Najwyraźniej Twoja przeglądarka ma problemy z obsługą podstawowych znaczników CSS3. Możliwe, że z tego powodu coś może wyglądać beznadziejnie ;-)

PS. Czas zmienić przeglądarkę na coś bliższego nowym standardom.

Przyszła kolej i na mnie...

Kategorie
25 lutego 2007

A już naprawdę miałem nadzieję, że nikt mnie nie zmusi do pisania tego...
Klątwę przekazał D4rky. Wewnętrzny głos nakazuje mi wypisać 5 mało znanych faktów z mego życia, oraz przekazać tą "klątwę" 5 innym osobom. No to zaczynamy:

  • Jak byłem gówniarzem termometr podczas mierzenia zawsze trzymałem w buzi (takie przyzwyczajenie) raz stłukłem ten termometr i połknąłem rtęć, która była w nim
  • W 1 klasie podstawówki byłem nadpobudliwy. Dzieciaki mnie wkurzały, a ja w nie krzesłami rzucałem xD
  • Kiedyś broniłem zaciekle gg (do dziś mi wstyd)
  • Moi rodzice pojechali na wesele. Mnie małego zostawili u mojej ciotki. Będąc tam utopiłem trzy małe kaczuszki - uczyłem je pływać...
  • Dawno temu mieliśmy dużego wilczura. Ja wtedy miałem może 3 latka. Latem, gdy było ciepło, normalnie spałem na tym psie. Raz się zdarzyło, że wsadziłem mu rękę do gardła tak głęboko, że mu (temu psu) ponoć już oczy wychodziły z orbit. Nie ugryzł mnie...

Teraz lista tych "wybrańców":

Komentarze (e300118)

  • snufkin

    Biedna rtęć i święty pies. To tyle ode mnie ;)

  • Tia, „biedna rtęć” :p

  • I ty z tą rtęcią zyjesz ?:P A ja myslalem, ze to zabija :D ja raz do herbaty wrzucilem termometr

  • Żyję :) Zrobili mi płukanie żołądka :P

  • Prawdziwy hardcore… :D Z kaczuszkami przegiąłeś.:]

  • Byłem wtedy dzieciakiem xD

  • Podaj Dalej

    Trzeci dzień na Joggerze a już zostałem wciągnięty w łańcuszka :D no cóż, jak wszyscy to wszyscy ;)

Disclaimer

Jakkolwiek jestem właścicielem tego bloga, nie ponoszę odpowiedzialności za komentarze napisane przez innych obywateli tego wolnego kraju.

Zastrzegam sobie prawo do kasowania/modyfikowania komentarzy (jeśli uznam to za stosowne).

Zostaw komentarz