem się bezpośrednio od samego Kaczorka, nawet mu rękę uścisnąłem (sic!).
Następnego dnia szukam w gazecie czy jest mowa o mnie, a tu się dowiaduję, że ministrem zostaje Radek Sikorski, a nie ja! O dziwo byłem zawiedziony tą informacją...

Każdy wie co sądzę o 4RP i Kaczorach, także tym bardziej ten sen był dla mnie kolejnym z "tych" dziwnych snów....

Z pozdrowieniami dla Amerykanów

Dodano 12 LUT 2007 roku o godzinie 17:42:19

Już nie będę pisał jak to ci USAńczycy są powaleni...
Myślę, że ten artykuł w zupełności to wyjaśni.

Co pieniądze potrafią zrobić z ludźmi

Dodano 11 LUT 2007 roku o godzinie 21:55:46

Rzecz dzieje się w miasteczku amerykańskim. Przechodniów wyłapuje pewien mężczyzna i oferuje im 500$ w zamian za wykonanie jednego zadania.
Zainteresowanych prowadził do małego sklepiku, a dokładniej na jego zaplecze. Tam było krzesło elektryczne, a na nim siedział jakiś mężczyzna. Zadanie polegało na tym, że ta osoba miała przesunąć woltomierz na 200V, wtedy dostanie pieniądze. Jeśli postanowi "spieścić" faceta większym napięciem otrzyma więcej pieniędzy.

Niektórzy gdy zobaczyli o co chodzi odmawiali, inni przesuwali woltomierz prosząc faceta na krześle aby wytrzymał tą chwilkę bo potrzebują pieniędzy.
Gdy zrobili już to co mieli odchodzili z kwitkiem i współczuciami. Okazało się, że cała ta "zabawa" była eksperymentem, krzesło nie było podłączone do prądu, a siedzący na nim facet był aktorem, który tylko udawał.

No właśnie... Co ludzie potrafią zrobić dla tych pieniędzy...
Cytat pochodzi z dzisiejszego kazania na mszy

Rekolekcje - koniec, podsumowanie

Dodano 11 LUT 2007 roku o godzinie 15:04:10

Słowem wstępu

Wyjazd był w czwartek 8 lutego o 8.00. Przyjechałem Dzisiaj rano o 4.00. Kartuzy->Toruń->Licheń->Strzelno->Licheń->Częstochowa->Kartuzy tak to mniej więcej wyglądało, reszta w dalszej części.

Rekolekcje

Dodano 07 LUT 2007 roku o godzinie 22:43:25

W ten czwartek (czyli jutro :P ) wyjeżdżamy na rekolekcje do Częstochowy. Jak to zwykle bywa maturzyści jadą się pomodlić, bo zostało mało czasu, a uczyć się nie chciało. Znowu sprawdza się przysłowie "Jak trwoga do to Boga" [-;

Plan wycieczki nie jest aż tak bardzo urozmaicony. W Toruniu będzie msza, chwila przeznaczona dla siebie i już jakieś wykłady (tudzież "nauki rekolekcyjne") w kilku uczelniach. Jeszcze tego samego dnia jedziemy do Lichenia, a tam program bardzo podobny. W Częstochowie będzie właściwie to samo :-]

Do niedzieli nie będę miał I-netu. Właściwie jedyne co mnie najbardziej boli z tym faktem to jest to, że nie będę na bieżąco z tym co się dzieje w świecie. Właściwie każdego dnia sprawdzam co nowego, to na wikinews, wykopie, (często) gazeta.pl. Sprawdzam różne blogi, zawsze oglądam codzienny pasek Garfielda, a tu nic z tego... :P Dopiero jak wrócę to spędzę pewnie około godziny, aby uzupełnić wszystkie braki. Mam tą dogodność, że pocztę będę sobie sprawdzał poprzez telefon korzystając ze stronki http://m.gmail.com/ (chwała, że gugiel o tym pomyślał). No to tyle, będę offline na parę dni, wracam w niedziele rano :]

Akcje internetowe

Dodano 07 LUT 2007 roku o godzinie 21:00:49

Pamiętacie może pewną akcję internetową aby wprowadzić PHP jako język programowania na maturze? A może ktoś pamięta akcję przeciwko DRM prowadzoną przez 7thGuard.net?

Dobra pamiętacie czy też nie, mało ważne. Chodzi mi głównie o to czy takie akcje (tj. podpisywanie się pod petycję etc) prowadzone przez takie serwisy mają sens? Chodzi mi głównie o to czy te podpisy posiadają jakąkolwiek moc prawną jeśli się ich zbierze, powiedzmy, 10 tys?

Pytam się dlatego, że będę miał małe zlecenie do wykonania. To ma być pewna strona, która będzie miała zgromadzić ludzi po to aby przeforsować jedną z ustaw w sejmie. Szczegółów jeszcze nie znam, ale właśnie pierwszą myślą było wykonanie właśnie takiej akcji składania podpisów. Chcę się dowiedzieć, czy one mają jakąś wartość, bo po co podpisywać skoro to by nie miało przynieść korzyści ?
Wydaje mi się, że taki wirtualny podpis raczej znaczy bardzo mało, ale może się mylę, dlatego właśnie piszę. Czekam na odpowiedź :)

I tak (prawie) zarobiłem... part 2

Dodano 06 LUT 2007 roku o godzinie 00:16:44

To jest wpis odnośnie poprzedniej notki o moim niefortunnym zleceniu...
Tak właściwie to będzie tylko i wyłącznie cytat mojego komentarza, którego wystawiłem mojemu nieszczęsnemu zleceniodawcy...

Afro Samurai E05

Dodano 04 LUT 2007 roku o godzinie 09:23:25

Czyżby to był faktycznie ostatni odcinek ?

Muszę przyznać, że z takimi emocjami oglądałem jedynie "Zieloną Milę". Normalnie cały czas głowa była przy monitorze. Nie mogłem po prostu uwierzyć co widziałem...

Ci co jeszcze nie zdążyli obejrzeć tego odcinka niech koniecznie to zrobią. Nie zdradzę co tam było :)

Jehowy nadlatują!

Dodano 03 LUT 2007 roku o godzinie 14:32:52

Dzisiaj miałem wyjątkowy dobry humor, więc postanowiłem sprzątnąć mój pokój... Sprzątam i sprzątam... Nagle widzę przez okno watachę ludzi. Pomyślałem sobie, że może to są jacyś spóźnieni wczasowicze. Myśl jakolwiek szalona znalazła akceptację i przyjąłem ją do wiadomości, a jednak okazała się błędna..

I tak (prawie) zarobiłem...

Dodano 02 LUT 2007 roku o godzinie 22:01:41

Sprawa niby jasna... Zlecenie zdobyte na http://zlecenia.przez.net/. Prosta robota, czas do wykonania połowa stycznia br.
Skrypt wykonałem tydzień po sylwestrze (czyli jeszcze miałem mały zapas czasu). Piszę do typa na gg, nic...
Piszę dwa dni później, znowu nic... Po tygodniu wysyłam maila. Też nic. Dzisiaj wysłałem maila z małą groźbą...

Szanowny zleceniodawca stwierdził, że niby miałem skrypt oddać do 5 stycznia, a teraz jest luty i nie ma pieniędzy...

Zdziebko się zdenerwowałem... Jeszcze spróbuję kulturalnej rozmowy z nim, ale tak właściwie to nie ma sensu...

Wniosek: następnym razem spiszę coś w rodzaju "umowy", w której będą zapisane najważniejsze rzeczy w tym data do której mam wykonać skrypt..

Prawie jak Giertych

Dodano 02 LUT 2007 roku o godzinie 00:06:05


"Prawie robi wielką różnicę" xD
A może mi się tylko wydaje, może on wcale nie jest podobny? :>

Głupi wapster...

Dodano 01 LUT 2007 roku o godzinie 15:49:19

Czasami człowiek się może wściec... Mam nowy telefon i postanowiłem sobie ściągnąć jeden fajny dzwonek typu "Real Music".

Oczywiście to nie miało być nic na chybił trafił. Chciałem koniecznie dzwonek SOADa... Pierwsza myśl - wapster.pl. Wchodzę tam, szukam, znalazłem - nędzny cover Chop Suey!
Trudno szukam po goolglach innej strony... Na 10, które odwiedziłem, aż 9 miało dzwonki z wapstera. Wszystko takie samo, można powiedzieć, że to był kolejny wapster.pl...
Tą jedną z dziesięciu była strona jamba.pl, ale tam nie było tego co szukałem... wrr...