Behemoth
Dzisiaj przeznaczyłem sobie chwilkę czasu na posłuchanie Behemotha. Właściwie po raz pierwszy mam styczność z tym zespołem i muszę przyznać, że podobnie jak Vader nie przypadł mi do gustu.
Generalnie brakuje mi tam jakiejś melodyczności, brakuje mi jakiś bardziej zrozumiałych słów. W porównaniu do Cradle Of Filth brakuje mi chóru. Wiem że kredki nie mają w każdym swoim kawałku chór, ale bardzo mi tego brakuje. Tak jak wspomniałem wcześniej nie ma tej melodyczności. Cradle jakoś łączy to ostre granie i tą melodyczność co sprawia, że czuje się jakąś przeciwną "aurę" :)
Nie jestem żadnym znawcą, to jest właściwie tylko takie moje odczucie co do Behemotha :)
Dzisiaj zajrzałem sobie na mój profil last.fm. Byłem fajnie zdziwiony, patrzę na "Ostatnio słuchane" : Behemoth, RZA (gdyby ktoś nie wiedział to taki raper). Patrzę na "wykonawcy tygodnia", a tam RZA, SOAD, Juno Reactor, (...) Cradle Of Filth... Różne zespoły, różne gatunki, właściwie nie mają nic ze sobą wspólnego :)
Komentarze
Disclaimer
Jakkolwiek jestem właścicielem tego bloga, nie ponoszę odpowiedzialności za kometarze napisane przez innych obywateli tego wolnego kraju.
Zastrzegam sobie prawo do kasowania/modyfikowania komentarzy (jeśli uznam to za stosowne).
#1
COF, Behemoth i Vader to trzy różne kapele i grają trzy różne nurty muzyczne. Kredki lubią klawiszowe melodyjki. Dawno ich niesłuchałem, bardzo lubię płytę Midian i utworek ,,Her Ghost in the Fog” – dobre. Vader i Behemoth nastawiaja się na szybkość grania. Nie wiem jaką płytę Vadera i Behemotha słuchałeś. Vader kiedyś grał bardzo szybko – Litany, krótkie, szybkie, masakra. Behemoth jeśli słuchałeś płytę Demigod to faktycznie nie mogłeś specjalnie wiele tekstu zorozumieć. Na Zos Kia Cultus ich brzmienie układało się czasem w jakieś melodie. Behemoth ma bardzo ciężkie brzmienie gitar. Dużo bardziej podobają mi się wokale z Vadera niż Behemotha, ale obie kapele to trochę inny klimacik. Aż sobie coś puszczę! A jak! Trzeba trochę czarnej ekstremy ;-)
seban | #
#2
Tak się składa, że mam aż 10 płyt Behemotha (nie jestem pewien, ale to chyba cała dyskografia :-) )
Jeśli chodzi o szybkość grania to mi jednak coś bardziej w stylu Children Of Bodom odpowiada, ale właściwie to taki lajcik jest :-]
radmen | #
#3
No ja kiedyś miałem wszystko Behemotha, Vadera i COF, ale czas mija i płytki się niszczą ;-) Jak lubisz takie symfoniczne metalowe kapele to spróbuj Dimmu Borgir. Nagrywali nawet z pełną orkiestrą. Mnie osobiście podobają się bardziej niż COF.
seban | #
#4
Oj teraz będę musiał to ściągnąć, a chciałem się ograniczyć z powodu obław policji :-]
radmen | #
#5
Jak staną pod twoimi drzwiami to puścisz im Behemotha, usłyszą wokal i uciekną. ;-)
seban | #
#6
Hehe może i tak :]
radmen | #
#7
Ściągnąłem sobie 2 płytki Dimmu Borgir i muszę przyznać, że chcę więcej!
Wprawdzie coś wokalu nie było słyszeć najlepiej, ale i tak mi się spodobało! :)
radmen | #